Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


William Priddy: Publiczność dodaje nam skrzydeł

seniorzy 19.02.2008 13:10:19

seniorzy - William Priddy: Publiczność dodaje nam skrzydeł
W bieżącym sezonie wraz z Hectorem Soto zasilił szeregi Lokomotiwu Nowosybirsk. Zespół, który poprzednie rozgrywki zakończył na 10. pozycji, aktualnie zajmuje trzecie miejsce w Superlidze, a na koncie ma zwycięstwa nad Iskrą Odincowo i Dynamem Kazań. Niekwestionowanym liderem ekipy z Nowosybirska jest Amerykanin, William Priddy.

W minioną sobotę Lokomotiw Nowosybirsk pokonał na własnym obiekcie naszpikowaną gwiazdami Iskrę Odincowo, biorąc tym samym rewanż za porażkę 2:3 w rundzie jesiennej. - Jesteśmy bardzo pracowitym zespołem, a kto ciężko pracuje, ten osiąga dobre rezultaty. Przygotowywaliśmy się do potyczki z Iskrą w szczególny sposób. Bardzo dużo czasu poświęciliśmy na wyeliminowanie błędów, które zadecydowały o naszej porażce w pierwszy meczu. Poskutkowało – mówi William Priddy.

Zdaniem obserwatorów sobotniego spotkania Lokomotiwu z Iskrą Odincowo, amerykański przyjmujący rozegrał najlepszy mecz w tym sezonie i w dużej mierze przyczynił się do wygranej. – Jesteśmy zespołem i wygrywamy wszyscy razem. W pojedynkę nikt jeszcze meczu nie wygrał. Najważniejsze, by wszyscy zawodnicy grali na równym poziomie. Gdyby tak było w sobotę, to wygralibyśmy z Iskrą do zera – ocenił krótko Priddy.

Siatkarz docenia ogromną rolę kibiców, którzy wspaniale dopingowali zespół. – Po pierwszym meczu w Nowosybirsku byłem zaskoczony fantastyczną atmosferą na trybunach. Tak jest za każdym razem, kiedy gramy u siebie. Są niesamowici. Z jednej strony swoim dopingiem dają nam ogromnego „kopa” do walki, z drugiej bardzo szczegółowo analizują każdy element siatkarskiego widowiska i świetnie się orientują w temacie.

Spotkaniu z Iskrą Odincowo towarzyszyły ogromne emocje, nie tylko na widowni. W ferworze walki siatkarze czasem pozwalali sobie na zbyt demonstracyjne okazywanie niezadowolenia, prowokując rywali. W całym tym zgiełku kompletnie nie radzili sobie sędziowie, którzy popełnili wyjątkowo dużo błędów. – Być może piłka za szybko przelatywała z jednej połowy na drugą – żartuje Priddy, komentując prace sędziów. - Na szczęście mylili się na niekorzyść obydwu drużyn. Ja jestem tylko zawodnikiem i moim zadaniem jest granie, a nie sędziowanie – dodaje.

Po rozegraniu 12. kolejek spotkań, Lokomotiw Nowosybirsk zajmuję trzecią pozycję w ligowej stawce i coraz częściej jest wymieniany w gronie kandydatów do walki o ligowe podium. – Jeśli dostaniemy szansę, by walczyć o medale, to oczywiście powalczymy. Ale podobne aspiracje ma jeszcze co najmniej pięć, sześć zespołów. Na każdy mecz wychodzimy z założeniem, że musimy wygrać. To dodaje nam skrzydeł. Poza tym, Lokomotiw ma dość korzystny układ meczów, bo ostatnie dwa, bardzo ważne spotkania gra u siebie. Będzie gościć kolejno Dynamo Kazań i Dynamo Moskwa. - W tym sezonie nie przegraliśmy tylko jeden mecz przed własną publicznością i było to bardzo dawno, bo w fazie grupowej Pucharu Rosji. Zamierzamy dobrą passę utrzymać do końca rozgrywek.

William Priddy podkreśla, że on i jego żona bardzo dobrze czują się w Nowosybirsku, ale na chwilę obecną nie chciałby deklarować, czy przedłuży kontrakt z Lokomotiwem. – To jest bardzo trudny i długi sezon. Potem Igrzyska Olimpijskie. Jedno mogę powiedzieć już dziś. Mimo iż jestem wychowany w Los Angeles, to życie na mroźnej Syberii nie sprawia mi najmniejszych problemów. Mamy tu komfortowe warunki i nawet mrozy nie są tak dokuczliwe, jak początkowo się obawialiśmy.

źródło: sportowefakty.pl/sport-express.ru

opracowanie: Anna Bajorek

Do wiadomości napisano 0 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia