Ryszard Bosek: Trzeba się modlić, żeby tak było

seniorzy, ligaswiatowa2008, pekin2008 27.07.2008 13:15:23

seniorzy, ligaswiatowa2008, pekin2008 - Ryszard Bosek: Trzeba się modlić, żeby tak było
- Jeśli zawodnicy zdołają wrócić do formy, jaką prezentowali w poprzednich latach, mamy szansę zajść wysoko - nadzieje Polaków na Pekin i przegrane spotkania w Brazylii w rozmowie z Polsatem Sport ocenił Ryszard Bosek.

Polacy po dwóch spotkaniach pożegnali się z turniejem finałowym Ligi Światowej. Przegrali 2:3 z Amerykanami i 0:3 z Serbią. Jakie są Pana pierwsze odczucia po tej porażce?

Ryszard Bosek:

- Wczoraj widziałem wprawdzie tylko ostatniego seta, ale to, co zobaczyłem, może bardzo zaniepokoić. Nie chodzi nawet o to, w jakiej formie zawodnicy, ale widać było w trzecim secie, że nie bardzo mieli chęci, żeby grać. Nie widziałem wcześniejszych dwóch setów, znam tylko ich wynik, ale w trzeciej partii trener Serbii wpuszczał na boisko właściwie kogo chciał, a nasz zespół po prostu nie grał.

Spotkanie z Amerykanami mogło jeszcze napawać optymizmem. Przegraliśmy po walce, kilku zawodników pokazało się ze znakomitej strony jak Wlazły czy Wika, który zagrał jako zmiennik. Mecz z Serbami mógł już jednak zaniepokoić.

- Przede wszystkim dlatego, że nie było zespołu. Było widać, że każdy próbował grać, ale dla siebie. Zawodnicy nie grali dla drużyny. Nie podejrzewam, żeby było to spowodowane porażką z Amerykanami, bo nasi zawodnicy wiedzą, że grali z bardzo słabym zespołem USA. Tak źle grających Amerykanów w tym sezonie nie widziałem. Była duża szansa na zwycięstwo, bo nasz zespół też nie jest jeszcze w optymalnej formie. W Polsce jesteśmy zawsze dużymi optymistami, jednak w porównaniu do innych zespołów wypadamy blado i po tym wczorajszym meczu troszeczkę zaczynamy się obawiać.

Polacy w meczu z Serbią (fot. FIVB)

Trener Lozano tę słabą grę tłumaczy ciężkimi treningami. Twierdzi, że nie przyleciał do Rio de Janeiro, żeby wygrać ten turniej, dlatego między meczami, a nawet po spotkaniu z USA zaserwował swoim zawodnikom ciężkie treningi.

- Myślę, że to jest jedyne wytłumaczenie. Jeżeli oni tak bardzo ciężko trenują i trener Lozano ma taki cel, że w ciągu tygodnia uda mu się nadrobić szybkość, nie mówiąc już o koncentracji czy grze zespołowej, to trzeba go tylko za to pochwalić i koniec. Mnie się wydaje, że nie jest wcale łatwo w ciągu dziesięciu dni przywrócić optymalną formę, ale turniej olimpijski jest długi i być może trener Lozano postawił na te późniejsze spotkania. Trzeba jednak pamiętać, że musimy przede wszystkim wygrać mecz z Niemcami. 

Do pierwszego spotkania z Niemcami pozostało dziesięć dni. To wcale nie będzie łatwy okres, bo  w tym czasie znowu trzeba przelecieć przez Paryż do Pekinu, zaadaptować się do różnicy czasowej i wygrać mecz z zachodnimi sąsiadami. On może być dla nas decydujący.

- Uważam, że to jest podstawa całego turnieju olimpijskiego. My w takiej formie będziemy mieć problem, żeby wygrać z Niemcami, bo oni pierwsze mecze grają zawsze bardzo dobrze. Wydaje mi się, że jeśli zawodnicy zdołają wrócić do formy, jaką prezentowali w poprzednich latach, bo w tym roku widzieliśmy ich tylko raz grających dobrze, to mamy szansę zajść wysoko. Jeżeli taka jest taktyka, żeby pierwsze mecze wygrać, nie będąc w optymalnej formie i potem wielki mecz grać w ćwierćfinale, to trzeba tylko oczekiwać i modlić się, żeby tak było.

"Biało - czerwoni" słuchają uwag trenera Lozano (fot. FIVB)

Niepokoi również to, że ostatnio nie wygraliśmy z żadną wielką drużyną na świecie. Pojechaliśmy na Final Six do Brazylii i przegraliśmy z Amerykanami i Serbami, a w fazie interkontynentalnej naszymi rywalami były Egipt, Chiny i Japonia. To nie są potęgi.

- Nasz sztab trenerów mówił, że jedziemy do Brazylii po to, żeby zobaczyć, w jakiej jesteśmy formie i by zmierzyć się z najmocniejszymi, bo trzeba powiedzieć, że w grupie nie mieliśmy trudnych przeciwników, chociaż też przegrywaliśmy. Tutaj okazało się, że ci rywale są dla nas zdecydowanie za mocni. Nie ma co ukrywać, że Amerykanie zagrali słabo. Mecz był ładny, ale dlatego, że była walka. Jeśli jednak chodzi o założenia taktyczne, zdecydowanie nie było to dobre spotkanie. Jeżeli założeniem taktycznym jest grać w 70% Wlazłym, to wiadomym jest, że on nie wytrzyma całego turnieju. O porażce z zespołem Serbii trzeba chyba jak najszybciej zapomnieć, ale o takich przegranych meczach musimy dosyć często w tym sezonie zapominać. Przegraliśmy mnóstwo spotkań z zespołami, o których w ogóle się w siatkarskim świecie nie mówiło.

