Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Michał Winiarski: Dawno tak nie graliśmy

seniorzy 04.12.2007 12:06:25

seniorzy - Michał Winiarski: Dawno tak nie graliśmy
Kiedy dwukrotnie przegraliśmy towarzysko z Czechami, nasze morale podupadło. Naprawdę nie czuliśmy się dobrze - przyznał Michał Winiarski.

Podczas olimpijskiego turnieju prekwalifikacyjnego w Szombathely wielu obserwatorów zwróciło uwagę na wysoką formę Michała Winiarskiego. „Winiar” w wielu sytuacjach brał ciężar gry reprezentacji na swoje barki, atakował w najważniejszych momentach, idealnie przyjmował... Był prawdziwym liderem polskiej ekipy.


W finałowym spotkaniu z Finami zagraliście jak za starych, dobrych czasów. Z uśmiechem na ustach, z perfekcyjnym wykonaniem założeń taktycznych, bez błędów własnych. Czy to oznacza, że wracacie na swój poziom? 

 - W Szombathely wszyscy widzieli, że mamy bardzo dobry zespół i mocną ławkę rezerwowych. Muszę przyznać, iż dawno już nie widziałem tak świetnie grających potencjalnych zmienników. 

Wychodziło wam wszystko. 

 - Tylko w III secie trochę się „zagrzaliśmy”. Rozluźniliśmy się, myślami już chyba byliśmy w autokarze i w drodze do domu. Na całe szczęście pokazaliśmy charakter. I dobrze, bo nie wiadomo jak zakończyłby się ten mecz, gdybyśmy przegrali w tej odsłonie. 

Luz - to chyba najlepsze słowo, które pasuje do gry biało-czerwonych w Szombathely. I to nie tylko w meczu z Finami. 

 - Dawno tak nie graliśmy. Fatalna seria w ostatnich meczach nie napawała optymizmem przed prekwalifikacjami. Na Węgrzech pokazaliśmy pełnię swoich umiejętności. Trudno doczepić się do jakiegokolwiek elementu w naszej postawie. 

 
Michał Winiarski (fot. Reprezentacja.net)

Jeszcze przed finałem dowiedzieliście się, że wynik meczu jest sprawą drugorzędną, bowiem obie ekipy i tak mają już awans w kieszeni. W jaki sposób się mobilizowaliście? 

 - Nawet przez myśl nam nie przeszło, że możemy odpuścić ostatnie spotkanie. Przecież przyjechaliśmy na Węgry, aby wszystko wygrać. Poza tym mieliśmy z Finami rachunki do wyrównania. Cały czas pamiętaliśmy porażkę z tą ekipą na mistrzostwach Europy w Rosji. Po niedzielnym spotkaniu odetchnęliśmy. Finowie grali w najlepszym składzie i wyraźnie przegrali. To świadczy o naszej sile.

 

Cztery spotkania, jeden stracony set, to bilans węgierskich zawodów. Przed turniejem wziąłby pan taki wynik w ciemno? 

 - Kiedy dwukrotnie przegraliśmy towarzysko z Czechami, nasze morale podupadło. Naprawdę nie czuliśmy się dobrze. Nasze myśli krążyły wokół tych meczów, ale widać, że wiele się nauczyliśmy. Lepiej jest przegrywać w sparingach, ale pewnie wygrywać w najważniejszych meczach. Straciliśmy w całym turnieju zaledwie seta. I na dodatek „głupiego” seta. 

Styczniowy turniej w Turcji zapowiada się pasjonująco. 

 - Stawka jest wyrównana. Każdy może wygrać z każdym. Cieszymy się, że nie będzie tam Rosji... Teraz czekają nas jeszcze rozgrywki ligowe, potem rodzinne święta i czas na przygotowania do olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego w Izmirze. 

*W Szombathely rozmawiała Małgorzata Gotowiec - Sport
 

źródło: Sport/wp.pl

autor: Anna Sówka

Do wiadomości napisano 18 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia