1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 10.04.2008 07:20:22

Reprezentacja.net:
Kto według Pana w tej konfrontacji ma większe szanse? Mlekpol AZS Olsztyn czy Jastrzębski Węgiel?
Grzegorz Szymański:
- To dość trudne pytanie. Obie drużyny prezentują grę na pewnym poziomie i obie w swoich składach mają klasowych zawodników. Z tego też powodu trudno tutaj mówić o większych lub mniejszych szansach któregoś z zespołów. W konfrontacjach, jakie nas czekają, nie ma zdecydowanego faworyta. Jedyna przewaga, jaką mamy nad Jastrzębiem to to, że w półfinałach rozegraliśmy o jeden mecz mniej. Oni ostatni mecz grali w poniedziałek i mieli zdecydowanie mniej czasu na zregenerowanie sił.
Wielu jednak większe szanse na medal daje siatkarzom Jastrzębskiego Węgla. Olsztynowi ostatnio nie wiodło się zarówno w lidze jak i Pucharze Polski. Przegrywał kluczowe mecze.
- Zawsze jest tak, że musi być wygrany i przegrany. Nie sadzę, że było z nami aż tak źle. Trafiliśmy na bardzo mocnego przeciwnika w półfinale i ciężko było wygrać. Trzeba było się wspiąć na wyżyny, żeby przejść Bełchatów. Udało nam się raz z nimi wygrać, dzięki naszej dobrej grze, ale w tych dwóch meczach w Olsztynie to oni byli już zdecydowanie lepsi. Może gdybyśmy z kimś innym grali ten półfinał to udałby nam się wygrać i wtedy nie mówiłoby się o słabej grze Olsztyna.
O mistrzostwo Polski w tym sezonie zagra SKRA Bełchatów i AZS Częstochowa. Czy ta para finalistów była do przewidzenia?
- Chyba tak. W każdym razie ja nie byłem zdziwiony tym, że Częstochowa i Bełchatów znalazły się w finale. Powtórzyła się klasyfikacja z rundy zasadniczej. Te drużyny, które były na pierwszych dwóch miejscach, zagrają w finale. Nic tutaj nie było zaskoczeniem.
Czy Częstochowa ma szansę przerwać serię zwycięstw Bełchatowa i zdobyć w tym sezonie mistrzostwo Polski?
- Częstochowa ma bardzo poukładany zespół i w tym roku grają naprawdę dobrze. Na każdej pozycji jest wartościowy zawodnik, który coś do gry wnosi. Przede wszystkim grają równo w kilku elementach i nie robią wielu błędów. Czasami wynik meczu zależy od dyspozycji dnia drużyny czy kilku zawodników. Z tego też powodu nie twierdzę, że Skra jest murowanym faworytem w tej potyczce.
W jakiej jest Pan formie?
- Nie lubię oceniać swojej dyspozycji. Na pewno nie gram tak, jakbym sobie tego życzył.
Od pewnego czasu rozgrywki play off PLS ogląda trener reprezentacji Raul Lozano. Czy miał Pan okazję rozmawiać z selekcjonerem?
- Nie było takiej potrzeby. Trener powołał szeroką kadrę, a ja wiedziałam już od dawna, że się w niej nie znajdę. Mówił kilkakrotnie, że mnie nie widzi w tej kadrze i chyba nie było powodów, żeby rozmawiać o czymś, co zostało już wcześniej ustalone. Jeśli jest ustalony skład na Ligę Światową, to raczej nic się nie zmieni. W te wakacje wreszcie odpocznę fizycznie i psychicznie. Przygotuje się i przystąpię w pełni sił do następnego sezonu.
Czy macie już przygotowaną taktykę na spotkanie z Jastrzębiem?
- Wczoraj wieczorem przyjechaliśmy do Jastrzębia i jeszcze nie zdążyliśmy odbyć odprawy przedmeczowej. Dopiero dziś będziemy ustalać taktykę. Prawda jest jednak taka, że oba zespoły znają się dość dobrze i tak naprawdę trudno będzie kogokolwiek zaskoczyć.
Jakie są nastroje przed dzisiejszym meczem?
- To jest walka o medal, o brązowy medal. Nie udało się awansować do finału i będziemy robić wszystko, żeby to trofeum zdobyć. Mamy też dodatkową motywację, bo jest szansa na to, że trzecia drużyna tego sezonu zagra w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Mamy zatem o co walczyć
*Rozmawiała Katarzyna Biernacka - Reprezentacja.net
źródło: reprezentacja.net
opracowanie: Katarzyna Biernacka
Do wiadomości napisano 46 komentarzy