1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 04.02.2008 10:40:05

Republika Południowej Afryki – Kamerun 0:3 (17:25, 19:25, 22:25)
Reprezentacja Kamerunu pokonała zespół organizatorów turnieju kwalifikacyjnego, RPA 3:0. Kibice zgromadzeni w hali w Durbanie bardzo energicznie dopingowali swoich zawodników. Niestety przy świetnie dysponowanych Kameruńczykach, którzy zagrali jeden z lepszych meczów pod wodzą trenera Abdel Hamid El Wassimy, gospodarze nie mogli myśleć nawet o jednej wygranej partii. Spotkanie rozpoczęli jednak bardzo dobrze. Prowadzili nawet 7:5, kiedy przebudzili się atakujący Kamerunu Wounembaina i Jean Nziemi, którzy wyprowadzili swój zespół na prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. Potem tą przewagę tylko powiększali, by ostatecznie wygrać pierwsza partię do 17. Drugi set miał podobny przebieg do pierwszego. Do pierwszej przerwy technicznej toczyła się walka punkt za punkt, a potem znów większe doświadczenie i zgranie pokazali Kameruńczycy i to oni wygrali do 19. W trzeciej odsłonie meczu wydawało się, że gospodarze wrócili do gry, kibice mocno ich wspierali, kiedy prowadzili wyrównaną walkę z przeciwnikami. Z czasem jednak zaczęli tracić do nich dystans i dzięki mocnym atakom i świetnej zagrywce reprezentanci Kamerunu wygrali swoje pierwsze spotkanie, a ich gra stawia ich w gronie faworytów do zwycięstwa w tym turnieju.
Maroko – Tunezja 0:3 (18:25, 20:25, 16:25)
Reprezentanci Tunezji bez większych kłopotów pokonali zespół sąsiadów 3:0. Do zwycięstwa poprowadzili ich doświadczony rozgrywający Ghazi Guidara oraz środkowy bloku Chaker Ghezal.
Tunezja rozpoczęła spotkanie od dobrej gry w obronie i mocnych ataków. W tym ostatnim elemencie prym wiódł Hesham Kaabi, który pustoszył marokański blok. Świetnie grał Ghazi Guidara, który swoim kombinacyjnym rozegraniem mylił przeciwnika. Trener Maroka próbował ratować sytuację, wprowadzając na plac gry zawodników rezerwowych, jednak zmiany te nic nie przyniosły i Tunezyjczycy mogli się cieszyć z pierwszego wygranego seta. O zwycięstwie reprezentantów Tunezji w drugiej partii zadecydowało przede wszystkim lepsze przyjęcie i obrona. W pozostałych elementach obie drużyny grały dość równo, dlatego też wynik końcowy był nieco lepszy dla Marokańczyków, którzy do trzeciej odsłony spotkania przystąpili z wielką determinacją. Jednak nie przeniosło się to na ich grę. Mimo, że trener Tunezji wprowadził na plac gry zawodników rezerwowych, na pierwszej przerwie technicznej jego zespół prowadził już 8:2. Potem tylko utrzymał przewagę i zakończył to spotkanie w trzech krótkich setach.
Nigeria – Algieria 0:3 (19:25, 13:25, 20:25)
Po trwającym godzinę spotkaniu zawodnicy Algierii bez większych kłopotów pokonali reprezentację Nigerii 3:0. Wyróżniającymi się zawodnikami w zespole zwycięzców byli Ali Kerboua i Mohamed Chikhi, którzy nie pozwolili przeciwnikom rozwinąć skrzydeł w tym spotkaniu.
Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej walki obu drużyn. Algierczycy zdobyli trzypunktową przewagę na pierwszej przerwie technicznej, ale potem nie potrafili odskoczyć przeciwnikom na więcej niż 2 oczka. Dopiero po drugiej przerwie technicznej zespół z Algierii dzięki grze kombinacyjnej, która myliła nigeryjski blok, odskoczył na kilka punktów i nie pozwolił już sobie wydrzeć zwycięstwa w tej odsłonie spotkania. Drugi set pokazał już całkowitą dominację na boisku Algierczyków, którzy dzięki mocnej zagrywce i punktowym atakom siali spustoszenie w szeregach obronnych Nigeryjczyków. Ci próbowali przebić się przez szczelny algierski blok, ale nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów, dlatego przegrali seta do 13. W trzeciej partii Nigeryjczycy próbowali jeszcze walczyć o utrzymanie w tym spotkaniu. Dzięki zmianom dokonanym przez rosyjskiego trenera Sergeya Ovechkina udało się im wyjść na prowadzenie 14:13. Jednak to nie wystarczyło na algierskie gwiazdy, które doprowadziły do wyrównania, a potem do zwycięstwa w tym secie i w całym spotkaniu 3:0.
Gabon– Mozambik 3:0 (25:16, 25:23, 25:22)
Reprezentanci Gabonu rozpoczęli spotkanie nieco bardziej skoncentrowani niż przeciwnicy. Dzięki dobrej grze blokiem wyszli na pięciopunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. By powiększyć przewagę punktową wykorzystali błędy w przyjęciu i zagrywce zawodników z Mozambiku. Ci postanowili jednak gonić wynik. Nie przyniosło to jednak oczekiwanych efektów, bo przeciwnicy świetnie zagrali blokiem, co pozwoliło im na zwycięstwo w tej partii do 16. W drugiej odsłonie spotkania walka toczyła się punkt za punkt. Na prowadzenie, dzięki silnemu serwisowi wyszli zawodnicy z Mozambiku. Prowadzili już 20:17, jednak reprezentanci Gabonu odrodzili się i to oni wygrali do 23. W trzecim secie sytuacja był. podobna. Na drugiej przerwie technicznej prowadził już zespół z Mozambiku, jednak znów lepszym w końcówce okazał się Gabon, który zanotował na swoim koncie pierwsze ważne zwycięstwo w tym turnieju.
źródło: FIVB/reprezentacja.net
opracowanie: Natalia Lasoń
Do wiadomości napisano 6 komentarzy