seniorzy 29.03.2007 09:01:23

Obecnie jest najstarszym zawodnikiem w kadrze powołanej przez Raula Lozano na rozgrywki Ligi Światowej. W tym roku minie czwarty sezon jego gry w rosyjskiej Superlidze, w której radzi sobie całkiem nieźle. Czy w tym roku uda mu się wygrać rywalizację w kadrze na pozycji atakującego i zagrać dla polskich kibiców?
Reprezentacja.net:
Kilka dni temu PZPS podał skład szerokiej kadry na rozgrywki Ligi Światowej. Po raz kolejny znalazłeś się w gronie powołanych na tę imprezę. Spodziewałeś się tego?
Robert Prygiel: Szczerze powiedziawszy to tak. Trener Świderek dzwonił do mnie jakiś czas temu i pytał o zdrowie. Wspominał też, że jestem w kręgu zainteresowań Raula Lozano.
W tamtym roku również znalazłeś się w składzie, ale praktycznie nic z tego nie wynikło. Nie dane Ci było wyjść na parkiet i zagrać przed polską publicznością podczas Ligi Światowej. Jak myślisz, czy tym razem będzie inaczej?
- Nie wiem. To będzie zależało od mojej dyspozycji i decyzji trenera. Jednak po cichu liczę, że być może trener da mi jakąś szansę i będę miał możliwość przypomnienia się polskim kibicom.
Z twoją dyspozycją chyba nie jest tak źle. Od dłuższego czasu znajdujesz się w gronie najlepiej punktujących Superligi. Grasz lepiej niż w poprzednich sezonach?
- Ciężko powiedzieć. Nie lubię oceniać własnej gry. W tym sezonie znacznie mniej atakuję niż w poprzednich latach. Związane jest to między innymi z obecnością Plamena i zmianą rozgrywającego. Obecnie jest nim syn prezesa klubu. To młody rozgrywający, gra pierwszy raz w superlidze i wystawa do tyłu nie jest jego mocną stroną, a ja akurat z tej strefy atakuję. W tym sezonie miałem mecze zarówno bardzo dobre, ale zdarzały mi się też słabe. Ogólnie patrząc było nieźle.
Wspomniałeś Plamena Konstantinova. Jak gra Ci się z nim w jednym zespole? Szybko zaaklimatyzował się w Surgucie?
- Plamen to bardzo doświadczony zawodnik, który w swojej karierze grał już w kilku krajach i kilkunastu klubach. Doskonale wie jak należy szybko się zaaklimatyzować i tak też było w Surgucie. Miał bardzo dobry początek ligi. Teraz gra troszkę słabiej, jednak i tak utrzymuje wysoki poziom. To bardzo dobry zawodnik i między innymi dzięki niemu poziom naszej gry wzrósł, co "odbiło" się na wynikach drużyny. Zajęliśmy czwarte miejsce, co jest najwyższą lokatą w historii klubu przed play off. Prywatnie chyba nie przypadliśmy sobie specjalnie do gustu. On jest kawalerem, ja tu jestem z całą rodziną i nasze drogi rzadko się schodzą.
W tym roku zawirowań w kadrze na pozycji atakującego było dość sporo. Jeszcze przed ogłoszeniem składu pojawiały się spekulacje na temat ewentualnej absencji Wlazłego w fazie grupowej LŚ. W takim przypadku pozostaniesz tylko Ty i Grzesiek Szymański. Liczysz się z tą ewentualnością?
- Mariuszowi życzę jak najwięcej zdrowia i mam nadzieję, że ewentualne moje występy w reprezentacji nie będą uwarunkowane problemami zdrowotnymi moich kolegów.
Powiedziałeś kiedyś, że gra przed polskim kibicami, zwłaszcza podczas imprez organizowanych w Polsce, to niesamowite przeżycie. W tym roku emocji będzie jeszcze więcej, bo Polska została organizatorem Final Four. To chyba byłby doskonały moment na pojawienie się na pakiecie?
