seniorki 03.11.2007 14:26:40

Reprezentacja.net:
Jak można ocenić dzisiejsze spotkanie reprezentacji Polski i Peru?
Zbigniew Krzyżanowski, trener kadry juniorek:
- To był taki mecz, który musiał się odbyć, chociaż od początku było wiadomo jaki będzie jego przebieg. Polki zagrały tak jak miały zagrać. Nie było to porywające widowisko, ale trudno, żeby drużyna z takimi ambicjami jak Polska nastawiała się jakoś bardzo na taki mecz.
Było dziś sporo roszad w składzie polskiego zespołu. Jaki Pana zdaniem był tego cel?
- Trener Bonitta dokonywał różnych zmian, ale moim zdaniem są to zmiany, które mają na celu wprowadzenie w błąd przeciwnika. To jest początek turnieju, nasze przeciwniczki jeszcze nie wiedzą w jakiej jesteśmy formie i jak zagramy w tych zawodach. Sądzę, że te zmiany mają za zadanie utrudnić rywalom przygotowanie taktyki na naszą reprezentację. Bardzo źle analizuje się takie spotkanie, kiedy przeciwnik robi jakieś roszady, zawodniczki nie grają na swoich pozycjach jak na przykład dzisiaj Ania Podolec, która weszła na atak podczas gdy ma grać na przyjęciu. Amerykanki będą miały problem przygotowując się do jutrzejszego spotkania, ponieważ nie tylko nie będą wiedziała jakim składem nasz zespół wyjdzie na boisko, ale również kto na jakiej pozycji zagra. Myślę, że taki był zamysł trenera Bonitty, innego wytłumaczenia nie widzę. Kasia Skowrońska gra dobrze, jest motorem tego zespołu i nie sądzę, żeby Ania Podolec mogła ją zastąpić. Ania ma w miarę dobre przyjęcie i pewnie na tej pozycji zostanie.
Czy mogło chodzić również o to, by młode zawodniczki zdobywały doświadczenie przy „bezpiecznym” wyniku?
- Być może chodziło też o ogranie zawodniczek, bo to długi turniej i w przyszłości mogą być potrzebne jakieś zmiany. Na pewno nie robiłbym tragedii z tego, że dziewczyny grały na innych pozycjach, że nie traktowały tego meczu jako przygotowania do kolejnego. Czas na przygotowanie był wcześniej, teraz nasz zespół gra, żeby wygrać i w mojej ocenie, żeby trochę zamieszać przeciwnikom. Amerykanki analizując dzisiejszy mecz będą miały problem, a wiem z doświadczenia, że jeśli zespół nie przygotuje się dobrze na odprawach, to później w meczu ciężko jest zmienić sposób myślenia zawodniczek.
Jak Pan ocenia nasze szanse w jutrzejszym meczu z USA?
- Moim zdaniem to będzie mecz przełomowy i jeśli jutro Polki wygrają to w dalszej części turnieju mogą grać podobnie jak w zwycięskich turniejach Grand Prix. Dzisiejszy mecz tak naprawdę niewiele mówi o jutrzejszym, bo dobry, doświadczony zespół może zmienić swoje oblicze z dnia na dzień. Myślę, że zwycięstwo da nam siłę i wiarę na kolejne spotkania. Ewentualna przegrana może nasze zawodniczki podłamać, bo wtedy każda kolejna wpadka będzie oznaczała koniec marzeń o Pekinie. W jutrzejszym meczu trzeba postawić wszystko na jedną kartę. Sądzę, że trener Bonitta o tym wie i myśli podobnie, bo dzisiejsza gra była już ustawiona pod kątem jutrzejszego pojedynku z USA. Krótko mówiąc musimy jutro wygrać.
*rozmawiała Katarzyna Biernacka – Reprezentacja.net
źródło: reprezentacja.net
autor: Joanna Majtyka
Do wiadomości napisano 11 komentarzy

5-13 września 2008
Foligno & Perugia (ITA)
--------------------------
Wyniki