1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorki 11.03.2008 08:44:35

Drugie zwycięstwo AZS Białystok
Wstępem do 14. kolejki LSK było zaległe spotkanie z 12. kolejki drużyny AZS Białystok z Centrostalem Bydgoszcz. Był to niezwykle zacięty mecz, który rozstrzygnął się dopiero w piątym secie wygranym przez podopieczne Dariusza Luksa. Dla białostoczanek było to dopiero drugie wygrane spotkanie w tym sezonie.
Pierwsza partia to szereg błędów po stronie Centrostalu i w efekcie wygrana Pronaru, który zdobył aż sześć punktów blokiem. W drugiej odsłonie zespół Macieja Kosmola był bardziej skuteczny w ataku i w zagrywce, co przyczyniło się do zwycięstwa bygdoszczanek w tej partii. Trzeci set należał do akademiczek mimo że to Centrostal prowadził na pierwszej przerwie technicznej. Niezwykle emocjonująca końcówka tej partii zakończyła się wygraną Pronaru, a ostatni punkt asem serwisowym zdobyła Dominika Koczorowska. W czwartym secie bydgoszczanki powróciły do stylu gry z drugiej partii i pewnie go wygrały doprowadzając do tie-break’a. Jednak w tej ostatniej odsłonie bydgoski zespół nie pokazał się z najlepszej strony i tracił punkty głównie po błędach własnych. Taki styl gry przyniósł zwycięstwo akademiczkom z Białegostoku. - Cieszymy się z tej wygranej, ponieważ była ona nam niezwykle potrzebna - podsumował spotkanie trener AZS Dariusz Luks.
AZS Białystok: Sachmacińska, Szeszko, Palczewska, Gordiejewa, Hendzel, Koczorowska, Saad (L) oraz Walawender, Leżenkina, Wrzesińska, Kalinowska
Centrostal Bydgoszcz: Łunkiewicz, Kuczyńska, Ściurka, Malinowska, Liniarska, Cekova, Leśniewicz (L) oraz Kowalkowska, Kuligowska, Gałkina, Naczk
Pronar Zeto AZS Białystok - GCB Centrostal Bydgoszcz 3:2
(25:17, 15:25, 25:21, 20:25, 15:10)
Beniaminek pokonał lidera
Podopieczne Wiktora Kreboka ostatnich spotkań raczej nie mogą zaliczyć do udanych. Dwie porażki, których doznały z Winiarami i Farmutilem, pozbawiły je miana zespołu niepokonanego w tegorocznych rozgrywkach ligowych. Ta zła passa BKS-u trwa nadal, ponieważ bielszczanki w Dniu Kobiet przegrały kolejne spotkanie, tym razem z beniaminkiem ligi.
Spotkanie w Dąbrowie rozpoczęło się od prowadzenia BKS-u po ataku Natalii Bamber. Następnie prowadzenie objęły dąbrowianki. Do stanu 13:13 wynik oscylował w okolicach remisu, jednak w dalszej części seta gospodynie traciły punkty seriami. W efekcie pierwszą partię zdecydowanie wygrał Aluprof. W drugim secie gra była bardzo wyrównana, ale od stanu 19:21 gospodynie rozpoczęły odrabianie strat. Najpierw punkt z zagrywki zdobyła Katarzyna Wysocka, następnie kolejny zapisała na swym koncie Ewelina Sieczka udanie atakując z przechodzącej piłki. Zatem druga odsłona zakończyła się zwycięstwem MKS-u. W trzeciej partii przy stanie 6:5 po wybronionej kiwce Mileny Sadurek, takim samym zagraniem odpowiedziała Ewa Matyjaszek. Sędzia odgwizdał błąd dąbrowskiej rozgrywającej. Taka decyzja wzbudziła ogromne protesty. Po długiej rozmowie z zawodniczkami obu zespołów sędzia główny najpierw pokazał powtórzenie akcji, a po konsultacji z drugim arbitrem przyznał punkt dla gospodyń. Po tym wydarzeniu w dąbrowianki wstąpiła nowa energia dzięki czemu zdołały doprowadzić do pięciopunktowej przewagi (16:11). Zmiany dokonane przez Wiktora Kreboka nie poprawiły sytuacji bielszczanek i w efekcie partia ta zakończyła się zwycięstwem beniaminka. Czwarta odsłona spotkania należała do BKS. Mimo początkowej przewagi dąbrowianek to bielska drużyna prowadziła dwoma „oczkami” na pierwszej przerwie technicznej. W środkowej części tej partii gra była wyrównana, ale bielszczanki systematycznie zwiększały przewagę nad rywalkami. Set czwarty zakończył się wygraną Aluprofu do 20. Tie – break rozpoczął się od nerwowej gry obu zespołów, które traciły punkty po błędach własnych. Przy stanie 12:12 punktową zagrywką popisała się Katarzyna Wysocka. Następnie skuteczny blok i atak dąbrowianek dał im prowadzenie i w efekcie zwycięstwo w całym spotkaniu.