- Bardzo dobrze, że po raz drugi uda się zorganizować finał Ligi Światowej w Polsce. Uważam, że to idealny moment dla naszej dyscypliny i możliwość wygrania czegoś przed własną, wspaniałą publicznością, która zawsze była z nami i nas wspierała. Teraz będzie okazja podziękować jej za to jakimś sukcesem. Oby!
Wielu naszych reprezentantów, zwłaszcza tych grających za granicą zauważyło, że po wywalczeniu przez Polskę srebra na MŚ zmieniło się podejście innych graczy do zawodników z Polski. Czy to jest również widoczne w Rosji i Gazpromie?
- Na razie ciężko o tym mówić, gdyż trwa liga i kluby przygotowują się do najważniejszych meczy. Myślę, że takie rozważania będą miały miejsce zaraz po lidze i wtedy przekonamy się, jakim echem odbił się sukces na MŚ. Prywatnie uważam, że dobrze dla reprezentacji byłoby, gdyby paru naszych reprezentantów przyjechało grać do Rosji. Na pewno jest kilku graczy, którzy bez problemu dali by tu sobie radę a przy okazji dobrze zareklamowali naszą siatkówkę .
Podobno pierwsze oferty dla Polaków już są. Rosyjskie kluby chcą Mariusza Wlazłego, Łukasza Kadziewicza, Pawła Zagumnego, Wojciecha Grzyba i Michała Bąkiewicza, a także Dawida Murka. Który z nich dałby sobie radę w rosyjskiej lidze?
- Ciężko gdybać. Teoretycznie każdy z nich dałby sobie radę pod względem sportowym. Jednak w grę wchodzą jeszcze inne czynniki takie jak aklimatyzacja , atmosfera w drużynie itd. I te czynniki są bardzo ważne w osiągnięciu dobrego poziomu sportowego. Zdarzało się, że bardzo dobrzy zawodnicy nie pokazywali tego, czego oczekiwali od nich właściciele klubów, a ci średni - np. po szybkim zaaklimatyzowaniu się w drużynie - grali bardzo dobrze.
Wróćmy do ligi. Fazę zasadniczą macie już za sobą. Jakie są cele klubu przed play-off-ami?
- Teraz po awansie do play off, co było naszym celem przed ligą, w klubie mówi się o awansie do pucharów Europy czyli zajęcie minimum 5 miejsca. Jeżeli uda nam się wygrać pierwszy play off, to będziemy mieć zapewnione 4 miejsce. Wtedy pewnie nastąpi kolejne spotkanie z szefostwem klubu i ewentualna rozmowa o motywacjach gry o medale. Jak przegramy, to będzie trzeba walczyć do końca o 5 miejsce. (Wywiad przeprowadzany był jeszcze przed ćwierćfinałami play-off, w których Surgut dwa razy przegrał z Fakiełem Nowy Urengoy, przyp. red)
Jak na razie jesteś JEDYNYM zawodnikiem, który tak dobrze wkomponował się w rosyjskaą Superligę. Grasz tutaj już czwarty sezon. To dość długo. Zostaniesz też na kolejny?
- Teraz nie czas jeszcze na takie decyzje, choć przyznam szczerze, że już bardzo nam się tęskni do Polski i jeżeli natrafi się jakaś dobra propozycja, to poważnie ją rozważę. Moja starsza córka już jest w takim wieku, że teraz będzie najlepiej wrócić do Polski.
Czego Ci życzyć przed sezonem reprezentacyjnym?
- Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. O spełnienie moich marzeń zawodowych będę się starał sam poprzez ciężką pracę i walkę.
Życzę zatem zdrowia.
Z Robertem Pryglem rozmawiała Katarzyna Biernacka - reprezentacja.net
źródło: reprezentacja.net
autor: Katarzyna Biernacka
Do wiadomości napisano 10 komentarzy

5-13 września 2008
Foligno & Perugia (ITA)
--------------------------
Wyniki