Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


LSK: 10. kolejka zakończona

seniorki 19.02.2008 07:30:13

seniorki - LSK: 10. kolejka zakończona
AZS Białystok odniósł sensacyjne, pierwsze w sezonie, zwycięstwo nad aktualnymi wicemistrzyniami Polski, Farmutilem Piłą, w 10 kolejce Ligi Siatkówki Kobiet. Swoje spotkania wygrały również Winiary Kalisz, Aluprof Bielsko-Biała, Muszynianka i Gedania Gdańsk.

MKS ambitnie, ale bez punktów


Spotkanie rozpoczęło się od dwupunktowego prowadzenia zawodniczek z Dąbrowy Górniczej. Jednak aktualne mistrzynie Polski szybko odrobiły straty i na pierwszej przerwie technicznej prowadziły już 8:6. Z czasem zwiększyły przewagę, nawet do czterech punktów (17:13). Mimo prób pogoni za rywalkami, przyjezdne w tym secie było stać jedynie na zanotowanie na swoim koncie 19 ,,oczek”.
Drugi set wyglądał bardzo podobnie. Kaliszanki od początku prowadziły i utrzymywały bezpieczną -trzypunktową przewagę, którą pod koniec partii powiększyły aż do 7 punktów, nie dając żadnych szans na odrobienie strat zawodniczkom z Dąbrowy Górniczej. Zgromadzeni w hali kibice oczekiwali końca spotkania już w trzecim secie. Tak się jednak nie stało. Zacięta i wyrównana walka toczyła się do stanu 16:16. Potem w drużynie mistrzyń Polski zaczęły mnożyć się błędy. Wykorzystały to przyjezdne wygrywając tego seta do 21. W ostatniej odsłonie spotkania górą znów były gospodynie, które rozpoczęły od prowadzenia 5:0. Potem już tylko zwiększały przewagę pokazując, kto w tym spotkaniu był zdecydowanie lepszą drużyną.


W meczu nie grała nominalna libero Winiar Agata Sawicka lecząca kontuzję kolana. Jej miejsce zajęła Brazylijka Fernanda de Oliveira. Na MVP spotkania wybrana została Helena Horka z Winiar Kalisz, która bardzo skutecznie i widowiskowo prezentowała się w polu ataku. W bloku dobrze spisywała się reprezentacyjna środkowa Eleonora Dziękiewicz, wspierająca również atakami ze środka nominalną czeską atakującą.


Winiary:

Godos, Barańska, Dziękiewicz, Woźniakowska, Horka, Wojcieska oraz Fernanda de Oliveira (libero), Żebrowska, Owczynnikowa


MKS:

Matyjaszek, Białobrzeska, Pazderska, Sieczka, Lis, Piątek oraz Tkaczewska (libero), Wilczyńska, Czerwińska, Cabajewska

Winiary Bakalland Kalisz - Dąbrowa Górnicza 3:1 (25:19, 25:18, 21:25, 25:14)


 


Lider tabeli nadal bez porażki


Spotkanie szóstej w tabeli Stali Mielec z niepokonanym dotąd liderem LSK - BKS-em Aluprof Bielsko-Biała obfitowało w sporo emocji. Gospodynie spotkania, mielczanki, postawiły wysokie wymagania walczącym o mistrzostwo kraju przyjezdnym. Już na początku pierwszego seta objęły prowadzenie 3:1. Na pierwszej przerwie technicznej przewaga ta wzrosła już do 4 punktów, by osiągnąć stan 14:7. W tym momencie jednak coś w grze gospodyń się załamało i bielszczanki zdobyły 6 punktów z rzędu. Do końca seta toczyła się wyrównana walka, którą wygrały bardziej doświadczone zawodniczki ze Śląska. W drugim secie prym od samego początku wiodły przyjezdne, które skutecznie odpierały ataki zawodniczek z Mielca. Te starały się gonić rywalki, udało im się zbliżyć na jeden punkt przy stanie 22:21, ale to było wszystko, na co w tej odsłonie meczu mogły pozwolić sobie gospodynie. Co nie udało im się w dwóch pierwszych setach, udało się w trzecim. Po wyrównanej walce do drugiej przerwy technicznej, mielczanki zdobyły 6 punktów z rzędu i już nie pozwoliły sobie wydrzeć z rąk zwycięstwa. Ostatnia partia toczyła się pod dyktando bielszczanek. Mimo wielkiej woli wali i chęci wygranej po stronie gospodyń, liderki tabeli zakończyły spotkanie zwycięsko, zapisując kolejne trzy punkty na swoim koncie.


