Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Bartosz Kurek: Diament do oszlifowania

seniorzy 20.07.2007 08:16:42

seniorzy - Bartosz Kurek: Diament do oszlifowania
W wieku 16 lat zadebiutował na parkietach Polskiej Ligi Siatkówki, trzy lata później rozegrał swoje pierwsze spotkanie w Lidze Światowej. W kadrze Raula Lozano jest najmłodszy. Dlatego nic dziwnego, że argentyński trener często żartem mówi o nim „Bambino”.

 16 - letni senior

 

Siatkówka w jego życiu pojawiła się wcześnie. Duży wpływ na zainteresowanie tym sportem miał jego ojciec, Adam Kurek siatkarz AZS Nysa i były reprezentant Polski. - Tata zrobił swoje przez to, że był siatkarzem – przyznaje Bartek. - Nie  namawiał mnie do uprawiania siatkówki. Nie musiał tego robić. Ja sam przychodziłem na mecze, czasem nawet jeździłem na spotkania wyjazdowe. Obyłem się z tą atmosferą i spodobało mi się. W trzeciej klasie szkoły podstawowej przeniosłem się do klasy o profilu siatkarskim. Tam w Uczniowskim Klubie Sportowym Nysa moim trenerem był pan Roman Palacz. Z tym trenerem pracowałem od początku aż do mojej gry w seniorach w klubie AZS Nysa.

Grę w seniorskim zespole zaczął dość wcześnie, bo już w wieku 16 lat.

 - Zadebiutowałem u boku ojca w AZS Nysa. Z tatą grało mi się fajnie, było sympatycznie. Bardzo dobrze wspominam ten okres. Muszę powiedzieć, że było mi łatwiej zbierać pierwsze siatkarskie szlify, kiedy obok siebie miałem ojca, a nie kolegę, który zawsze traktuje cię inaczej niż tato.  Nie miałem nigdy taryfy ulgowej, ale to zawsze był ktoś, komu mogłem zaufać i na kogo mogłem liczyć. Owszem, zwracał mi uwagę, ale zawsze były to cenne rady, a nie taka sztuka dla sztuki. One przydają mi się do dziś.

Początki gry na parkietach PLS-u Bartek określa jako „bardzo ciężkie”
 - To był dla mnie bardzo duży przeskok jakościowy. W juniorach to była jeszcze taka trochę zabawa, a w PLS – ie to już jest pełen profesjonalizm. Zawodnicy grają nie tylko dla przyjemności, ale i o duże pieniądze. Mnie się to spodobało i  myślę, że jakoś się wpasowałem w to towarzystwo. W Nysie spędziłem naprawdę bardzo miły czas.

 

Bartosz Kurek (fot. Reprezentacja.net)

W Mostostalu

 

Po jednym sezonie w Nysie i dobrych występach w kadrze kadetów zainteresowanie młodym atakującym wzrosło. Złotym medalistą mistrzostw Europy zainteresowali się działacze z Kędzierzyna, proponując mu przejście do Mostostalu. Bartek nie zwlekał  długo z podpisaniem kontraktu. Powodów było kilka - Po pierwsze Kędzierzyn to taki zespół, który stawia na młodych zawodników, daje im szansę gry. Mostostal stara się budować drużynę na przyszłość i wydaje mi się, że pasowałem do niej. Pasowałem i pasuję nadal. Poza tym Kędzierzyn nie jest aż tak daleko od domu, od Nysy jak na przykład Olsztyn, z którego tez miałem propozycję. A po trzecie odpowiadały mi warunki finansowe, jakie zaproponował mi klub, bo wtedy jako 16- letni chłopak byłem naprawdę zaskoczony wysokością kontraktu.

Pierwszy  sezon w kędzierzyńskim klubie Bartek spędził na ławce rezerwowych. - To nie był najlepszy sezon i w moim wykonaniu i wykonaniu całego zespołu. Ja  wtedy byłem zmiennikiem i pojawiałem się tylko sporadycznie na parkiecie. Jednak same treningi wiele   mi dały  i myślę, ze bez tego pierwszego sezonu  nie byłoby tego drugiego, w którymi mieliśmy szanse na lepszy wynik w końcówce PLS.  Zabrakło trochę doświadczenia

Nie żałuję tego wyboru, gdybym miał drugi raz podjąć decyzję z całą pewnością wybrałbym Kędzierzyn ponownie. Cieszę się, że będę  grał tam przez następny sezon i może przez  kolejne.  Teraz z perspektywy czasu mogę ocenić, że to był dobry wybór.

