seniorzy 23.11.2007 05:36:53

Jak to wszystko się zaczęło….
Wszystko zaczęło się w Olsztynie. Jednak zanim w życiu Marcina Możdżonka pojawiła się siatkówka, wcześniej królowała w nim… koszykówka. - Dopiero w ósmej klasie szkoły podstawowej zmieniłem dyscypliny – przyznaje Marcin.
O takim „przekwalifikowaniu” zdecydowało samo życie. - W Olsztynie nie było perspektyw rozwoju dla młodego koszykarza – opowiada Możdżonek – Nie było tam klubu pierwszoligowego, poziom sportowy tej dyscypliny też nie był zbyt wysoki, dlatego pomyślałem sobie, że może warto spróbować z siatkówką. Poszedłem na kilka treningów, spodobało mi się, a do tego mój wzrost predestynował mnie do tej dyscypliny, więc przyjęto mnie z otwartymi ramionami. Nie ulega wątpliwości, że od początku wzrost był dużym atutem Marcina Możdżonka, który kończąc szkołę podstawową mierzył już 205 cm! Taki zawodnik nie mógł nie zainteresować trenerów i drużyny AZS-u Olsztyn.
U olsztyńskich akademików
Na początku swojej kariery Możdżonek trafił pod skrzydła pani trener Danuty Pszczółkowskiej. - To była bardzo miła sympatyczna kobieta – wspomina – ale trzymała nas twardą ręką i wprowadziła
w zespole dużą dyscyplinę. Bardzo miło wspominam naszą współpracę, sporo się wtedy nauczyłem. Właśnie z panią trener Pszczółkowską pojechaliśmy na finał mistrzostw Polski młodzików, gdzie zostałem zauważony przez trenerów ze Spały. Dzięki temu kolejne cztery lata spędziłem w SMS-ie Spała.
W ten sposób niewątpliwy talent siatkarski Marcina Możdżonka został poparty ciężką pracą wykonaną pod okiem fachowców. W SMS-ie nastąpił bardzo duży i szybki progres umiejętności Marcina przede wszystkim jeśli chodzi o technikę gry, która jest niezwykle ważna dla zawodnika o takich parametrach fizycznych jak Możdżonek. Teraz dzięki wykonanej przed laty pracy nie ma żadnych problemów z koordynacją. Jest bardzo szybki, skoczny i trudny do ogrania na środku siatki. - W szkole mistrzostwa nauczyli mnie podstaw techniki gry. Później w drużynie seniorskiej oraz w kadrze poprzez ciężką pracę poszerza się te umiejętności i dokłada do nich doświadczenie, ale to właśnie tutaj zdobywa się podstawy.
Przenosiny do Spały nie oznaczały końca współpracy z AZS-em Olsztyn. Był to raczej początek. Niewątpliwie Marcin jest odkryciem i wychowankiem tej drużyny. - Prosto z SMS – u powróciłem do macierzystego klubu i zacząłem występy w PLS. Marcin zadebiutował na polskich parkietach ligowych w sezonie 2004/05, jednak owe początki w polskiej lidze sam określa jako czas pobierania nauki. - Bardzo dobrze zniósł przeskok z juniorów do seniorów – ocenia trener Grzegorz Ryś – Szybko zaadaptował się w nowym otoczeniu, co nie było łatwe, bo trafił do zespołu, który akurat walczył o mistrzostwo Polski. Ale doskonale podołał temu dodatkowemu wyzwaniu.
W ciągu dwóch pierwszych sezonów ligowych rzadko pojawiał się na boisku, dopiero w czasie rozgrywek sezonu 2006/07 na stałe zagościł w wyjściowym składzie swojej drużyny. Obecnego sezonu również jak na razie nie spędza w kwadracie dla graczy rezerwowych, a wręcz coraz trudniej wyobrazić sobie Olsztyn bez Możdżonka. - Moja drużyna aspiruje w tym sezonie do zdobycia złotego medalu, ale trzeba przyznać, że z każdym rokiem jest coraz trudniej tego dokonać. Poziom polskiej ligi wzrasta i jest bardzo wyrównany, ale nikt z nas nie zamierza tanio sprzedać skóry – deklaruje Możdżonek.
