1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 24.03.2008 17:33:04

- W sobotę idzie się do kościoła ze święconką, a w niedziele zasiada w rodzinnym gronie do śniadania – wyjaśnia Marcin. – Są tradycyjne potrawy: jajeczko, żurek, kapusta i moja ulubiona biała kiełbaska z chrzanem – wylicza.
Po świątecznym śniadaniu Marcin wykorzystuje każdą wolną chwilę na rozmowy i spotkania z rodziną, od której na co dzień, z racji wykonywanego zawodu i miejsca, w którym gra, dzielą go kilometry. A w wielkanocny poniedziałek... – Każdy stara się jak najwcześniej wstać, żeby symbolicznie polać innych wodą – opowiada z uśmiechem. – Kiedy byłem młodszy chyba bardziej czekałem na lany poniedziałek niż na same święta – wspomina. – Zbieraliśmy się wtedy z kolegami i, jak to dzieci, biegaliśmy po mieście oblewając dziewczyny.
Życzenia świąteczne od Marcina Wiki
Z racji tego, że w Wielki Czwartek i Wielki Piątek akademicy z Częstochowy rozgrywali półfinałowe spotkania z Jastrzębskim Węglem, Marcin Wika na większość przedświątecznych przygotowań niestety się nie załapał. – Moja mama i babcia jak zwykle o wszystko zadbały. Kiedy byłem młodszy jak każdy miałem swoje obowiązki. Najbardziej jednak lubiłem malowanie jajek – opowiada. – Mama kupowała barwniki, a my z moim starszym bratem zabieraliśmy się za malowanie (uśmiech). Mieliśmy z tego ogromną frajdę.
Wielkanoc to także czas składania świątecznych życzeń. Marcin Wika nie ma wygórowanych marzeń –– Zdrowie - mówi bez wahania. – To najważniejsze w naszym fachu. Jeśli tylko ono będzie, wyniki same przyjdą.
źródło: reprezentacja.net
autor: Natalia Starosta
Do wiadomości napisano 13 komentarzy