1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 08.04.2008 16:58:49

Apogeum osiągną, mamy nadzieję, pod koniec sierpnia podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie. Pod drodze dawki adrenaliny nie będą jednak o wiele mniejsze. Kadrę czekają eliminacje do mistrzostw Europy (początek maja), eliminacje do igrzysk (przełom maja i czerwca) i Liga Światowa (czerwiec - lipiec).
Wcześniej walczyć będą kluby. Już w najbliższy czwartek pierwszy finałowy mecz polskiej ekstraklasy, a jutro startuje play-off najlepszej siatkarskiej ligi świata, włoskiej Serie A, z Polakami w rolach głównych!
Pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym zapewnili sobie w Italii siatkarze Itasu Diatec Trentino, którego jedną z gwiazd jest Michał Winiarski. Przyjmujący naszej reprezentacji gra tam z takimi zawodnikami, jak Bułgarzy Matej Kazijski, Władimir Nikołow, czy Serb Nikola Grbić. W sezonie zasadniczym Itas wygrał 21 meczów i tylko pięć przegrał.
- Obok Cuneo ekipa Michała jest głównym kandydatem do tytułu - komentuje występujący w Lube Banca Macerata Sebastian Świderski, który także zagra ze swoją drużyną w play-off i także ma nadzieję na złoto.
- Szkoda tylko, że nie możemy z Michałem i Kubą Bednarukiem [jest rezerwowym rozgrywającym w Itasie - red.] zagrać przeciw sobie w finale. W sezonie zasadniczym moja drużyna zajęła piąte miejsce, a to oznacza, że jeśli przejdziemy z "Winiarem" pierwszą rundę, wpadniemy na siebie w półfinale play-off - dodaje "Świder", który grał już raz o scudetto, czyli o tytuł.
W sezonie 2004/2005 w barwach Perugii dotarł aż do wielkiego finału, w którym przegrał jednak z Treviso 0:3. Wcześniej został wybrany na najlepszego zawodnika rundy zasadniczej.
W tym sezonie jego Macerata zdobyła już Puchar Włoch, zapewniając sobie prawo gry w Lidze Mistrzów. W finale "Świder" i spółka pokonali 3:0 Romę Volley, z którą zagrają teraz w pierwszej rundzie play-off. - Nie leży nam ta ekipa. Wygraliśmy z nimi w finale pucharu, ale przegraliśmy dwa razy w lidze. Na dodatek mamy w drużynie szpital - martwi się Sebastian, który sam jest chory na grypę.
W play-off zagra też Marcel Gromadowski (w barwach Piacenzy), ale nasz atakujący jest tam rezerwowym i raczej trudno się spodziewać, by teraz dostał szansę.
Nie zobaczymy też już w tym sezonie w klubowej drużynie Łukasza Kadziewcza. On jednak nie żałuje, że jego Sparkling Mediolan nie awansował do play-off. Środkowy reprezentacji Polski chce bowiem jak najszybciej zapomnieć o ostatnim roku. Najpierw przez wiele miesięcy leczył kontuzje. Gdy wreszcie wrócił do gry, okazało się, że jego klub jest niewypłacalny. Zawodnicy grozili nawet strajkiem. Część z nich jeszcze przed ostatnim meczem (3:2 z Sisleyem) została wyrzucona z mieszkań, za które klub nie płacił.
Kadziewicz nie chce zdradzić, ile winni są mu działacze z Mediolanu. Nie wie też, czy będzie grał jeszcze we Włoszech, czy może wróci do Polski. - Wreszcie jestem zdrowy i tyle mam do powiedzenia - mówi wyraźnie rozgoryczony.
Mecze play-off Serie A będzie pokazywała w Polsce stacja SportKlub Plus. W środę o godz. 21 starcie Itasu z Modeną. W niedzielę mecz Maceraty z Romą (21.45).
* Autorem tekstu jest Robert Małolepszy - Polska Dziennik Zachodni
źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
autor: Anna Puch
Do wiadomości napisano 30 komentarzy