MVP meczu została Ewelina Sieczka.
MKS Dąbrowa Górnicza: Matyjaszek, Sieczka, Pazderska, Piątek, Czerwińska, Lis, Tkaczewska (L) oraz Wysocka, Wilczyńska, Białobrzeska, Cabajewska
BKS Aluprof Bielsko - Biała: Sadurek, Studzienna, Staniucha-Szczurek, Gajgał, Bamber, Ciaszkiewicz, Maj (L) oraz Waligóra, Strządała
MKS Dąbrowa Górnicza - BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:2
(16:25, 25:23, 25:18, 20:25, 15:12)
Zwycięskie Winiary
Winiary Bakalland Kalisz pokonały na własnym parkiecie Muszyniankę Fakro Muszyna wygrywając w trzech setach. Tym samym wróciły na drugie miejsce w tabeli LSK. Muszynianki zagrały bardzo przeciętnie. W ich szeregach wyróżniały się Kamila Frątczak i Sylwia Pycia. Poprawnie zagrała również Mariola Zenik. Kaliszanki natomiast rozegrały bardzo dobre spotkanie. Na szczególną uwagę zasługuje dobra gra Agaty Sawickiej, która wróciła do zespołu zaledwie po trzech dniach pełnych treningów.
Kaliszanki prowadziły od pierwszych minut tego spotkania. Szczególnie widoczna na parkiecie była liderka Anna Barańska, która oszukiwała rywalki sprytnymi kiwkami. Po jej dwóch asach serwisowych przy stanie 13:4 stało się jasne, że „mineralne” nie będą w stanie nawiązać walki w tej partii. Bardzo słabo zaprezentowała się Joanna Mirek, która popełniała wiele błędów nie kończąc piłek do niej wystawionych. W drugiej odsłonie walka była bardziej wyrównana. Kaliszanki na pierwszej przerwie technicznej prowadziły tylko dwoma punktami, jednak widać było, że Muszynianka nie nadążała za szybkim tempem gry narzuconym przez gospodynie. W efekcie przewaga Winiar wzrosła do stanu 12:8. W tej partii drużyna Igora Prielożnego popisała się znakomitą grą blokiem. Najpierw Helena Horka zatrzymała pojedynczym blokiem Kamilę Frątczak, następnie Eleonora Dziękiewicz zablokowała Sylwię Pycię. Końcówka tej partii była bardzo nerwowa, ale więcej zimnej krwi wykazały kaliszanki i to one wygrały tą odsłonę. Ostatnia partia była najbardziej wyrównana. Najpierw prowadził zespół z Kalisza. Od stanu 9:6 incjatywę na parkiecie przejęła Muszynianka uzyskując trzy „oczka” przewagi. Jednak efektowna gra Milady Spalovej zarówno w bloku jak i w ataku dała gospodyniom remis. W końcówce tej partii prowadziła drużyna z Muszyny, ale as serwisowy Anny Barańskiej znowu doprowadziła do remisu (23:23). Mimo że podopieczne trenera Serwińskiego miały nawet piłkę setową, gospodynie wygrały również i tę partię.
MVP spotkania wybrano Annę Barańską.