W meczu nie grała reprezentacyjna rozgrywająca Milena Sadurek, która przed meczem zraniła się pechowo w rękę i lekarze musieli założyć jej osiem szwów. Jej rolę godnie przejęła Anna Kaczmar, która została wybrana MVP spotkania. Bardzo skutecznie w ataku grały Karolina Ciaszkiewicz i Natalia Bamber, które przesądziły w czwartym secie o zwycięstwie Aluprofu. W tym elemencie wspierała je również Joanna Staniucha – Szczurek. 

Stal:

Olczyk, Skorupa, A. Wilk, Dązbłaż, Łukaszewska, Niedźwiecka oraz Banecka (libero), D. Wilk, Burdzel


BKS:

Ciaszkiewicz, Kaczmar, Staniucha-Szczurek, Studzienna, Bamber, Gajgał oraz Maj (libero), Strządała.


Stal Mielec - BKS Aluprof Bielsko-Biała 1:3 (24:26, 21:25, 25:18, 21:25)




Sensacyjne zwycięstwo białostoczanek


Zespół AZS-u Białystok odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie ligowym. Faworytem spotkania była niewątpliwie drużyna aktualnych wicemistrzyń Polski, która przyjechała na Podlasie po przegranym spotkaniu w Lidze Mistrzyń. Pierwszy set nie zapowiadał sensacji. Od początku na prowadzenie wyszły przyjezdne, które w miarę upływu spotkania powiększały swoją przewagę. W efekcie wygrały aż dziesięcioma punktami. W drugiej odsłonie meczu role nieco się zmieniły. Na prowadzenie wyszły gospodynie, które na pierwszej przerwie technicznej prowadziły już 4 punktami. Z czasem pilankom udało się zniwelować tę przewagę i od stanu 11:11 toczyła się wyrównana walka, którą ostatecznie wygrały białostoczanki. Na początku kolejnej partii prowadzenie objęły znów wicemistrzynie Polski, ale po dobrych atakach i obronach po stronie akademiczek, doszło do wyrównania (11:11). Dzięki wybranej MVP spotkania Białorusince, Tatianie Hardzejewej, gospodynie wyszły na prowadzenie 21:17, którego już do końca seta nie oddały. Podobnie było w kolejnej partii, w której sporo błędów popełniały pilanki, co wykorzystywały zawodniczki z Białegostoku. Od drugiej przerwy technicznej górą na placu gry były akademiczki. Ostatecznie wygrały seta do 20, a całe spotkanie 3:1.

 

Z bardzo dobrej strony w spotkaniu pokazała się Dominika Koczorowska, która świetnie radziła sobie w bloku, skutecznie zatrzymując rozpędzone siatkarki z Piły. Po drugiej stronie siatki dobrze w pierwszym secie zaprezentowała się w ataku Klaudia Kaczorowska. Katarzyna Skorupa i Agnieszka Bednarek próbowały w czwartej partii ratować swoją drużynę przed porażką, ale to zdecydowanie nie wystarczyło przy świetnie dysponowanych tego dnia zawodniczkach z Białegostoku.


AZS Białystok:

Hendzel, Szeszko, Koczorowska, Palczewska, Sachmacińska, Hardzejewa, Saad (libero) oraz Gierak, Wrzesińska Walawender, Kalinowska, Leżankina


Farmutil Piła:

Chojnacka, Bednarek, Skorupa, Teixeira, Szełuchina, Kaczorowska, Kuehn-Jarek (libero) oraz Sieradzan, Kosmatka, Manikowska 

AZS Pronar Zeto Astwa Białystok - Farmutil Piła 3:1 (15:25, 25:21, 25:23, 25:20)