 

 

W reprezentacji młodzieżowej

 

Wraz z pierwszymi występami na pakietach ligowych Bartek rozpoczął grę w reprezentacji Polski kadetów. W kwietniu 2005 roku razem  z kolegami z rocznika 87/88 wywalczył pierwszy w historii młodzieżowej siatkówki, i jednocześnie pierwszy w swojej karierze, złoty medal mistrzostw Europy. Sukces był tym większy, że przed mistrzostwami Polska nie obstawiana była w roli faworyta. -  Nie byliśmy traktowani jak faworyt, ale pojechaliśmy tam jako czarny koń rozgrywek. Wielu mówiło, że Polska może tam sprawić niespodziankę i wygrać z trudniejszym zespołem, a jak się okazało wygraliśmy wszystkie mecze – wspomina Bartek, który oprócz złotego medalu z imprezy wywiózł również indywidualną nagrodę dla najlepszego atakującego turnieju. - To było miłe wyróżnienie, ale ja podczas trwania  turnieju  nie zastanawiałem się nad tym czy będę, czy nie będę  najlepszym  atakującym rozgrywek. W naszej ekipie nikt nie grał dla indywidualnych laurów, staraliśmy się pomóc drużynie w osiągnięciu jak najlepszego wyniku i fajnie, że moja praca na rzecz zespołu została doceniona. Nie walczyłem o ten tytuł, ale o złoty medal. Bardzo mile wspominam tamtą drużynę i tamte lata i atmosferę, której nie dało się już powtórzyć na późniejszych mistrzostwach świata kadetów i późniejszych turniejach. Wtedy naprawdę wychodziliśmy na boisko tylko z jednym celem - aby wygrać. Cieszę się, że nam się wtedy udało, Dla tego sukcesu poświeciliśmy wiele i byłoby żal, gdyby to się kończyło na jakimś piątym albo czwartym miejscu. A ten złoty medal to dla mnie rzeczywiście największy namacalny sukces.  Oczywiście grę w reprezentacji również traktuję jako sukces, ale to złoto jest na razie na pierwszym miejscu.

Bartosz Kurek na Volleybaltic 2004 (fot. Bartek)

Sukcesu odniesionego na mistrzostwach Europy w Rydze nie udało się już powtórzyć. Kilka miesięcy później Bartek z kadrą kadetów pojechał na mistrzostwa świata do Algierii. Polska przegrała walkę o miejsca medalowe ostatecznie zajmując siódmą lokatę.

- Pobytu w Algierii nie wspominam zbyt miło, nie tylko ze względu na wynik, jaki tam odnieśliśmy – wspomina Bartek. -  Byliśmy tam skoszarowani w hotelu, który nie był o najwyższym standardzie. Nie można było wyjść poza jego teren. Przed wejściem stała policja i mówiła, że mamy zakaz wyjścia z hotelu, bo jest bardzo niebezpiecznie na ulicach. Nie wiem, jaki sens ma organizowanie imprez właśnie w takich krajach, jak Algieria. Poza tym jedzenie było dla nas nie zbyt dobre i musieliśmy sobie organizować we własnym zakresie śniadania czy kolacje. Nie pamiętam szczegółowo, co dostawaliśmy do jedzenia, ale to nie było dobre. Były to raczej takie regionalne przysmaki algierskiej kuchni, a my jak to Polacy, chcieliśmy tłusto zjeść. Jednak wszystkie zespoły miały takie same warunki i pomimo tego powinniśmy zagrać na dobrym poziomie, a to się nam nie udało. To był chyba najgorszy turniej w całej naszej historii.

Jednym z ostatnich występów w reprezentacji juniorów był udział w mistrzostwach Europy w Kazaniu.  I tam pomimo dobrego początku zespół zagrał poniżej oczekiwań, zajmując jedynie 6. miejsce. - Nie wiem, co było przyczyną tych słabych występów. Bardzo ciężko jest o tym mówić. Indywidualnie, każdy z nas, każdy z tych 12 zawodników, którzy byli na turniejach, nie był gorszy od swojego odpowiednika w zespole czy to Rosji, Francji, czy nawet Brazylii. Jako zespół graliśmy słabo, popełnialiśmy seriami dużo błędów. Nie potrafiliśmy się już tak skoncentrować i zmobilizować - analizuje Bartek
 -  Mieliśmy jeszcze ostatnią szansę na mistrzostwach Europy w Kazaniu, ale wtedy przytrafił nam się ten feralny tie break ze Słowenią, kiedy prowadziliśmy podajże 14:10. Myślę, że to był taki moment, w którym wszystko pękło, kiedy spotkaliśmy się na tych eliminacjach do mistrzostw świata  nie graliśmy już z pełnym przekonaniem. Może z zaangażowaniem, ale nie z przekonaniem. Dla Bartka przygoda z kadrą  juniorską  zakończyła się. Przyszła pora na  grę w reprezentacji seniorów.