Winiary Bakalland Kalisz: Godos, Woźniakowska, Barańska, Horka, Dziękiewicz, Spalova oraz Sawicka (L) oraz odczynnikowa
Muszynianka Fakro Muszyna: Bełcik, Pycia, Mieszała, Mirek, Przybysz, Frątczak, Zenik (L) oraz Karczmarzewska
Winiary Bakalland Kalisz - Muszynianka-Fakro Muszyna 3:0 (25:14, 25:22, 26:24)
Pewne zwycięstwo Farmutilu
Siatkarki Farmutilu Piła pokonały w trzech setach Centrostal i dzięki temu zwycięstwu zbliżyły się do trójki najlepszych drużyn LSK. Po meczu kibice wręczyli wszystkim siatkarkom kwiaty z okazji Dnia Kobiet.
Podopieczne trenera Jerzego Matlaka prowadziły na własnym parkiecie już w pierwszej partii spotkania (8:4). Mimo skutecznej kiwki Justyny Łunkiewicz i kilku udanych ataków bydgoszczanki nie potrafiły nawiązać walki z rywalkami. Zespół Farmutilu utrzymywał stałą przewagę, a po błędach Centrostalu pewnie wygrał pierwszy set spotkania. Druga odsłona ponownie należała do pilanek, które na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:6. W środkowej części tej partii zespół Macieja Kosmola zdołał odrobić straty i nawiązać bezpośrednią walkę z rywalkami (18:18). Po przerwie dla Centrostalu pilanki wróciły na parkiet mocno skoncentrowane i szybko uzyskały prowadzenie, którego nie oddały do końca tej partii. Ostatni set był najbardziej wyrównany ze wszystkich odsłon spotkania w Pile. Jednopunktowa przewaga gospodyń podczas pierwszej przerwy technicznej zapowiadała emocjonującą grę, na jaką czekali zebrani w hali kibice. Jednak wyrównana gra toczyła się jedynie do stanu 15:15. Kolejne punkty należały już zdecydowanie do pilanek, które uzyskały prowadzenie 20:16. Zwycięstwo Farmutilu przypieczętowała Anita Chojnacka zdobywając ostatni punkt w całym meczu.
MVP spotkania została zawodniczka Farmutilu Katarzyna Skorupa.
Farmutil Piła: Skorupa, Bednarek, Shelukhina, Chojnacka, Kaczorowska, Kosmatka, Teixeira (L) oraz Kuehn-Jarek, Sieradzan
Centrostal GCB Bydgoszcz: Kuczyńska, Liniarska, Ściurka, Łunkiewicz, Malinowska, Cekova, Leśniewicz (L) oraz Kowalkowska, Kuligowska, Wysocka, Naczk, Gałkin
PTPS Farmutil Piła - Centrostal Bydgoszcz 3:0 (25:18, 25:20, 25:21)
AZS Białystok walczy o utrzymanie w LSK
Siatkarki z Białegostoku po niezbyt udanym początku sezonu walczą o utrzymanie w lidze. Kolejnym krokiem na drodze do pozostania w LSK było zwycięstwo odniesione w trzech setach nad zespołem AZS AWF Poznań.
Wyrównana walka między dwoma akademickim klubami miała miejsce tylko w pierwszej partii. Początkowa przewaga zespołu z Poznania szybko stopniała dzięki udanym zagrywkom Joanny Szeszko. Kolejne punkty zdobyły białostoczanki. Atak z obejścia Dominiki Koczorowskiej i as serwisowy Joanny Szeszko dały im dwupunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. Jednak poznanianki nie miały zamiaru sprzedawać skóry tak tanio, a w ich zespole zaczęła się wyróżniać Joanna Frąckowiak. To m.in. dzięki jej dobrej postawie poznańska drużyna uzyskała jednopunktowe prowadzenie (17:16). Jednak w białostockiej ekipie zaczął funkcjonować blok, a w ataku świetnie spisywały się Koczorowska i Szeszko. W końcówce tej partii gra toczyła się na przewagi. Zwycięsko z tej potyczki wyszły gospodynie. Wygrana pierwsza partia dodała białostockiej drużynie skrzydeł i w drugiej odsłonie to ona była lepsza na parkiecie. Po asie serwisowym Katarzyny Walewander prowadzenie AZS Białystok wynosiło 14:8. Tak wysokiej przewagi zespół trenera Luksa nie oddał już do końca. Losy tego seta znowu rozstrzygnęła Szeszko zdobywając ostatni punkt. W trzeciej partii siatkarki Pronaru szybko zdobyły wysoką przewagę i ten bezpieczny dystans punktowy zachowały do końca spotkania pewnie je wygrywając. – Ważne, że ten zespół nauczył się wygrywać. Po serii porażek to jest najtrudniejsze – stwierdził po spotkaniu Dariusz Luks trener AZS Białystok.
