seniorki 20.03.2007 10:20:45

Lubię kobiety. Gdyby ich nie było, trzeba by je wymyślić – mówi nowy trener polskich siatkarek Marco Bonitta. Włoch podpisał wczoraj dwuletni kontrakt z PZPS.
Ponad cztery lata temu Marco zdobył z reprezentacją Italii mistrzostwo świata. – Tamten medal zadedykowałem swojemu nauczycielowi, Polakowi Aleksandrowi Skibie, który zawsze we mnie wierzył – powiedział Bonitta. – Polska jest w jakimś sensie moim przeznaczeniem i wcale się nie dziwię, że w końcu tutaj trafiłem. Pracując z waszą drużyną chcę dać do zrozumienia innym, że biało- -czerwone zawsze walczą, żeby zwyciężyć.
W niedzielę toczyły się negocjacje pomiędzy Bonittą i przedstawicielami PZPS. – Dotyczyły różnych spraw, między innymi kwestii marketingowych – mówi prezes siatkarskiej centrali, Mirosław Przedpełski. – Prawa do wizerunku Bonitty jako selekcjonera będzie posiadał związek, natomiast w innych dziedzinach aktywności Marco ma swobodę. Ustaliliśmy również zasady dotyczące wspólnego stanowiska trenera i PZPS w kluczowych sprawach. Chodzi o to, byśmy mówili jednym głosem.
Do późna w nocy Bonitta dyskutował też z Magdaleną Śliwą. Był pewien, że Magda, decydując się podjąć pracę jako jego asystentka, zrezygnuje z gry w klubie Wisła Kraków. – Doszło do małego zamieszania, ale na szczęście działacze Wisły poszli na duże ustępstwa i zaakceptowali moje zaangażowanie w sprawy kadry – mówi najlepsza rozgrywająca Europy 2003. – Stanęło na tym, że mam pracować z Bonittą, a w sezonie ligowym reprezentować Wisłę.
Jego ludzie
Bonitta bronił się wczoraj jak mógł, by nie zdradzić, kto znajdzie się wśród jego współpracowników. Powiedział jedynie, że rolę menedżera powierza Markowi Brandtowi. Partner życiowy Doroty Świeniewicz pełnił już tę funkcję w latach 2004–2005. Brandt zastąpi więc poprzedniego menedżera – Huberta Tomaszewskiego. Z nieoficjalnych źródeł udało nam się ustalić, że PZPS będzie kontynuował współpracę z członkami sztabu medycznego kadry: lekarzem Maciejem Jędrasikiem i masażystą Tomaszem Karakulą. Kończy się natomiast kontrakt ze statystykiem Adamem Malikiem, który pracował dla reprezentacji od 2002 roku (zastąpi go inny Polak). PZPS zastanawia się też nad przydzieleniem do sztabu szkoleniowego młodego trenera, który miałby się uczyć warsztatu od Bonitty. Marco przywiezie ze sobą z Italii trzy osoby: trenera od przygotowania fizycznego, drugiego statystyka i konsultanta zespołu (ma koordynować pracę wewnątrz kadry). Tę ostatnią funkcję obejmie najprawdopodobniej Pasquale Gravina, do niedawna wspaniały zawodnik (mistrz świata i mistrz Europy), a obecnie menedżer Bonitty.
– Marco ma określoną liczbę przelotów na trasie Polska-Włochy dla siebie i swoich współpracowników – dodaje prezes Przedpełski. – Wynajmiemy mu mieszkanie w Warszawie, będzie miał do dyspozycji samochód i telefon komórkowy. Na pewno przyjedzie na Puchar Polski (20–22 kwietnia) do Bielska-Białej. Planuje tam spotkania z prezesami klubów i rozmowy z zawodniczkami. Pod koniec kwietnia zamierza jeszcze kursować między Warszawą a Italią, natomiast od pierwszego maja będzie już na stałe w Polsce. Rodzina ma do niego dojeżdżać.
Jego filozofia
Bazą wypadową reprezentacji będzie Szczyrk. Tam zaplanowano pierwsze zgrupowanie przed turniejem w Montreux. – Od jutra rozpocznę kontakty z siatkarkami – mówi Włoch. – Te, które się zdecydują, muszą być przygotowane na ciężką pracę. Tylko to da nam szansę walki o medale mistrzostw Europy i igrzysk olimpijskich. Moja filozofia opiera się na następującej teorii: żeby wygrać trzeba ciężko pracować. Ale żeby wygrać ponownie, należy poświęcić się jeszcze bardziej. Jeśli ktoś myśli, że jest najlepszy, bo wczoraj zwyciężył, to dziś zaczyna przegrywać. Bo przeciwnik pójdzie krok dalej, włoży więcej sił i nas pokona.
źródło: Przegląd Sportowy
autor: Barbara Kuziemska
Do wiadomości napisano 15 komentarzy
Znasz Macromedia Flash?
To ogłoszenie dla Ciebie!