Dorota Świeniewicz (35 l.) otwarcie przyznaje, że już nie może się doczekać, kiedy wróci na siatkarski parkiet. Najlepsza zawodniczka Europy 2005 roku nie ukrywa jednak, że wszystko zależy od zdrowia jej dziecka i jej samopoczucia.Dorota Świeniewicz (35 l.) otwarcie przyznaje, że już nie może się doczekać, kiedy wróci na siatkarski parkiet. Najlepsza zawodniczka Europy 2005 roku nie ukrywa jednak, że wszystko zależy od zdrowia jej dziecka i jej samopoczucia.
-
Moja koleżanka Simona Gioli (środkowa Desparu Perugia, red.)
dwa miesiące po urodzeniu dziecka już grała - mówi Dorota. -
Ale każda kobieta inaczej to wszystko znosi. W czasie ciąży za wiele nie utyłam. Mam nadzieję, że szybko wrócę do formy. Na razie czuję się znakomicie. Tylko dziecko trochę kopie - śmieje się siatkarka.
Na obóz w Szczyrku Dorota przyjechała z siatkarkami klubu Hubert Ochota. Młode dziewczyny w hali i na basenie trenują pod jej okiem. Mimo że "Dora" jest już w ósmym miesiącu ciąży, nie odpuszcza na zajęciach.
-
Dbam o kondycję - mówi.
To cieszy trenerów, którzy startują w konkursie na selekcjonera polskiej reprezentacji siatkarek. Jeden z faworytów, Włoch Marco Bonitta mówi wprost: - Dorota u mnie będzie grała!
-
Cieszy mnie, że tak mówi - uśmiecha się Świeniewicz i przyznaje: -
Mam swojego faworyta w tym konkursie, ale nazwiska nie zdradzę.
Zresztą teraz Dorota nie myśli wiele o konkursie. Jej głowę zaprzątają przede wszystkim myśli o dziecku.
-
Trochę się boję, ale też nie mogę doczekać się porodu - zdradza.
źródło: Super Express
autor: Karolina Kosek