Zacięty bój w Poznaniu


Spotkanie w Poznaniu było bardzo zacięte. W pierwszym secie doszło do prawdziwego wahania nastrojów po obu stronach siatki. Zawodniczki z Muszyny prowadziły już 11:1, by w pewnym momencie przebudzić się przy stanie 14:14. Potem jednak górą znów były przyjezdne i to one wygrały tę partię do 19. W drugim secie znów przewagę od początku miały zawodniczki z Muszyny. Prowadziły już 19:14, gdy gospodynie odrodziły się, a ich największa gwiazda, wybrana MVP spotkania Aleksandra Kruk, poprowadziła je do zwycięstwa na przewagi 29:27. Kolejną odsłonę spotkania wygrały bez większych problemów przyjezdne, które zaczęły liczyć na wygraną 3:1. Ich przewidywania jednak się nie spełniły, bo po raz kolejny w tym spotkaniu zlekceważyły rywalki, które postanowiły ugrać tu przynajmniej jeszcze jednego seta. Mimo traconych seriami po obu stronach siatki punktów, górą były gospodynie, znów dzięki Aleksandrze Kruk. W tie breaku jednak nawet ona nie pomogła swojej drużynie w odniesieniu zwycięstwa i to Muszynianka wygrała całe spotkanie. Poznanianki, zajmujące piąte miejsce w tabeli, cieszyły się jednak bardzo z wyniku, który pozwolił im zapisać na swoim koncie 1 punkt. Gwiazdy Muszynianki w tym spotkaniu nie zachwyciły, bo gra całego zespołu pozostawiała wiele do życzenia. Z niezłej strony pokazały się Izabela Belcik i Kamila Frątczak. 

AZS AWF:

Szydełko, Wiśniewska, Gomułka, Frąckowiak, Ordak, Kruk oraz Styskal (libero), Archangielskaja, Reimus. Magatova


Muszynianka:

Bełcik, Mieszała, Pykosz, Frątczak, Mirek, Przybysz oraz Zenik (libero), Śrutowska, Pycia


AZS AWF Poznań – Muszynianka Fakro Muszyna 2:3 (19:25, 29:27, 18:25, 25:21, 10:15)


 


Kryzys Centrostalu pogłębia się


Porażka w spotkaniu z Gedanią Gdańsk stawia w bardzo trudnej sytuacji przed play offami zespół z Bydgoszczy. Zawodniczki Centrostalu po dziesięciu rozegranych spotkaniach zajmują dopiero dziewiąte, przedostatnie miejsce w tabeli. Mecz z Gedanią miał być szansą na podreparowanie zdobyczy punktowej, a porażka 1:3 nie pozwoli na zapisanie ani jednego oczka na koncie bydgoszczanek. Od początku prym na boisku wiodły gospodynie, które przez całego seta budowały przewagę, która w ostatecznym rozrachunku wyniosła 9 punktów. Drugą odsłonę spotkania wygrały jednak przyjezdne, co można wytłumaczyć nadmiernym rozluźnieniem gdańszczanek po tak wysokim zwycięstwie. Kolejne dwie partie należały już bowiem do gospodyń, które bez większych kłopotów wygrały je odpowiednio do 18 i 19, co pozwoliło im cieszyć się z zasłużonej wygranej i kolejnych, ważnych trzech punktów.  


Energa:

Kasprów, Skowrońska, Ziemtsova, Wellna, Nuszel, Tomsia, Siwka (libero) oraz Durajczyk, Kondratsyeva, Pasznik
 

Centrostal:

Galkina, Kuligowska, Liniarska, Malinowska, Ściurka, Kuczyńska, Leśniewicz (libero) oraz Kowalkowska, Łukniewicz, Naczk, Tsekova

Energa Gedania Gdańsk – GCB Centrostal Bydgoszcz 3:1 (25:16, 20:25, 25:18, 25:19)

