1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 21.10.2007 19:24:52

Następnie głos zabrał reprezentant Polski Łukasz Żygadło, który podziękował za licytację wszystkim jej uczestnikom, a głównie Wojciechowi Popisowi wiceprezesowi Zarządu Spółki Mieszkaniowej ,,Salwator”, zwycięzcy w ,,walce” o motocykl. Dodał, iż ma zamiar kontynuować swoją działalność, by projekt Domu Misi został całkowicie urzeczywistniony. Po prezentacji motocykla nastąpiło uroczyste przekazanie przez Ziggiego kluczyków do Harleya.
- Cieszę się z tego, że motor zostaje w Krakowie. Naturalnym pytaniem jest pytanie o cenę za jaką został zlicytowany Harley, ale ja uważam że każda kwota na ten cel jest ważna. Najistotniejsze jest to, że dzięki nagłośnieniu tej akcji wielu ludzi prywatnych postanowiło dołożyć swoją cegiełkę do budowy Domu Misi za co chciałbym im serdecznie podziękować - mówił Łukasz.
Na tym jednak obdarowywanie się nie skończyło, gdyż Ziggy, który zlicytował wcześniej srebrny medal Łukasza Żygadły, wyciągnął go z kieszeni i oddał prawowitemu właścicielowi. Gest ten bardzo poruszył siatkarza, który nie krył łez wzruszenia.
- Jeszcze wczoraj rozmawialiśmy o medalu z Ziggim. Pytał się mnie czy nie jest mi go brak czy nie żałuję tego, że oddałem go na licytację. Powiedziałem mu wtedy, że wiadomo że jest mi go szkoda, bo medal był dla mnie czymś ważnym. To nie tylko pamiątka zdobycia wicemistrzostwa świata, ale coś więcej. Ziggi jeszcze wczoraj zarzekał się, że medal leży w jego domu w sejfie. Gdy dziś wręczył mi go podczas uroczystości nie mogłem pohamować łez. Naprawdę się wzruszyłem - mówi Łukasz.
- Od początku wiedziałem, że medal zwrócę prawowitemu właścicielowi, od momentu gdy wygrałem go na licytacji - dodaje Ziggi. - Do niego powinien należeć, za to wszystko, co udało mu się dokonać w sprawie Domu Misi.
Ziggy, wiceprezes Spółki Mieszkaniowej ,,Salwator” oraz przedstawiciel firmy ,,Viamot”, będącej gospodarzem spotkania, a w której siedzibie znajdował się motocykl podczas trwania licytacji, otrzymali prezenty od osób, dla których budowa Domu Misi jest najważniejsza, czyli od małych pacjentów Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie – Prokocimiu. Każdy z wymienionych darczyńców dostał witrażyk namalowany przez dzieci z oddziału onkologii.
Spotkanie zakończyło się rundą na Harleyu wokół budynku siedziby firmy ,,Viamot”. Po raz ostatni motocykl prowadził jego darczyńca Ziggy, na miejscu pasażera zasiadł natomiast główny organizator licytacji Łukasz Żygadło.
Zdjęcia z uroczystości autorstwa Anny Puch można obejrzeć tutaj
źródło: reprezentacja.net
autor: Natalia Lasoń
Do wiadomości napisano 19 komentarzy