Skra Bełchatów ma bardzo poważny problem. W przeddzień rozpoczęcia rozgrywek Final Four, najważniejszego turnieju w historii tego klubu, kontuzji doznał jego najlepszy zawodnik, Mariusz Wlazły.Mariusz Wlazły w czwartek po południu nie trenował z kolegami, a jedynie się rozgrzewał. Powodem był ból pleców uniemożliwiający mu skakanie, a nawet bieganie. Jeszcze w trakcie zajęć wyszedł z hali. -
Mariusz pojechał na konsultację do lekarza - powiedział "Gazecie"
Konrad Piechocki, prezes Skry. -
Wszyscy mamy nadzieję, że zdąży wyleczyć się przed pierwszym meczem.
Przypomnijmy, że w środę
Wlazły normalnie ćwiczył, imponując formą. Jego brak w finale Ligi Mistrzów byłby ogromną stratą dla Skry.
źródło: Gazeta Wyborcza
autor: Anna Puch