źródło: reprezentacja.net

autor: Natalia Lasoń

Do wiadomości napisano 19 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

  1. muchafly Sawicka niech wraca szybko do zdrowia, chociaz Fernanda zastąpiła ją dużo lepiej niż w meczu w LM. A kilka Muszynianek miało kłopoty żołądkowe, nawet skończyło sie pomoca szpitalną u dwóch z nich.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. MICHAL 85 Tak Fernanda zagrała lepiej ale z całym szacunkiem siatkarki z Dąbrowy Górniczej odbiegają klasą od siatkarek Martinusa.Mam jednak nadzieję że Brazylijka zagra nieco lepiej w rewanżu w Holandii i wydatnie przyczyni się do awansu do następnej rundy LM.Gdyż Sawicka będzie pałzować jeszcze minimum trzy tygodnie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. MICHAL 85 muchafly.Które siatkarki Muszynianki potrzebowały szpitalnej pomocy?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. dudi 3 mnie osobiscie rozczarowal mecz farmutilu ale zmeczenie dalo o sobie znac z rosji prosto do warszawy w warszawie nocleg i przyjazd dopiero na mecz
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. muchafly Dokładnie nie wiem, jest takie info na ich stronie ale wygląda na to, że nie Bełcik i nie Frątczak..
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  6. muchafly dokładnie nie wiem, ale jest takie info na ich stronie, z tego co jest napisane tutaj wyżej..wnioskuje, ze nie były to ani Bełcik ani Frątczak.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  7. muchafly No chyba, że to taki fortel, bo boja się czwartkowego meczu z AZS-em Białystok;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  8. MICHAL 85 Pronar sprawił już jedną niespodziankę pokonując Farmutil to teraz czas na Muszyniankę.Tak na poważnie to nie sądzę aby były w stanie siatkarki Pronaru wygrać z Muszynianką.Patrząc jednak na kłopoty zdrowotne "mineralnych"wszystko jest możliwe.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  9. MICHAL 85 dudi3.Takie niestety są uroki gry na dwa fronty.Na pewno jest ciężko tak grać ale znając trenera Matlaka na pewno nie szukał w tym usprawiedliwienia dla swoich siatkarek.Zagrały słaby mecz i tyle.Takim systemem gry dwa mecze wtygodniu grają wszystkie zespoły uczestniczące w europejskich pucharach.Myślę że Pilanki chciały mecz z Pronarem rozegrać jak najmniejszym nakładem sił i to je zgubiło.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  10. ZONK Pilanki się strasznie zeszmaciły tą przegraną za 3 punkty...z Białymstokiem...
    Piła to ponoć pretendent do medalu i jeden z 12 najlepszych klubów w europie...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  11. MaRqs Ja zycze powodzenia drużynie z Bialegostoku...Zawodzi na calej lini Bydgoszcz no ale z takimi rozgrywajacymi...to sobie moze..
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  12. MICHAL 85 Zonk.Na pewno ta porażka chluby Pilankom nie przyniosła.Myślę że gdyby zagrały na swoim poziomie to nie wypuściły by w żadnym z setów Pronaru z 20-stki.To raczej Farmutil przegrał ten mecz przez swoje błęsdy i brak zaangażowania niż Pronar wygrał swoją świetną grą.Choć należą się siatkarkom z Białegostoku brawa za walkę która wkońcu dała pierwsze zwycięstwo.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  13. MICHAL 85 Miało być "Błędy"
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  14. adzia Hej, nie wiecie gdzie można znaleźć wywiad z Agnieszką Gołaś kiedy była gościem "Rozmów w toku"? pliska, przeszukałam już chyba wszystkie strony na których mogło by to być. Może ktoś ma jakiegoś linka albo coś?!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  15. dudi 3 dokladnie pila chciala to wygrac malym nakladem sil i to je zgubilo

    ZONK zadnej druzyny sie nie skresla po jednej porazce!! jeszcze sie zdziwisz z tego co wiem w play offach pilanki chca trafic na bielsko
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  16. OMG Narzekacie na matlaka ale to jest dobry trener. Może i jest beznadziejnym człowiekiem, ale to sprawa drugorzędna. w końcu z wcale nie najlepszego składu Piły potrafi cos zrobić. A ta porażka to pierwsza wpadka w tym sezonie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  17. dudi 3 w smutku i zalu pragne poinformowac iz dnia 18.02.2007r okolo godziniy 17 do szpitala trafil trener farmutilu jerzy matlak :(
    to tylko pokazuje ze psychika pilanek moze byc nieco zagrozone to jest 3 pobyt trenera w ciagu ostatnich tygodni :(
    siatkarki sa zalamane i same nie wiedza co sie dzieje :(
    stan zdrowia trenera matlaka jest pod wielkim znakiem zapytania czy poprowadzi on dalej pilski farmutil?
    czekam na dalsze wiadomosci
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  18. p_iiotrek Wie ktoś kiedy do gry wraca Marta Pluta? I co się dzieje z Jaszewska?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  19. Macka Pronar to nie nazwa klubu!! Ciągniki w siatke nie grają ! Ten klub to AZS Białystok, a jak juz chcecie wymieniac sponsororw to całą nazwe !

    Marta Pluta rehabilitacje ma, o Jaszewskiej nic nie wiem.

    co do meczu Piły z nami - zlekceważyły nas i tyle. Za kilka dni nikt nie bedzie pamietał kto jak grał, a wynik idzie w świat. Teraz przeciwnik podejdzie z szacunkiem do Białegostoku.
    Niech MKS sie boi ;p
    [Zgłoś komentarz do moderacji]