Bartek Kurek debiutuje na Mistrzostwach Europy seniorów, nie jest to dla niego łatwe zadanie, ale radzi sobie z presją znakomicie i jest dobrym duszkiem biało-czerwonych. Jak oceniasz te mistrzostwa, to Twoja pierwsza ważna seniorska impreza?
-
W zasadzie nie różni się niczym poza poziomem od juniorskich turniejów, w których miałem okazję brać udział. Szkoda tylko, że tak niefortunnie zaczęliśmy nasz występy w Rosji.
Pewnie jeszcze pięć minut przed rozpoczęciem meczu, gdyby ktoś Wam powiedział, że przegracie z Belgią popukalibyście się w głowę?
- Zgadza się, nawet przez myśl nam nie przeszło, że zaczniemy od porażki, co nie znaczy, że zlekceważyliśmy przeciwnika.
Jak sobie radzisz z presją, wchodzisz na boisko w trudnych chwilach, a jesteś jeszcze bardzo młodym graczem?
- Zdążyłem się już do tego nieco przyzwyczaić, od tego tu jestem żeby pomagać w miarę możliwości kolegom, którym w danej chwili nie gra się najlepiej. Jeśli mogę wejść w ciężkiej chwili na boisko, to mogę za to tylko podziękować trenerowi, jest to wyrazem jego zaufania do mojej osoby.
Ten rok jest dla Ciebie wyjątkowy, wiele zmian w Twoim życiu, matura, występy w Mostostalu, reprezentacja i Mistrzostwa Europy.
- To prawda, cieszę się, że coś się zmienia w moim życiu, że moja kariera nabiera tempa. Będę się starać nadal to kontynuować i nabierać doświadczenia, a co za tym idzie grać coraz lepiej i rozwijać moje umiejętności siatkarskie. Przyszły rok jest niezwykle ważny dla reprezentacji, ja zrobię wszystko, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. Najważniejsze żeby się nie zatrzymywać i cały czas iść do przodu.
Czy w związku z tym nie odczuwasz już tremy?
- Trema czysto sportowa, mobilizująca - musi być. Nie mija ona nawet przez cały okres trwania kariery sportowej, nawet doświadczeni zawodnicy ją odczuwają i to chyba dobrze.
Czy miałeś okazję coś zobaczyć w Moskwie?
-
Nie, raczej pozostajemy w pokojach i nie wyściubiamy nosów poza hotel. Z reguły tak jest na imprezach sportowych. Czasem po skończeniu turnieju jeśli jest na to czas, coś udaje nam się zobaczyć.
z Moskwy Katarzyna Gotowiec, Magazyn Siatkówka, reprezentacja.net
źródło: reprezentacja.net
autor: Katarzyna Gotowiec