1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 16.05.2008 09:30:41

Reprezentacja.net:
Masz za sobą trzytygodniowe zgrupowanie w Spale. Nad czym pracowaliście na treningach?
Marcin Możdżonek:
- Przez pierwsze dwa tygodnie pracowaliśmy głównie nad siłą i wytrzymałością. Trzeci poświęciliśmy taktyce, próbowaliśmy różnych ustawień, było też dużo więcej "właściwej" gry.
Na czym skupiali się w tym okresie środkowi?
- Właściwie przez całe trzy tygodnie pracowaliśmy nad poprawieniem skuteczności ataku ze środka oraz ze środka z drugiej linii. Poza tym można powiedzieć, że pracowaliśmy praktycznie nad wszystkim, szlifowaliśmy te elementy, które już znamy, niczego specjalnego nie wprowadzaliśmy.
Czy jest jakiś element, nad którym musicie jeszcze popracować, coś, czego jeszcze nie zdążyliście zrobić?
- W zasadzie zrobiliśmy już wszystko, ale wiadomo, że każdy element można by jeszcze doszlifować, wszystko można ulepszyć i być skuteczniejszym. Myślę jednak, że na dzień dzisiejszy jesteśmy dobrze przygotowani.
Jak oceniasz swoje przygotowanie i formę?
- O to trzeba zapytać trenera. Daleki jestem od oceniania samego siebie. Mogę powiedzieć tylko tyle, że po tych trzech tygodniach przygotowań byliśmy naprawdę bardzo zmęczeni, wszystko nas bolało. Mimo to wydaje mi się, że daliśmy z siebie maksimum swoich możliwości. Decyzja o tym, kto jest w najlepszej formie należy teraz do trenera.
Jak w takim razie przedstawia się sprawa z Twoim zdrowiem?
- Zawsze jest tak, że coś boli czy strzyka. Myślę, że w życiu sportowca są może dwa – trzy dni w roku, kiedy go kompletnie nic nie boli. Na szczęście jednak nic z poważniejszych rzeczy mi nie dolega.
W piątek, w Olsztynie zainaugurujecie sezon reprezentacyjny. Awans raczej nie powinien przysporzyć Wam kłopotów, kto jednak, spośród rywali, jakimi podczas eliminacji będą Estonia, Węgry i Czarnogóra może napsuć nam najwięcej krwi?
- To, czy przejdziemy, to się dopiero okaże, a napsuć krwi mogą nam wszystkie trzy zespoły. Każda z drużyn chce wygrać, pokazać się z jak najlepszej strony, a nasi rywale są w o tyle bardziej komfortowej sytuacji, że nie mają nic do stracenia i mogą ryzykować. Przeciwko takim rywalom gra się najtrudniej. Z Węgrami graliśmy już w Szombathley, wiemy mniej więcej, czego się po nich spodziewać. W Czarnogórze rozgrywa Petković, który przy dobrym przyjęciu jest naprawdę groźny. Jedynie Estonia jest dla mnie niewiadomą.
W eliminacjach do mistrzostw Europy czeka na nas Estonia, w Portugalii z kolei Indonezja – właściwie niewiele wiemy o tych rywalach. Czy oni mają szanse, żeby Was czymś zaskoczyć?
- Uważam, że przeciwko takim zespołom trzeba po pierwsze zachować spokój i grać swoje. Oni niczym specjalnym nas nie zaskoczą. Jeśli będą mieli dobre przyjęcie, tak samo szybko będą grali na skrzydła, bądź jakieś kombinacje, to jest normalne. My musimy być od nich lepsi w kontrach, zachowywać zimną krew w końcówkach i grać spokojnie. To powinno wystarczyć, żeby z takimi zespołami wygrać.
Jak podchodzisz do reprezentowania barw narodowych, bo różni zawodnicy mają do tego odmienne stosunki?
- Nie znam takich zawodników, którzy podchodzą do tego z dystansem. To, że ktoś się mniej uśmiecha, nie udziela wywiadów, nie znaczy, że nie dałby się pokroić za reprezentację. Nikt nie zmusza nikogo, żeby przyjechał na kadrę, dlatego wszyscy przyjeżdżają z własnej, nieprzymuszonej woli. Każdy trenuje i chce grać dla reprezentacji. I każdy, kto tu jest, oddałby dla niej naprawdę wszystko.
*Rozmawiała Natalia Starosta - Reprezentacja.net
źródło: Reprezentacja.net
autor: Natalia Starosta
Do wiadomości napisano 42 komentarze
Antwerpia 7 września g. 15:00
Seniorzy ME 2009
Belgia-Polska
ME Juniorek 2008
|
Perugia 7 września g. 15:30 |

5-13 września 2008
Foligno & Perugia (ITA)
--------------------------
Wyniki