MVP spotkania została wybrana Katarzyna Walewander.
Pronar Zeto : Palczewska, Walewander, Hendzel, Wrzesińska, Szeszko, Koczorowska, Saad (L) oraz Hardzeyewa, Kalinowska
AZS AWF Poznań: Archngielskaja, Frąckowiak, Wiśniewska, Gomułka, Kruk, Szydełko, Styskal (L) oraz Magatova, Zielińska, Ordak
Zwycięstwo gdańszczanek
Faworytem meczu ostatniego meczu kolejki była Gedania, która po 13. kolejkach zajmowała szóste miejsce w tabeli. Spotkanie było niezwykle ważne dla układu tabeli. Zespół z Gdańska wywiązał się ze swego zadania w 100% pokonując Stal Mielec w tie-break’u.
Mecz rozpoczął się od prowadzenia Gedani. Przewaga ta z upływem czasu wzrastała i na drugiej przerwie technicznej gdańszczanki prowadziły już 16:7. Gospodynie popełniały sporo błędów w przyjęciu i nie zaskakiwały rywalek zagrywką. Drużyna Energi natomiast znakomicie zagrała środkiem i pewnie wygrała pierwszą partię. Zdecydowaną liderką zespołu Gedani była Katarzyna Wellna. W pierwszych minutach drugiej odsłony również prowadziły gdańszczanki. Jednak gospodynie szybko odrobiły straty i to one schodziły na pierwszą przerwę techniczną prowadząc trzema punktami. W środkowej części tej partii sytuacja na mieleckim parkiecie zmieniała się jak w kalejdoskopie. Końcówka drugiego seta była bardzo nerwowa, jednak zwycięsko z tej potyczki wyszły gospodynie. W trzeciej partii mielecki zespół niesiony dopingiem własnej publiczności prowadził na pierwszej i drugiej przerwie technicznej. Tej przewagi siatkarki Stali nie oddały już do końca seta, którego zapisały na swoim koncie. Czwarta partia była bardzo zacięta. Prowadzenie od początku należało do Gedani. Pogoń siatkarek z Mielca trwała do stanu 19:19. W końcówce tej odsłony siatkarki obu drużyn znowu zafundowały kibicom sporo emocji. W wojnie nerwów więcej rozsądku oraz umiejętności wykazały zawodniczki z Gdańska i to one zwyciężyły w tym secie. W tie-breaku ponownie trwała wyrównana walka po obu stronach siatki. Spotkanie zakończyła Natalia Nuszel zdobywając ostatni punkt dla gdańskich siatkarek, co przypieczętowało ich zwycięstwo.
MVP wybrano Katarzynę Wellnę.
Stal Mielec: Koleva, Dązbłaż, A.Wilk, Niedźwiecka, Olczyk, M .Skorupa, Banecka (L) oraz Peret, Łukaszewska, D.Wilk, Burdzel
Energa Gedania: Kasprów, Ziemcowa, Wellna, Nuszel, Tomsia, Kasprzak, Siwka (L) oraz Durajczyk, Kaliszuk
KPSK Stal Mielec - Energa Gedania Gdańsk 2:3 ( 18:25, 28:26,25:23, 21:25,13:15)
Po 19. kolejkach na czele tabeli LSK, mimo trzech porażek z rzędu, nadal znajduje się BKS Aluprof Bielsko – Biała z liczbą 36 punktów. Drugie miejsce zajmują Winiary Bakalland Kalisz z 32 punktami, a na trzecim uplasowała się Muszynianka Fakro Muszyna z liczbą 31 punktów. Tuż za tymi drużynami znajduje się Farmutil Piła, mając na swoim koncie 28 punktów. Ostatnie miejsce w tabeli nadal należy do akademiczek z Białegostoku, które walczą o utrzymanie w LSK. Małe różnice punktowe między czterema zespołami z czołówki tabeli zapowiadają niezwykle ciekawe spotkania w następnych kolejkach.
źródło: reprezentacja.net
opracowanie: Anna Bajorek
Do wiadomości napisano 31 komentarzy