Polskie siatkarki stają przed ostatnią szansą zapewnienia sobie występu na igrzyskach olimpijskich. Przepustki na pekiński turniej Złotka wywalczą w Tokio. Zrobią to, bo są zbyt dobre, by olimpiadę oglądać w telewizjiOd poniedziałku podopieczne
Marco Bonitty przebywają w Tokio. Przechodzą proces aklimatyzacji i trenują. Robią wszystko, by wykazać swą wyższość w pojedynkach z Japonią, Kazachstanem, Dominikaną, Koreą, Tajlandią, Serbią i Portoryko. Z grona ośmiu zespołów awans uzyskają trzy, które zdobędą najwięcej punktów, oraz najlepsza drużyna azjatycka.
- Coraz częściej słyszę, że mój zespół musi być na igrzyskach. To nie ułatwia nam sprawy, nie poprawia koncentracji, buduje presję. Oczywiście, zrobimy wszystko, by zdobyć bilety do Pekinu, ale nie będzie to wcale łatwe - mówi włoski trener kadry. Wtórują mu Złotka.
- W Polsce panuje hurraoptymizm, wszyscy uważają, że już jedziemy na igrzyska. Przestrzegam przed takim stawianiem sprawy. Czeka nas długa i trudna droga w walce o awans - mówi
Katarzyna Skowrońska.
- Nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie wywalczyli olimpijskiej kwalifikacji. Z takimi możliwościami personalnymi - choć w kadrze brakuje mi Asi Mirek i Natalii Bamber - musimy to zrobić. Rywalizować z nami są w stanie tylko Serbki i Japonki. Wiem, że w sporcie zdarzają się niespodzianki, ale żadnego kataklizmu nie przewiduję - ripostuje były trener reprezentacji
Andrzej Niemczyk.
Twórca potęgi Złotek ma rację. Ale jednocześnie trudno jej odmówić także tym, którzy przestrzegają przed nadmierną pewnością siebie. To dobrze, że siatkarki są należycie skoncentrowane i nikogo nie lekceważą. Pytanie tylko, co dają im wspólne treningi z Serbkami? -
Nie wiem, co chce w ten sposób osiągnąć Bonitta. Może już rozpracowuje sobie rywalki przed igrzyskami, bo zapewne do Pekinu zakwalifikujemy się i my, i Serbia. Ale jednak jest to ryzyko odkrywania kart. I ja bym tych kart nie pokazywał, bo jako lepszy zespół możemy chyba więcej stracić - analizuje Niemczyk, który jako trener kadry niemieckiej przed igrzyskami w Los Angeles przegrał pięć meczów kontrolnych z Brazylijkami, by później pokonać je w najważniejszym spotkaniu.
Niemczyk wybiega myślami do Pekinu, robi to także Bonitta, który na pytanie, czy polskie siatkarki w nich zagrają, odpowiada krótko: "Tak".
12 Złotek :
W Tokio Polskę reprezentować będą: rozgrywające
- Milena Sadurek, Katarzyna Skorupa; przyjmujące -
Małgorzata Glinka, Anna Podolec, Anna Barańska, Milena Rosner, Karolina Ciaszkiewicz; środkowe -
Eleonora Dziękiewicz, Maria Liktoras, Agnieszka Bednarek; atakująca
Katarzyna Skowrońska i libero
Mariola Zenik.
* Autor tekstu Łukasz Jachimiak - Metro
źródło: Metro
autor: Anna Bajorek