1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
juniorzy 31.03.2008 10:02:35

Zaczęło się fantastycznie. Pomimo bardzo wyrównanej walki punkt za punkt, zwycięstwo w pierwszej partii dawało nadzieję, że upragniony awans do finałów mistrzostw Europy będzie nasz.
- Nie ustrzegliśmy się błędów, ale nie odpuszczaliśmy Niemcom. Dotrzymywaliśmy im kroku i udało nam się wygrać końcówkę – komentuje dla serwisu Reprezentacja.net przebieg pierwszego seta Karol Janaszewski, trener biało – czerwonych. – W drugiej partii od początku graliśmy bardzo dobrze. Na środku siatki praktycznie wszystko kończył Janek Król – opowiada trener. - Przyszedł jednak moment, że popełniliśmy kilka błędów pod rząd. Niemcy nam odskoczyli i już niestety nie potrafiliśmy ich dogonić. W konsekwencji tego przegraliśmy również kolejną partię. W trzecim secie w nasze szeregi wdarł się brak wiary. Było to widać po twarzach chłopaków – dodaje. - Udało nam się jednak odbudować w następnym, czwartym secie, którego wygraliśmy już zdecydowanie. W tie breaku prowadziliśmy od pierwszych piłek, niemal cały czas zwiększając przewagę. Wydawało się, że pewnie go wygramy, ale w końcówce niestety znowu wdarło się w nasze szeregi troszkę nerwów. Niemcy zdobyli kilka punktów z rzędu, ale chłopcy zachowali zimną krew i ostatecznie wygraliśmy piątą partię do 13.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje wspomniany przez trenera Jan Król. Atakujący, który w meczu z Łotwą nabawił się kontuzji, na boisko spotkaniu z Niemcami wyszedł w podstawowej szóstce i okazał się jednym z lepiej spisujących się zawodników na boisku. – Całe spotkanie dobrze zagrali również środkowi – dodaje trener Janaszewski. – Nieźle spisywał się nasz rozgrywający (Fabian Drzyzga), ale przede wszystkim świetne zawody rozegrał libero, Paweł Zatorski.
Z niemieckiego Kienbaum młodzi siatkarze wracają w dobrych nastrojach. Tygodnie wyrzeczeń i treningów opłaciły się, gdyż cel został osiągnięty. - Wszyscy są szczęśliwi. Chłopcy są zmęczeni, zasługują teraz na trochę odpoczynku. Wracają co prawda do szkoły, ale jakiś trening na pewno im odpuścimy – kończy ze śmiechem szkoleniowiec juniorów.
* Rozmawiał Tomasz Kowalik - Reprezentacja.net
źródło: reprezentacja.net
autor: Natalia Starosta
Do wiadomości napisano 16 komentarzy