Pierwsze sukcesy reprezentacyjne
Pierwsze reprezentacyjne szlify zdobywał w kadrze juniorów pod wodzą trenera Grzegorza Rysia i to z dużym powodzeniem, ponieważ ta drużyna w 2003 roku w na Mistrzostwach Świata w Iranie wywalczyła złoty medal w swojej kategorii wiekowej. - Z tego turnieju pamiętam wygrany finał z Brazylią. Poza tym duże wrażenie zrobił na mnie Iran, który jest ciekawym krajem o kulturze zupełnie odmiennej od naszej. Jeśli chodzi o stronę sportową tej imprezy, to pamiętam, że cały turniej graliśmy praktycznie dwunastką zawodników. Trener Ryś bardzo rotował składem i to chyba było naszą mocną stroną, ponieważ przeciwnik nigdy nie mógł przewidzieć, jakim składem wyjdziemy. To znacznie utrudniało rywalom przygotowanie taktyki na mecz z nami i rozpisanie naszego zespołu – wspomina polski środkowy.
Słów pochwały nie szczędzi Marcinowi jego ówczesny trener Grzegorz Ryś, który nazywa go jednym z największych polskich talentów na środku bloku. - Marcin uzupełnił moją grupę troszeczkę później, ponieważ jest dwa lata młodszy od pozostałych – wspomina trener Ryś – Od początku wiązaliśmy z nim duże nadzieje z racji jego warunków fizycznych i tych nadziei nie zawiódł na irańskich mistrzostwach świata, gdzie bardzo wspomógł zespół. Choć teoretycznie był zmiennikiem, przebywał bardzo dużo na boisku szczególnie w najważniejszych meczach: w finale i półfinale. Bardzo dużo wniósł do zespołu i walnie przyczynił się do naszych zwycięstw.
W „złotej” drużynie Grzegorza Rysia Marcin grał między innymi z Mariuszem Wlazłym oraz Michałem Winiarskim, którzy dość szybko po tych zawodach zostali zauważeni i powołani do kadry seniorskiej. Możdżonek na to powołanie musiał trochę poczekać. - Jestem o dwa lata młodszy od Mariusza i Michała, więc to poniekąd naturalne, że oni wcześniej trafili do kadry seniorów. Zresztą oni w tym czasie cały czas grali w lidze i pokazywali swoje umiejętności, podczas gdy ja siedziałem na ławce. Trudno powołać kogoś, kogo się nigdy nie widziało grającego.
Michał Winiarski, który miał szansę pograć z Marcinem w kadrze juniorskiej także mówi o swoim koledze wiele ciepłych słów: - To młody, obiecujący zawodnik, o doskonałych parametrach fizycznych. Rozwija się w bardzo szybkim tempie i myślę, że już w niedługim czasie ma szansę stanowić o sile naszej reprezentacji.
Po sukcesach w kadrze juniorskiej Marcin trafił do kadry B, z którą między innymi wziął udział w Uniwersjadzie w Izmirze w 2005 roku, gdzie Polacy dotarli do ćwierćfinału. - Kadra B to zaplecze pierwszej reprezentacji. To nie jest to samo pod względem organizacyjnym, ale można się tam też wiele nauczyć. Trenerzy również się starali, żeby wszystko wglądało jak najlepiej. Szkoda trochę Uniwersjady w Izmirze, gdzie w ćwierćfinale trafiliśmy na zespół Turcji, a mecz sędziowali arbitrzy z Libanu, więc nie mieliśmy żadnych szans na wygraną. Zajęliśmy ostatecznie piąte miejsce, ale ten czas na pewno nie poszedł na marne. Praca tam wykonana, możliwość gry, zdobywania doświadczenia na pewno zaprocentowała i jeszcze zaprocentuje w przyszłości.
Podobnego zdania na temat tych zawodów jest trener Ryś. - Udział w tym turnieju był dla Marcina ważny i pożyteczny. – ocenia szkoleniowiec. - Występował w podstawowym składzie polskiej reprezentacji B, zaprezentował się z bardzo dobrej strony i znalazł się w gronie najlepszych blokujących tej imprezy. Bez wątpienia ten występ pomógł mu wywalczyć sobie zarówno miejsce w podstawowym składzie olsztyńskiej drużyny, jak i w składzie drużyny pod wodzą trenera Lozano – kończy Ryś.
