Raul Lozano: Uwierzcie w nas!

seniorzy, ligaswiatowa2008, pekin2008 27.07.2008 19:44:21

seniorzy, ligaswiatowa2008, pekin2008 - Raul Lozano: Uwierzcie w nas!
To, co pokazał polski zespół w finałowych rozgrywkach Ligi Światowej nie nastraja optymistycznie. - Pozostaje mi tylko przekonać was, byście byli z nami, mieli wiarę i nas wspierali - apeluje w wywiadzie dla Polsatu Sport Raul Lozano.

Skąd taka słaba postawa Polaków w finale Ligi Światowej?


- Po pierwsze musimy wykazać się większym umysłem analitycznym. Ze Stanami Zjednoczonymi graliśmy, jak równy z równym. Tylko w pierwszym secie zawiedliśmy. Musimy pochylić się teraz nad analizami i wyciągnąć wnioski, nie możemy robić dramatu. Po drugie, wszystkie drużyny, które biorą udział w turnieju grają bardzo nierówno, raz lepiej, raz gorzej. Amerykanie wyraźnie przegrali z Serbią, później, grając z nami mogli przecież pożegnać się z turniejem bo mieliśmy piłkę meczową. Minęły 24h i Amerykanie pokonali Brazylię 3:0 w Maracanazinho. Jeśli ktoś analizuje te wszystkie trzy spotkania stwierdzi zapewne, że za każdym razem zagrała zupełnie inna reprezentacja Stanów Zjednoczonych. Taka sytuacja może przytrafić się absolutnie każdemu. Podobnie mogło być z nami. Tak to już bywa, po dobrym meczu z Amerykanami zagraliśmy słabo z Serbią. Wszystko przez to, że każdy bardziej jest już myślami przy igrzyskach. Owszem, nikt nie lubi przegrywać, ale trzeba stać twardo na nogach i walczyć dalej. To jest właśnie sport. Mamy jeszcze czas żeby poprawić się i zmienić grę, nawet drobne zmiany mogą odmienić nasze oblicze.


Czy jest Pan zawzięty?

 

- Nie jestem zawzięty. Uważam, że pierwsza szóstka gra zasłużenie. Miejsca w składzie wywalczyli sobie na treningach. Grają zawodnicy, którzy w mojej ocenie grać powinni. Tych, których mam na ławce wykorzystuję w razie potrzeby. To nie jest aż tak alarmujące. Mówi się, że zawodzi Świderski, a przecież w meczu z Serbią był najlepszym zawodnikiem. Dlaczego zatem miał zejść z boiska? Grał źle z USA to go zmieniłem. Wczoraj Winiarski, grał źle to wszedł Wika. Wiem, że są ludzie, trenerzy, dziennikarze, którzy mają swoje upodobania wśród zawodników. Ja to szanuję, ale to ja jestem trenerem polskiej reprezentacji. Wierzę, że Świderski i Winiarski zasługują na to by grać w pierwszej szóstce.

 

Biało - czerwoni słuchają uwag trenera Lozano (fot. FIVB)

Dlaczego w takim razie nasza drużyna nie prezentuje się tak, jak powinna?

 

