W ubiegły weekend nasze siatkarki odpoczywały, po serii ciężkich i wyczerpujących treningów Marco Bonitta dał swoim podopiecznym trzy dni wolnego na zregenerowanie sił. Polskie zawodniczki do treningów powróciły naładowane energią. Szkoleniowiec z Włoch zmniejszył obciążenia siatkarkom i już powoli odchodzą one do optymalnej formy.Już po wolnym
Czasu do optymalnego przygotowania już coraz mniej, ponieważ turniej World Grand Prix rozpocznie się trzeciego sierpnia. Siatkarki powróciły do treningów naładowane energią, a przygotowania toczyły się prawidłowo, aż do momentu kontuzji libero,
Marioli Zenik.
- Wszystko przebiegało zgodnie z planem, ale niestety Marioli Zenik na jednym z treningów przydarzyła się kontuzja. Rehabilitacja przebiega bardzo dobrze. Jeszcze nie wiemy, w jakim stopniu Mariola będzie gotowa do treningów, ale leczenie idzie w dobrym kierunku. - opowiadała zmartwiona
Magdalena Śliwa.
Mniejsze obciążenia
Mistrzynie Europy z 2003 i 2005 roku wchodzą w ostatnią fazę przygotowań. Nie trenują już tak intensywnie jak wcześniej.
- Już trenujemy lżej, bo musimy złapać świeżość i dynamikę. Mecze odbędą się za tydzień, dlatego ćwiczenia są już wykonywane z troszeczkę mniejszymi obciążeniami, ale długość treningów została taka sama. Dziewczyny są w bardzo dobrych nastrojach. Nie długo zmienimy miejsce i w Rzeszowie będziemy myśleć już tylko o turnieju- zapewniała asystentka trenera.
Kontuzje
Niestety urazu w ostatniej fazie przygotowań doznała podstawowa libero naszej reprezentacji Mariola Zenik. Kibice muszą jednak mieć nadzieje ze jej leczenie przebiegnie bardzo sprawnie i będzie mogła wystąpić w Rzeszowie.
- Oprócz Marioli wszystko jest OK, cała drużyna jest zdrowa. Nie wiadomo jeszcze, czy Zenik zagra w Polsce czy zastąpi ją Agata Sawicka. - zakończyła Magdalena Śliwa.
źródło: SportoweFakty.pl
autor: Karolina Kosek