 

 

W kadrze Lozano

 

Dobre występy w kadrze juniorskiej na mistrzostwach Europy w Kazaniu sprawiły, że młodym Kurkiem zainteresował się Raul Lozano. Tym samym niespełna 18 – letni zawodnik Mostostalu dość nieoczekiwanie znalazł się w szerokiej kadrze Polski. – Myślę, że o pierwszym powołaniu do kadry Lozano zadecydowało najbardziej to, jak się prezentowałem na kadrze juniorów.  Wtedy byłem w dobrej formie i mistrzostwa Europy w Kazaniu były chyba najlepsze w moim wykonaniu. Poza tym trener Lozano chyba wierzył we mnie i zaufał mi, bo to nie był taki prosty wybór. Miał przegląd całej ligi a wybrał 18- latka, który cały poprzedni sezon spędził na ławce – podkreśla Bartek. – Przez ten pierwszy sezon nie grałem w reprezentacji, ale trenowałem z chłopakami. Miałam to szczęście, że mogłem potrenować  z kadrą w  tym ostatnim etapie przed mistrzostwami świata.

Na poważny debiut w reprezentacji przyszedł czas w tym roku. Bartek  nie tylko znalazł  się w szerokiej kadrze na  tegoroczne rozgrywki Ligi Światowej, ale zadebiutował na parkiecie podczas rozgrywek fazy grupowej. - Jestem zadowolony, że dostałem szanse gry w takim wymiarze. Bo powiem szczerze spodziewałem się przed tym sezonem reprezentacyjnym, że będę raczej pełnił rolę takiego 19 zawodnika do trenowania, a nie kogoś, kto będzie latał  z chłopkami po całym świecie  i będzie miał szanse na grę.  Liczę na coś więcej po tych  przygotowaniach do mistrzostw Europy. Chciałbym tam powalczyć o miejsce w składzie. Pewnie mi się nie uda, ale warto spróbować.

 

Bartek  to chłopak...

 

O pogodnym usposobieniu.

Pogodny nastrój nie opuszczał go nawet po zepsutych akcjach podczas fazy grupowej Ligi Światowej. A wszystko dlatego, że... – Siatkówka to dla mnie jeszcze zabawa. I myślę, że jeśli chce się odnosić sukcesy to trzeba tak do tego podchodzić. Bo kiedy stanie się to rutyną, to już będzie ciężko o entuzjazm i o motywację do lepszej gry.

 

Popularny.

Podczas meczów Ligi Światowej ustawiła się do niego kolejka fanek z prośbą o autograf. - Ja nie czuję się komfortowo w takiej sytuacji.  Wolałbym od razu po meczu iść do hotelu i posiedzieć w spokoju, a  tutaj musze rozdawać autografy.  Zresztą, kiedy stoi obok mnie  i autografy rozdaje Sebastian Świderski, to w ogóle jest dziwne uczucie, bo wydaje mi się,  że tam nie pasuję.  

 

Utalentowany.

Za każdym razem, kiedy Kurek pojawia się na pakiecie, któryś z komentatorów wspomina o jego młodym wieku, potencjale i talencie. - W takim momencie, kiedy większość tak mówi, to ważne jest, żeby samemu w to za bardzo nie wierzyć. Trzeba pracować nad sobą i nie spocząć  na laurach.  Jeśli jestem takim  talentem jak o mnie mówią, to trzeba to udowodnić  jakimiś wynikami,  a żeby mieć wyniki, trzeba trenować i nad tym właśnie  się koncentruje.

 

Zajęty.

Prywatnie i zawodowo. - W czasie wolnym najczęściej śpię i odpoczywam,  bo muszę przyznać, że jestem lekkim leniuchem. Poza tym serfuję po Internecie, czytam książki, lubię posłuchać dobrej muzyki. Nie mam hobby. Hobby wymaga czasu i poświęcenia, a ja czasu nie mam zbyt wiele.

 

Z marzeniami.

- Moim marzeniem na dalszą przyszłość jest złoto olimpijskie a takim do spełnienia na dziś,  to żeby po każdym  następnym meczu,   treningu  stawać się coraz lepszym.

  

 


Tekst:

Katarzyna Biernacka

- Reprezentacja.net

(lipiec 2007)

 

Zdjęcia:

zbiory Reprezentacja.net

 

 
--------------------
*Niniejszy tekst w rozszerzonej, uzupełniony o materiały fotograficzne, dostępny jest w formacie *.pdf (Acrobat Reader) w prawym menu naszej strony, w dziale Sylwetki. Znaleźć tam można również sylwetki innych zawodników, zawodniczek i trenerów.
 

źródło: reprezentacja.net

autor: Katarzyna Biernacka

Do wiadomości napisano 5 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

  1. kasiunia1993 Bartuś kcham Cię ! Bede 16.02.2008 w Jastrzebiu :) Powodzenia :*:*:*
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. Iwona1993 Bartek zawsze byłeś, jesteś i będziesz świetnum zawodnikiem
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. Dosiax Bartek wymiatasz ;]
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. Jason Bartek zmień klub
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. masza nie te igrzyska to następne.młody jesteś.buźka.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]