seniorzy, ligaswiatowa2008 26.07.2008 12:49:59

Andrea Zorzi:
W jakiej formie jest Pańska drużyna?
Vladimir Alekno:
- Jesteśmy w dobrej formie fizycznej. Zakwalifikowaliśmy się do Igrzysk już podczas Pucharu Świata, więc mieliśmy sporo czasu, by spokojnie się przygotować do najważniejszych imprez sezonu. Mówiąc o technicznych szczegółach, taktyce, widzę postępy, które poczyniliśmy. Z perspektywy dwóch występów w Lidze Światowej, po ich analizie, zauważam, że popełniliśmy zbyt dużo niewymuszonych błędów, szczególnie w zagrywce. W ostatnich 5., powiedzmy 10. latach, mamy jako drużyna mocny serwis, który pomaga nam wygrywać mecze. W głowach zawodników pojawia się więc myśl, że tylko kiedy dobrze idzie nam w zagrywce, kiedy serwujemy mocno, potrafimy zwyciężać.
W ostatnich latach w Rosji pracuje coraz więcej zagranicznych szkoleniowców. Dlaczego?
- To kwestia psychiki, odpowiedniego podejścia do zawodników, mentalności, z którą kiedyś były problemy. Możemy to zmienić, możemy zmienić także mentalność naszych podopiecznych. Odnosząc się do zagrywki, o której już wspominałem: pokonaliśmy na przykład Kubę, Włochy, serwując wyłącznie flotem. Dlatego właśnie wielu trenerów włoskich przybywa do Rosji, np. Bagnoli: możemy zmienić kulturę gry, psychikę zawodników, grać nie tylko siłową siatkówkę, ale także taktyczną, techniczną.
Czy zawodnicy zawsze stosują się do Pana uwag?
- Poza boiskiem rozmawiam z moimi zawodnikami i oni mówią, że zgadzają się z moimi wskazówkami. Na boisku jednak, na przykład w czwartek popełniamy 14 błędów, więc oni ciągle myślą, że muszą grać „szybko”, prostymi metodami, by odnieść łatwe zwycięstwo. Musimy to zmienić, poprawić.
Kto jest według Pana faworytem do złota w Pekinie?
- USA, Włochy, Rosja, Serbia, Bułgaria... Każda z tych drużyn może wygrać. Problem w tym, że od lat wygrywa tylko Brazylia, więc ciężko mi coś więcej powiedzieć.
Jak skomentuje Pan nową piłkę, którą będziecie grać na Igrzyskach?
- Podczas treningów używamy obu piłek: starej i nowej. Widzę, że moi zawodnicy przyzwyczaili się do gry nową piłką, lubią nią grać, nie sprawia im to problemu, wręcz odwrotnie. Ale oczywiście, aby przygotować się do Ligi Światowej, graliśmy także starą piłką.
Gdyby zdarzyło się Panu znów w finale Ligi Światowej zmierzyć się z Brazylią, czego by się Pan spodziewał?
- Grał Pan sam w siatkówkę, więc pewnie doskonale wie, jak to wygląda. W poprzednich meczach byliśmy bardzo blisko Brazylii, zdobywaliśmy 23, 25 punktów w secie. Problem w tym, ze moi zawodnicy muszą zrozumieć, że nie da się wygrać szybko, już. Potrzeba dużo cierpliwości, by wygrać z tym zespołem. To według mnie dla nas najważniejsze, to moja myśl.
* Z Vladimirem Alekno rozmawiał Andrea Zorzi
źródło: FIVB / Reprezentacja.net
opracowanie: Dominika Chorzępa
Do wiadomości napisano 8 komentarzy