W kadrze Raula Lozano
Dobre występy Marcina Możdżonka nie mogły przejść bez echa, nic więc dziwnego, że młodym zawodnikiem AZS-u Olsztyn zainteresował się trener kadry seniorskiej, Raul Lozano. Po raz pierwszy w szerokim składzie reprezentacji polskiej drużyny Możdżonek znalazł się w 2005 roku w czasie zgrupowania przed mistrzostwami Europy. Jednak ze względu na dużą rywalizację na środku siatki na turniej finałowy nie pojechał. Oficjalnie zadebiutował w kadrze seniorskiej 1 czerwca 2007 roku w czasie rozgrywek Ligi Światowej w meczu z Argentyną. - Nie miałem tremy wychodząc wtedy na parkiet – wspomina Marcin – Wszystko było dokładnie tak, jak się tego spodziewałem. Miałem za sobą występy międzynarodowe w kadrze juniorskiej oraz w kadrze B i to na pewno pomogło mi pokonać tremę. Większy stres chyba wywoływała chęć jak najlepszego występu niż sam fakt debiutu.
Wszyscy, którzy śledzą karierę Marcina podkreślają jego szybki rozwój jako zawodnika od czasów SMS-u Spała do dziś. Trener Alojzy Świderek podkreśla, że Możdżonek szczególnie poprawił szybkość przemieszczania się do bloku na skrzydłach.
- Trochę brakuje mu jeszcze, jeśli chodzi o atak – dodaje drugi trener polskiej reprezentacji – Nad tym elementem zdecydowanie musi więcej popracować. Jest pewny przy piłkach dogranych blisko do siatki, jednak przy piłkach granych trochę dalej od siatki ma problemy ze skutecznym uderzeniem. W bloku pracujemy jeszcze nad dokładnym ułożeniem rąk, ale to już są pomniejsze sprawy. Mimo to w opinii trenera Świderka Marcin ma wszelkie predyspozycje do tego, aby stać się podstawowym zawodnikiem naszej kadry. Poza doskonałymi parametrami fizycznymi ma bowiem wyczucie w bloku, które jest nieodzowne, aby być dobrym środkowym.
Po pierwszych krokach w seniorskiej reprezentacji teraz Marcin staje przed wielką szansą zagrania w ważnym olimpijskim turnieju prekwalifikacyjnym na Węgrzech. Będzie mógł udowodnić, że nieprzypadkowo trafił do tej drużyny. Sam o swoim pierwszym reprezentacyjnym sezonie mówi, że to był dopiero początek. - Miałem szansę się „ograć”, zobaczyć jak to jest grać z kadrą ważne mecze na dużych imprezach. Na przykład w Katowicach czy wyjeżdżać z reprezentacją zagranicę. Dla mnie to dopiero początek, pierwsze „ogranie”.
Marcin poza boiskiem
Prywatnie Marcin Możdżonek jest jeszcze spokojniejszy niż w czasie gry. - Poza boiskiem jestem o wiele spokojniejszy niż na nim, ponieważ nie ma we mnie tej agresji sportowej, która pojawia się w czasie spotkania.
Gdy nie gra w siatkówkę lub nie występuje na boisku pochłaniają go całkowicie jego ukochane gry komputerowe. - Gram praktycznie we wszystko od wyścigów samochodowych poprzez gry RPG aż po tzw. „strzelanki”. Jeśli tylko mam chwilę wolnego czasu to bardzo chętnie zasiadam przed komputerem.
Marzenie Marcina Możdżonka jest dość konkretne - Marzę o tym, żeby dużo podróżować, zwiedzić cały świat, niekoniecznie z kadrą. Trwająca rok wycieczka dookoła świata byłaby spełnieniem tych marzeń.
Autor tekstu:
Joanna Majtyka, Reprezentacja.net,
(listopad 2007)
Z Marcinem Możdżonkiem rozmawiała:
Katarzyna Biernacka
--------------------
*Niniejszy tekst w rozszerzonej, uzupełniony o materiały fotograficzne, dostępny jest w formacie *.pdf (Acrobat Reader) w prawym menu naszej strony, w dziale Sylwetki. Znaleźć tam można również sylwetki innych zawodników, zawodniczek i trenerów.
źródło: reprezentacja.net
autor: Joanna Majtyka
Do wiadomości napisano 2 komentarze
IO Pekin 2008
|
Seniorzy |