- Powtarzam raz jeszcze. Zostało kilka rzeczy do poprawienia. Musimy być dokładniejsi i bardziej precyzyjni, ale nie widzę czarnych chmur nad naszą reprezentacją. Zmienić i poprawić trzeba tylko szczegóły. Jak Polska przegrywa dziennikarze oraz przede wszystkim analitycy siatkówki, którzy uważają się za specjalistów, bo grali w siatkówkę 30 – 35 lat temu i mają taki dar, dzięki któremu potrafią zniszczyć zawodnika, za jeden lub dwa słabsze mecze. Ja tak nie uważam. Zgadzam się, że są pewne rzeczy, które cały zespół robi źle i trzeba to poprawić. W Espinho wszystko poszło dobrze i każdy wychwalał naszą grę. Mówiło się, że jesteśmy doskonali, Ci sami ludzie mówili wtedy jak wspaniały jest Zagumny, Winiarski, czy Świderski. Minęło 35 dni i krytykują, podnosząc jednocześnie alarm. Ja nie chcę być optymistą, ani pesymistą. Jestem przekonany, że kondycja polskiego zespołu się poprawi. Analizuję to wszystko, co robimy. Byliśmy bardzo blisko Amerykanów i bardzo daleko za Serbią, takich spotkań teraz nam brakuje. Wcześniej graliśmy z zespołami, które mają słabszy atak, ale świetną technikę i obronę, tak jak Chiny, czy Japonia. Teraz graliśmy z zespołami silniejszymi fizycznie, te mecze były potrzebne, bo w Pekinie gramy przecież z Brazylią, Serbią, Niemcami czy Rosją, którzy mają taką właśnie charakterystykę. Powtarzam, ja chcę być zrównoważony i mieć jasne analizy. Szkoda, że jak przegrywamy w Polsce robi się przesadzony szum. Ja myślę trochę inaczej. Trzeba być bardziej stonowanym w swoich krytykach.


Czy w takim razie jest Pan spokojny o naszą formę na Pekin?

 

 

- Jestem bardzo spokojny. Mam wielkie zaufanie do swoich zawodników. Chcę przekazać wszystkim Polakom, kibicom siatkówki, którzy cierpią, jak Polska przegrywa i cieszą się, jak wygrywamy, uwierzcie, że ekipa jest bardzo dobrze przygotowana fizycznie. Mamy tylko jednego zawodnika kontuzjowanego – Kadziewicza. Pracujemy maksymalnie ile możemy. Codziennie, nawet tuż przed wyjazdem będziemy mieli zajęcia. Cała ekipa jest nastawiona pozytywnie. Pracujemy w skupieniu, żeby w konsekwencji spełnić naszą rolę. W ten sposób ekipa przekazuje mi spokój. Ja nie jestem impulsywnym trenerem. Nie denerwuje się, gdy widzę, że ekipa chce grać, a coś nie wychodzi. Wychodzę z równowagi tylko wtedy, kiedy ekipa nie chce nic dać od siebie. A ja widzę, że ci siatkarze naprawdę ciężko trenują. Chyba właśnie dlatego tak długo przetrwałem na tym stanowisku. W ostatnich 32. latach żaden trener nie prowadził tak długo polskiej reprezentacji. W tym okresie trzy razy byliśmy w finałach Ligi Światowej, wcześniej tego nie zdobyliście. Przywiozłem medal z mistrzostw świata, a tego nie zrobił nikt przez ten okres. Niech krytykuje ten, co chce, ale taka jest prawda. Ten zespół, po drużynie Wagnera jest najlepszy, czy to się podoba, czy nie. I tym wszystkim, którzy chcą zobaczyć krew i robią olbrzymią aferę pisząc to później w gazecie, z tego, co widzę to jest chyba sposób na dziennikarstwo. Pozostaje mi tylko przekonać was, byście byli z nami, mieli wiarę i nas wspierali.

 

