Reprezentacja Portoryko będzie w Espinho jednym z rywali Polski w turnieju interkontynentalnym do igrzysk olimpijskich w Pekinie. - Jeżeli wywalczymy awans, to zostaniemy narodowymi bohaterami - mówi as atutowy tego zespoły Hector Soto, który na co dzień występuje w Lokomotiwie Nowosybirsk.
Ten zawodnik dał się dokonale poznać już w mistrzostwach świata w Japonii, gdzie jego zespół zajął dwunaste miejsce, najwyższe w historii tego kraju. Trenerzy rywali reprezentacji Portoryko ustawiali taktykę pod tego zawodnika. Główne zadanie polegało na zatrzymaniu jego ataków. W czasie ostatnego Pucharu Świata
Hector Soto i jego koledzy stali się w pewnym momencie rewelacją turnieju. Pokonali m.in. USA. Było to pierwsze zwycięstwo nad Amerykanami od trzydziestu lat. Był nawet taki moment, że Portorykańczyków zaczęto wymieniać w gronie kandydatów do wywalczenia olimpijskiego awansu.
Ostatecznie nie doszło zrealizowania tego zadania. Zespół przegrał m.in. z Argentyną, choć pewnie zwyciężył w dwóch pierwszych setach. -
Na początku zakładaliśmy lokatę w środku tabeli, a w pewnym momencie zaczęliśmy myśleć o trójce medalistów - powiedział Hector Soto. -
Jednak stać nas na wiele, skoro byliśmy w stanie pokonać Amerykanów.
Jeżeli awansujemy do igrzysk olimpijskich, to zostaniemy narodowymi bohaterami - powiedział Hector Soto. -
Nawet nasze dwunaste miejsce w mistrzostwach świata było w kraju świętowane przez tydzień.
Hector Soto został wybrany najlepszym sportowcem kraju w plebiscycie zorganizowanym przez dziennik Primera Hora, który jest informacyjnym partnerem Muzeum Sportu Portoryko, które co roku wręcza nagrody laureatom. W 2007 roku siatkarz ten został najlepszym bombardierem trzech wielkich turniejów - Igrzysk Panamerykańskich, mistrzostw NORCECA oraz Pucharu Świata w Japonii. Na Hectora Soto głosy oddało 48 procent uczestników. Wyprzedził on bardzo popularnych w swoim kraju koszykarzy i zawodowych bokserów. Federacja Portoryko wybrała go też najlepszym siatkarzem w 2007 roku.
źródło: pls.pl
autor: Renata Respondek