Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Marcin Możdżonek, Paweł Woicki - bez tych zawodników bardzo trudno wyobrazić sobie reprezentację i Polską Ligę Siatkówki. Mało tego o podpisanie kontraktów z nimi oraz ich kolegami starały się nie tylko czołowe polskie kluby.Co łączy tych graczy oraz ośmiu innych zawodników? Byli nie tak dawno juniorami i w 2003 roku w Teheranie zdobyli złoty medal mistrzostw świata juniorów. Ich trener
Grzegorz Ryś pracuje obecnie z reprezentacją Egiptu.
"Cieszę się bardzo, że to tak wszystko potoczyło - powiedział Grzegorz Ryś.
- Wielu chłopaków rozwinęło się w prawdziwe siatkarskie gwiazdy. A przecież w pracy z młodymi zawodnikami o to właśnie chodzi, żeby nauczyć ich jak najwięcej, przygotować do gry w reprezentacji seniorów." Przypomnijmy, że w Cetniewie Polska zajęła piąte miejsce w mistrzostwach Europy i za ten wynik trener ze swoimi zawodnikami byli przez część środowiska krytykowani. Od tego czasu dla następnych roczników jest to osiągnięcie trudne do powtórzenia.
Mariusz Wlazły grał wówczas w Zduńskiej Woli. Następnie podpisał kontrakt ze Skrą Bełchatów i o lepszym interesie działacze tego klubu nie mogli chyba pomarzyć.
Kto poza wymienioną czwórką grał w Teheranie? Byli to Neroj, Gromadowski, Szulik, Augustyn, Kaczmarek, Ruciak, Olejniczak i Kryś. Większość z nich znalazła pewne miejsce w klubach PLS-u. Artur Augustyn trafił do ligi niemieckiej.
źródło: pls.pl
autor: Adrian Komorowski