*Rozmawiał Jerzy Mielewski - Polsat Sport

źródło: Polsat Sport

opracowanie: Natalia Starosta

Do wiadomości napisano 199 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

  1. MR I KIBICUJEMY DALEJ!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. anielka MR
    jak zawsze dalej i z wiarą :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. monika1992 Prawdziwy Kibic zawsze wierzy[!]
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. 19kamis93 Wierze w was POLACY!!!!!!!!!!!!!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. ulcia tak kibicujemy dalej. A co mamy robić. Porażki tez sie wpisane w życie sportowe.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  6. stiopa hehehe kolejny przegrany turniej a kibice dalej to samo: "nic sie nie stalo"
    :/
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  7. anka87 my ciągle wierzymy .. teraz tylko Wy w siebie uwierzcie ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  8. mateo "uwierzcie w nas"?? gdybysmny mieli powodu napewno bylo by latwiej;/
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  9. Dziewczyna Szamana Mimo gorszego okresu, jaki bez wątpienia przeżywa nasza reprezentacja, wciąż wierzę. Podobno nadzieja umiera ostatnia. Zła passa musi się kiedyś skończyć. Pozdrawiam wszystkich prawdziwych kibiców.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  10. daruś ja powiem tylko tak ze po mistrzostwach swiata przegralismy wszystko co sie dal!!!Lozano moze tak mowic bo ma racje,ale ilez mozna wpsominac mistrzostwa swiata,czy te finaly ligi swiatowej,sa igrzyska jezeli ta druzyna nie zdobedzie medalu w pekinie ,a to wiaze sie raczej z cudem,no ale cuda sie zdarzaja to kandecja lozano dobiegnie konca niestety a caly okres cztereolecia pracy lozano bedzie uwzany za p;orazke i tyle!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  11. Simon2 JESTESMY Z WAMI!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  12. don corleone Nie przekonal mnie Lozano w swoim wywiadzie.Nie potrafi obiektywnie i racjonalnie przedstawic swoich racji.Co to za argument na rzecz sily naszej reprezentacji,ze niby pod jego wodza trzy razy doszla do finalow rozgrywek LS.Przeciez to demagogia czystej wody.Na jego miejscu pochwalilbym sie jedynie wystepem w Belgradzie,zespol gral tam naprawde dobrze choc pechowo.Pozostale dwa finaly to z calym szacunkiem dla pana,ale zaslugi nalezy przypisac prezesowi Przedpelskiemu i jego talentom dyplomatycznym.Niech wiec sie pan panie trenerze nie podpina pod cos w czym nie bral pan faktycznego udzialu.W latach siedemdziesiatych i osiemdziesiatych nie bylo Ligi Swiatowej ,wiec prosze nie mowic o wirtualnej rzeczywistosci panie trenerze.A noz,gdyby byla osiagnelibysmy wieksze sukcesy niz te rzekome pana.
    Mowi pan,ze zostalo jeszcze pare rzeczy do poprawienia.Mnie sie wydaje,ze do poprawienia pozostalo wszystko od zagrywki poczawszy poprzez przyjecie ,rozegranie a skonczywszy na aspektach pozasportowych czyli np.atmosferze w kadrze.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  13. Natalia....mnw .: POLSKA!!!!! :):):):):)
    Kocham Was Winiarski, Wika, Swiderski, Zagumny, Możdżonek, Kadziewicz, Pliński, Ignaczak, Gruszka, Woicki, Wlazły, Gierczyński :):):):)
    Nasza kochana 12:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  14. Bogusia KOCHAMY, WSPIERAMY, KIBICUJEMY !!!!
    POWODZENIA CHŁOPCYY !
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  15. dx 100 % racji ma R. Lozano co do kraczących dziennikarzyn. Krakanie to ich główny cel, a z dziennikarstwem niewiele mają wspólnego. Więcej - obrażają wrony i gawrony swoim krakaniem.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  16. Bogusia NO I OCZYWIŚCIE WIERZYMY ! CAŁY CZAS !!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  17. realistapzps Teraz to i tak jest nieważne co on gada bo i tak zawsze mówi to samo. A my nie mamy innego wyjścia bo i tak musimy mu uwierzyć.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  18. sandi ja wierze i zawsze bede wierzyc!
    Wy tez w siebie uwierzcie i dajcie nam na igrzyskach powody do radosci! ;** ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  19. hableble ciekawe jak tam z forma Niemców, jestesmy w punkcie gdzie trzeba liczyc na slabosci innych, bo naszej siły próżno szukać, ale oczywiście wierzyć sobie można, nikt nie broni
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  20. zawsze wierny kibic ;) Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce... :D
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  21. Gib Melson realistapzps---Nie musimy, lecz możemy, zresztą, jak komu wygodnie. A to co on gada to faktycznie nieważne, tu pełna zgoda. Ja od momentu naszego awansu do IO nie napisałem ani jednego słowa merytorycznej krytyki pod adresem "POKURCZA", gdyż kolejnym etapem są właśnie wspomniane IO, a to co się dzieje pomiędzy awansem do IO , a samymi IO jest nieistotne, o ile sam występ na IO zakończy się sukcesem.
    Gwoli wyjaśnienia. Ja za sukces uznam jakikolwiek medal, bowiem samo wejście do czwórki, biorąc pod uwagę możliwy układ meczów, nie wymaga jakiś "kosmicznych" umiejętności. Pozostaje jeszcze ocena punktu wyjścia. Czy jesteśmy wicemistrzami świata i mierzymy w medal, czy 11 drużyną europy i w zasadzie sam udział w IO jest już sukcesem?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  22. anuta do szału doprowadza mnie czarnowidztwo i zła energia. przegrali - ok, nie zawsze da sie wygrywać. trzeba im dać czasu troche i mnóstwo spokoju i pozytywnych myśli - a rozliczać i czepiać sie oraz szukać dziury w całym po pekinie. stadu frustratów i pesymistów zdecydowane NIE. Za chłopców trzymam kciuki i wierzę że dadzą z siebie wszystko!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  23. chmirek Zapamiętam ten wywiad. Przypomnę po Olimpiadzie, bo jestem raczej czarnej myśli. Przeciwnicy byli szybsi, silniejsi i dokładniejsi. Przypominają mi się ME.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  24. temida2101 na podobnie jak Raul Lozano jestem bardzo spokojna o polską reprezentację i nie widzę niczego złego w tym że przegrali mecze z Amerykanami i Serbią. Mówi się trudno, każdej reprezentacji mogą się zdarzyć takie porażki,jak np. niepokonanej od siedmiu lat w lidze światowej Brazylii czy też niegorszej Rosji. Weźmy pod uwagę, że kadrowicze bardzo ciężko trenują przed IO chcąc zdobyć medal. Ja jestem przekonana, że Polska wywalczy medal na olimpiadze, i tego się będę trzymać!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  25. Fanka numer 1 Każdy kibic chce wierzyć,ale patrząc na atmosferę jaka panuje w zespole nabiera się wielu wątpliwości. Oby w naszych wstąpiła wola walki bo umiejętności im nie brak.POLSKA!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  26. Alutka a mnie to przypomina "atmosferę" przed Espinho, będzie podobnie... wierzymy :)

    "dumni po zwycięstwie, wierni po porażce" :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  27. majka86 h t t p : // pl . youtube . com/watch?v=DdD3MUFKleQ

    przepraszam. nie moglam sie powstrzymac;)

    jak zdobedzie medal, to mu wybacze wszystko (coraz glupsze wywiady tez). jak nie zdobedzie to za listopad i grudzien 2006 bede mu wdzieczna do konca zycia, ale reszte tez zapamietam.

    przyzwyczailam sie juz. prawie jak z tymi truskawkami:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  28. sir. Andy_58 Pozostała nam tylko wiara i nadzieja, która umiera ostatnia, bo losowanie bardzo fartowne, a co za tym idzie ewentualność blamażu maleje.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  29. beata_22 Uważam, że Polacy to świetna drużyna. Boję się tylko, że po prostu oni czują zbyt silną presję, że powinni wygrać to, wygrać tamto, finał. A morale zespołu są tak niskie, bo chcą wygrać, a gra nie zawsze się zazębia. To jest sport - raz się przegrywa, raz sie wygrywa. Wystarczy wspomnieć Asaffe Powela, który w biegu na 100 m wygrywał wszystko, a na olimpiadzie był poza podium. A w meczu z USA w kilku akcjach nie mieliśmy szczęścia. A już w ogóle to na wszystkie mecze rozgrywane na olimpiadzie życzyłabym drużynom tak sprawiedliwego trenera jak w czasie meczu USA - Serbia (wyłaczając odgwizdanie siatki dla Serbii, po uderzeniu w nią nogą po ataku Amerykanina).
    Trzymajmy kciuki i bądźmy dumni, że Polacy dają z siebie wszystko! Ja będę wierzyć, że wygrają choć brąz na olimpiadzie, bo należy się im :*
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  30. athos "Zapamiętam ten wywiad. Przypomnę po Olimpiadzie"

    Po Olimpiadzie to możesz pisać do Lozano na Berdyczów ... albo może raczej na Buenos .

    Na pewno przeczyta i weźmie sobie taką ewentualną krytykę głęboko do serca :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  31. Krasnal Panie Lozano prawdziwi kibice wierzą w Pana i chłopaków :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  32. piotrekk Co ma mówić skoro jak nie prawdę?? Wyłożył po raz kolejny kawe na ławe i nie ma co się rzucać.
    Jakie cele miał Lozano przy podpisywaniu konktraktu??
    Medal na IO i po drodze ewentualnie medal MŚ- drugie zrealizował, pierwsze wciąż przed nim. Na dobrą sprawę tylko jeden turniej miał nieudany- zeszłoroczne ME.
    W 2005 roku gdy obejmował kadre zajął 5 miejsce na ME. Zwazywszy że za 5 dwunasta wypadł ze składu podstawowy rozgrywający na nic lepszego liczyć nie mogliśmy.
    W 2006 MŚ, rok później wspomniane już nieudane ME i w tym roku IO. Oprócz tego 3 finały LŚ z czego dwa wywalczone "własnoręcznie", gdzie w 2005r finał mieliśmy na wyciągnięcie ręki.
    Natomiast co mnie bawi to straszna niekonsekwencja wielu osób. Najpierw rozpacz że nic nie ugralismy w tegorocznej LŚ za chwile oburzenie w strone Lozano że śmie wspominać że 3 razy doprowadził Polaków do turnieju finałowy- hipokryzja w czystej postaci.
    Wracając do meritum. Cele Lozano w 2005 roku- medal w Pekinie, ewentualnie medal MS. Pierwsze zrealizował w 100%, drugie jeszcze się nie odbyło. Dlatego radziłbym co poniektórym poczekac z tymi osobistymi wycieczka przynajmniej 3 tygodnie- wtedy wspólnie rozliczymy te 4 lata pracy Lozano z reprezentacją.
    Po Tallinie też tu sporo osób przepowiadało tragedie pod nazwą Portugalia która miała być dla nas przeszkodą nie do pokonania. Więc jesli ktoś ma ochotę niech sobie powróży z kart znajomym. Lozano swój 2 cel będzie realizował dopiero za 2 tygodnie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  33. agniecha "dumni po zwycięstwie, wierni po porażce" dokładnie... ;) ;) będzie dobrze =**
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  34. meryll realisto - "teraz to i tak jest nieważne co on gada bo i tak zawsze mówi to samo" - haha, dokładnie tak samo jak ty! :PP
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  35. meryll a chłopakom zawsze będe kibicować. Jednego tylko im nie wybaczę - braku walki w ważnych meczach. Resztę puszczę w niepamięć, nawet pojedynek z Serbia.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  36. gabi Wiara wiara .Ale wiara nie wygrywa sie meczow tylko umiejetnosciami popartymi zajadla walka do ostatniej pilki.A nie staniem na boisku.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  37. s13 Polscy kibice są z Polską Reprezentacją;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  38. Albatros Tak to prawda. Ale prawdą jestto że 11 miejsce na ME mieliśmy chyba z 20 lat temu .... a w następnych mozemy nie zagrać wogóle po przegranej o zgrozo z Estonią!!!!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  39. Jedras piotrekk- jak on mial tylko jeden turniej nieudany, to przepraszam bardzo.Nie mierz tego ranga turnieju.Bo poki co to na ME nie jedziemy.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  40. gabi Jak przegramy baraze do ME to prawdopodobnie nie zostaniemy zaproszeni do Ligi Swiatowej.I tyle.
    Ale wierze ze musimy wygrac z butnymi Niemcami a potem Egiptem.
    I niech sie przestana klocic w koncu nawet przed kamerami sie dra na siebie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  41. larme piotrekk: 100% racji. Aż chce się czytac takie wyważone komentarze.

    Jedyne co w tej sytuacji możemy zrobic to poczekac na to co się stanie...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  42. meryll Albatros - a medal MŚ mieliśmy ostatnio ponad 30 lat temu.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  43. czarno na bialym czyli tylko fakty xD 100% racji lozano to co ja zawsze podkreslalam;]
    prawdziwy kibic jest dumny po zwyciestwie a wierny po porazce. tu uwidocznili sie pseudo kibice ktorzy na poczatku wierzyli a teraz krytykuja i udaja ekspertow siatkowki z 36 letnim stazem w tym sporcie;/. ludzie siatkowka to gra dla cierpliwych..ja wierze ze bedzie dobrze i nawet jesli cos im sie zdarzy na IO to i tak bede z nimi bo oni zawsze powtarzali ze my prawdziwi kibice jestesmy ich 8 zawodnikiem(7 to arek;})
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  44. OLIMPIA ja też wierzę bo jestem człowiekiem głębokiej wiary, ale przyznam się szczerze że nie nastawiam się na medal bo tyle porażek tyle meczy w ciągu ostatniego roku że nie warto dawać sobie wielkich nadziei. nie wiem czy nasi nawet w najlepszej formie dadzą rady z takim serwisem.zakładamy że jesteśmy w dobrej dyspozycji a jednak do zwycięstwa zawsze nam czegoś będzie brakować.chociaż nie obraziłabym się gdyby złoto było Brazylii, nasze srebro a brąz Bułgarów.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  45. don corleone piotrekk ,pisujesz madrze i z trescia ale przyznac musze,ze dziwi mnie twoja obrona Lozano w kwestiach na ktore mial co najwyzej minimalny wplyw a poczytuje sobie je za sukces.Do turnieju w Katowicach nie trzeba bylo Polski w ogole wprowadzac.Final dostalismy z urzedu.Natomiast grupe z udzialem Egiptu,Japonii,Chin wygralalaby polowa europejskich druzyn i nie sadze aby odtrabily ten fakt jako epokowe osiagniecie i przyklad rozwoju mysli szkoleniowej i samej dyscypliny.Lozano powinien sie miarkowac w swoich wypowiedziach bo przypomina wedkarza-gawedziarza,ktory wszystkim naokolo opowiada,ze zlowil taaaka rybe,a w rzeczywistosci to jedynie dorodnego karpia.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  46. athos "Boję się tylko, że po prostu oni czują zbyt silną presję, że powinni wygrać to, wygrać tamto, finał. A morale zespołu są tak niskie, bo chcą wygrać, a gra nie zawsze się zazębia"

    W tym roku nasze orły grały pod presją tak naprawdę tylko dwa mecze : z Portugalią i Porto Rico podczas turnieju kwalifikacyjnego w Espinho.

    Wszystkie pozostałe mecze były zdaniem naszego sztabu szkoleniowaego praktycznie bez znaczenia : turniej w Estonii , czy mecze LŚ można było przegrać to szczyty formy miały być dwa
    : pierwszy w Portugalii i drugi w Pekinie .

    Nawet przed wyjazdem do Rio , Lozano oświadczył wszem i wobec że wynik w tym turnieju nie ma dla niego żadnego znaczenia , bo tak naprawdę liczy się wyłącznie Olimpiada .

    Po takim dictum nic dziwnego ,że nasze orły przegrały w głowach mecze z Serbami i Amerykanami zanim w ogóle wyszły na parkiet .

    Najdziwniejsze ,że takie asekuranctwo i kunktatorskie nastawienie mentalne zawodników przed meczami pojawiło sie w wypowiedziach Lozano dopiero po kompletnie dla nas nieudanych ubiegłorocznych ME w Moskwie .

    Wcześniej , uważał że jego podopieczni powinni wygrywać każdy mecz w którym uczestniczą.
    Nawet taki o przysłowiować pietruszkę ( jak wiosenne mecze w grupie LŚ 2007 z Bułgarią czy Argentyną które spokojnie można było sobie odpuścić - bo miejsce na turnieju finałowym mieliśmy przecież z urzędu )

    Widocznie świetnie sobie zdawał sprawę , że jak w dyscyplinie coś się zatnie - na przykład wiara we własne siły i instynkt wygrywania
    , to pózniej niesłychanie ciężko to odblokować .

    Najlepszy przykład dzisiejsze spotkanie Brazylia- Rosja . Zdaje się , że Brazylijczycy przegrali go jeszcze w szatnii , a jeszcze bardziej precyzyjnie - we wczorajszym meczu z Amerykanami .
    W siatkówce - jak rzedko w której dyscyplinie sportu - nastawienie mentalne jest po prostu nieraz decydujące . Ale kibice tak naprawdę mają na to bardzo niewielki wpływ . Najgorętszy doping czy wsparcie , ambicji i wiary samych zawodników w to że mogą odnieść zwycięstwo , na pewno nie zastąpi .
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  47. majka86 albatros, piotrekk, jedras i wszyscy inni - NIC nie bedzie mialo znaczenia, jesli lozano zdobedzie medal (w tym momencie mozemy to rozpatrywac jedynie w kategorii jakiegos cudu, ale NADAL jest to mozliwe). nikt nie bedzie pamietal, kiedy polska sie na igrzyska zakwalifikowala i czy do jakis me sie zakwalifikowala od razu, czy z barazy.

    natomiast jak nie bedzie madalu, to lozano zostanie zapamietany tak jak jest widziany teraz. zrobil duzo dobrego, ale tez duzo zlego.

    wszystko zalezy od pekinu. zostawcie moze wiec te rozwaznia na za miesiac;) bedziemy wtedy juz madrzejsi;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  48. piotrekk Jędras- mozna powiedzieć cel uświęca środki. W tym wypadku priorytetem były IO- ME zeszły na dalszy plan. Turniej W Tallinie zrobił za przygotowania do Espinhio- pewnie że vicemistrzom świata nie wypada przegrywać z Estonią czy Czarnogórą ale co zrobić skoro na 2 sety wtedy sił naszym starczyło??
    Lozano cele w konktrakcie miał postawione jasno- MS 2006 i IO 2008. I temu podporządkowuje całą reszte- zwłaszcza w tym roku.
    Ja się wstrzymuje z ewentualną krytyką lub peanami do Pekinu. Tak samo zrobiłem po Tallinie i źle na tym nie wyszedłem.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  49. misio Dokladnie ! pełna zgoda z realistą, ten koles gada caly czas te same linijki, ktore z czasem beda w szkolach na pamiec wkuwane pt: "inwokacja szydercy i przegraneg"? a moze przegranego po czesci. Przepelski w wywiadzie powiedzial jedno zdanie- trener lozano patrzy w przeszlosc, my jako kibice w przyszlosc. I trudno sie z tym nie zgodzic zwazywszy na jego ostatnie wyliczania sukcesow w tresci odpowiedzi na pytania o rzeczy konkretne i kompletnie nie zwiazane z podsumowywaniem osiagniec, na to przyjdzie czas po IO!!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]

Wyniki finałów

Najbliższe mecze


27.07.2008, godz.14:30

Rosja-Brazylia

27.07.2008, godz.17:30
Serbia-USA

Zobacz terminarz

W opinii ekspertów

Sebastian Świderski:
Odbijemy się od dna

Piotr Gruszka:
Nie byliśmy drużyną

Łukasz Kadziewicz:
Ten pech w końcu odejdzie

Alojzy Świderek:
Grało nam się "pod górkę"


 
Kadra Polski