Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Możdżonek: Ćwiczenie z kadrą daje mi naprawdę wiele

seniorzy 21.11.2007 19:51:52

seniorzy - Możdżonek: Ćwiczenie z kadrą daje mi naprawdę wiele
- Jest bardzo ciężko, niektórzy muszą dużo ryzykować. Wszystko po to, żeby być w dwunastce na turniej w Węgrzech - mówi o zgrupowaniu kadry Polski Marcin Możdżonek, siatkarz Mlekpolu AZS Olsztyn.

W czwartek trener Raul Lozano ogłosi dwunastoosobowy skład siatkarskiej reprezentacji Polski na turniej prekwalifikacyjny w węgierskim Szombathely (28.11-02.12), który ma otworzyć drogę do przyszłorocznych Igrzysk w Pekinie. W Spale do zawodów przygotowuje się obecnie 16 kadrowiczów. O miejsce w drużynie narodowej nie muszą się obawiać Paweł Zagumny, Wojciech Grzyb i Grzegorz Szymański (wszyscy Mlekpol AZS). Czy znajdzie się w niej miejsce także dla olsztynianina Marcina Możdżonka...

Michał Koronowski: Jak wyglądają wasze przygotowania w Spale do turnieju w Szombathely. Podobno każdy dzień wygląda niemal tak samo?

Marcin Możdżonek: Zgadza się. Czasami nawet zapominamy jaki jest dzień tygodnia. To jest naprawdę duża monotonia, żeby już nie powiedzieć rutyna z naszej strony. Na godz. 8.15 mamy śniadanie, o 9 trzeba być na sali sportowej, gdzie rozpoczynamy trening. Po zajęciach jest około godzinki wolnego, następnie o 13 obiad, a o 16.30 kolejne ćwiczenia na sali. Potem kolacja i przeważnie wszyscy są już tak zmęczeni, że tylko czekają do następnego dnia.

To jakimi rozrywkami przerywacie tę monotonię?

- Większość chłopaków ma ze sobą swoje komputery, w hotelu mamy dostęp do internetu, także siedzimy i tak spędzamy ten czas.

Do czego Raul Lozano przykłada największą wagę podczas treningów?

- Przede wszystkim zwraca uwagę na szczegóły. Praktycznie każdemu zawodnikowi ma coś do powiedzenia, raz - że rękę układa niewłaściwie, innym razem - jak trzeba ustawić stopę. Na takie niuanse jest strasznie uwrażliwiony. Taką samą wagę przykłada do taktyki całego zespołu. Często potrafi przerwać ćwiczenie, żeby wprowadzić jakieś poprawki.

Uwagi kierowane do Pana czego najczęściej dotyczą?

- Najczęściej otrzymuję wskazówki co do mojego ataku.

W Spale wprawdzie tylko trenujecie, ale zdajecie sobie sprawę, że to w dużej mierze, jak na nich wypadniecie, przesądzi, kto dostanie się do ścisłej 12-osobowej reprezentacji na Węgry?

- Tutaj trenują teoretycznie najlepsi zawodnicy z Polski. Zajęcia są więc na bardzo wysokim poziomie i każdy z nas stara się zaprezentować jak najlepiej. Jest bardzo ciężko, niektórzy muszą dużo ryzykować. Wszystko po to, żeby być w tej dwunastce.

Marcin Możdżonek  (fot. reprezentacja.net)

Raul Lozano zapowiedział, że skład na turniej w Szombathely ogłosi w czwartek (rozmowa przeprowadzona została w środę). Kilku zawodników łącznie z Panem nie może być pewnymi miejsca. Z niecierpliwością oczekujecie tej chwili?

- Na razie bardziej koncentrujemy się na ćwiczeniach. Powiem szczerze, że nauczyłem się już czekać i jeżeli wszystko ma się wyjaśnić w czwartek, to do tego momentu wytrzymam.

Na Węgry pojedzie trzech środkowych. Znając skrupulatność Argentyńczyka to miejsca raczej nie muszą się obawiać Wojciech Grzyb i Daniel Pliński. Ostatnie miejsce przypadnie więc Panu albo Wojciechowi Jurkiewiczowi...

- Grzyb i Pliński rzeczywiście są pewniakami. Teoretycznie to jeszcze każdy może pojechać do Węgier, bo nie wiadomo, co siedzi w głowie trenera. Wszystko zapewne się okaże w czwartek po popołudniowym treningu.

A jeśli dla Pana zabraknie miejsce w reprezentacji?

- Samo ćwiczenie z kadrą daje mi naprawdę wiele.

Zakładając jednak, że znajdzie się Pan w tej dwunastce, to trzeba przyznać, że byłby to dla Pana najpoważniejszy występ w biało-czerwonych barwach...

- Zdecydowanie tak, bo umówmy się...w fazie interkontynentalnej Ligi Światowej to grałem w meczach, w których prócz zwycięstwa nie było wielkiej stawki.

W Olsztynie kibice Mlekpolu AZS z uwagę śledzą informacje dotyczące zdrowia swoich siatkarzy. Ostatnio nie było z nim najlepiej. Jak wygląda ta sprawa u Pana?

- Jak każdy narzekam na jakieś przeciążenia. Wszyscy są zmęczeni, wszystkich coś boli, ale w życiu sportowca są chyba tylko dwa, trzy dni kiedy nic nie dolega. Po skręceniu mojej kostki można powiedzieć, że nie ma śladu, ale teraz doszedł mi problem z barkiem.

Przed wyjazdem na Węgry wybraną dwunastkę czekają jeszcze mecze towarzyskie z Czechami. Raul Lozano podczas nich będzie szukał najlepszej wyjściowej szóstki na prekwalifikacyjny turniej, czy ten ma już raczej ustalony?

- Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno będzie szukał różnych wariantów na tych sparingach.

W Szombathely reprezentację Polski czekają pojedynki z Węgrami, Finlandią, Danią, Estonią i Belgią. To niezbyt wymagający rywale...

- Trzeba pamiętać, że z Belgią nie poszło nam najlepiej na ostatnich mistrzostwach Europy [w pierwszym meczu Polacy niespodziewanie ulegli 1:3 - red.]. Dlatego żadnego z tych przeciwników nie można zlekceważyć. Nie mówię, że na mistrzostwach w Moskwie tak było, ale na pewno było coś nie tak. W Węgrzech musimy być maksymalnie skoncentrowani i wygrać wszystko.


* Rozmawiał  Michał Koronowski, Gazeta Wyborcza (Olsztyn)

źródło: Sport.pl

autor: Karolina Kosek

Do wiadomości napisano 9 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia