- Agata nie czuje się za dobrze. Taka akcja jak w Bielsku to dla niej wielka pomoc - mówi Katarzyna Mróz, siostra byłej utytułowanej reprezentantki Polski.

Katarzyna Mróz przyjechała do Bielska w sobotę wieczorem. Siatkarka Wisły Kraków, "w cywilu" siostra Agaty, byłej dwukrotnej mistrzyni Europy, dotarła na Podbeskidzie w związku z akcją "Krew dla Agaty".
Czy Agata wie o tej akcji? Jak przyjmuje takie pomysły?
Katarzyna Mróz: Agata na bieżąco jest informowana o akcji. Dla niej to ma wielkie znaczenie. wie, że jest ktoś, na kogo może liczyć. Bielscy kibice są znakomici. Ta krew bardzo mojej siostrze pomoże.
Jak się czuje Agata?
Niestety, nie za dobrze. Jest obecnie w szpitalu. Co tydzień, dwa, ma przeprowadzane transfuzje krwi. Co gorsza na nodze zrobił się krwiak, a w poniedziałek czeka ją punkcja.
12 stycznia w Bielsku odbędzie się wielki mecz charytatywny dla Agaty. Czy jest szansa, że ona się pojawi wtedy w hali?
To raczej niemożliwe. Agata co chwila musi być w szpitalu, często ma przeprowadzane transfuzje. Teraz tylko na chwilę wyszła ze szpitala, była na Wigilii, ale znowu musiała tam wrócić. Do czasu spodziewanej operacji tak to niestety będzie wyglądać. Ale jesteśmy dobrej myśli i liczymy, że wszystko dobrze się skończy.
* Rozmawiał Piotr Płatek Gazeta Wyborcza Katowice
źródło: sport.pl
opracowanie: Natalia Lasoń