źródło: Polsat Sport/Reprezentacja.net

opracowanie: Natalia Lasoń

Do wiadomości napisano 19 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

  1. Martyska1116 Moze jestam szalona albo poprostu jestem czlowiekiem duzej wiary ale naprawde wierze ze uda nam sie odzyskac forme do Pekinu i zdobyc tam ten upragniony medal!! Ufam chlopakom i ich mozliwoscia przeciez oni umieja grac w siatkowke teraz musza to udowodnic!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. Jedras Zadnego innego wytlumaczenia, niz to, ze nasi maja w nogach, nie widze. Lozano idzie na maksa i ryzykuje, oby sie udalo z ta forma trafic w punkt. Patrzac na mecze w Rio, odnosze wrazenie, ze Serbowie juz ta forme zlapali, amerykanie tez chyba sa powoli na finiszu, przed Brazylia jeszcze praca, nie sa w swojej normalnej dyspozycji,dla mnie murowany faworyt IO, no i Rosja bez szczytu. Tak wiec, ciezko oceniac czyjas forme juz dzis. Walka strategow, ciekawe, czyja koncepcja okaze sie sluszna.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. tita137 Jest troche za wczesnie, zeby oceniac forme naszego zespolu. Na moje oko, to oni faktycznie mieli duuzooo treningu silowego, no ale sila to nie wszystko...
    jesli przez te kilkanascie dni, ktore pozostaly do meczu z Niemcami, trener Lozano do treningu silowego dorzuci trening taktyczny i troche wolnego czasu na spokojna roamowe, to nie powinnismy sie obawiac o wynik na Igrzyskach.
    Wierze, ze Bialo - Czerwoni szybko zapomna o ostatnim meczu z Serbia i pokaza na switena siatkowke na IO.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. Slav Wypowiedź Boska jest spójna i sensowna z jednym wyjątkiem.. trzeba się modlić?! a że niby o co i po co?! Sorry, ale gusełka i modły szamańskie o deszcz nie pomogą :>
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. chris pytania dziwne - jak do meczu z Niemcami zostało 10 dni? moim zdaniem za 14 dni i niecałą godzinę rozpoczniemy mecz z Niemcami.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  6. Marek08 Droga Pani Natalio Lasoń

    W zadnym wypadku nie zostało do meczu z Niemcami 10 dni. W dniu wywiadu 27 lipca do meczu z Niemcami pozostało 15 dni. Mecz z Niemcami odbędzie się 10 sierpnia. Skąd to umysłowe niechlujstwo?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  7. Misiek tita137 - ostatnie zdanie -AMEN!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  8. Marek08 Droga Pani Natalio Lasoń

    W zadnym wypadku nie zostało do meczu z Niemcami 10 dni. W dniu wywiadu 27 lipca do meczu z Niemcami pozostało 15 dni. Mecz z Niemcami odbędzie się 10 sierpnia. Skąd to umysłowe niechlujstwo?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  9. norman Bosek nagle sie zrobil strasznie bogobojny! może i prawdmówny sie stanie i przeprosi wszystkich za uczynione zło
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  10. ## Chłopaki nie odzyskają formy bo po turnirju w Portugali jej nie mieli. Oni dopiero budują formę i wierzę że Lozano konsekwentnie realizujac swój plan doprowadzi chłopaków do optymalnej formy
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  11. Sebastsian Ja mysle ze zdobedziemy medal na olimpiadzie.Chlopaki jeszcze potrenuja na treningach i bedzie git
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  12. efka39 Wypowiedzi niektórych internautów dziwnie przypominają oczekiwania przed ME w piłce nożnej. Nawoływałbym jednak do umiaru i realizmu. Z formą jest na dziś źle, i rację ma p.Bosek że źle jest już od dłuższego czasu. Nasza drużyna bardzo źle zagrywa,źle przyjmuje zagrywkę, blok poniżej średniej a atak ? też żadne cudo. W 2 tygodnie nie usunie się tylu mankamentów. Stąd choć chciałbym żeby nasi wypadli dobrze na IO jestem pesymistą (a raczej realistą) i do realizmu nawołuję wszystkich hurraoptymistów.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  13. efka39 Wypowiedzi niektórych internautów dziwnie przypominają oczekiwania przed ME w piłce nożnej. Nawoływałbym jednak do umiaru i realizmu. Z formą jest na dziś źle, i rację ma p.Bosek że źle jest już od dłuższego czasu. Nasza drużyna bardzo źle zagrywa,źle przyjmuje zagrywkę, blok poniżej średniej a atak ? też żadne cudo. W 2 tygodnie nie usunie się tylu mankamentów. Stąd choć chciałbym żeby nasi wypadli dobrze na IO jestem pesymistą (a raczej realistą) i do realizmu nawołuję wszystkich hurraoptymistów.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  14. chmirek Kurcze, myślę jak Bosek czy on jak ja?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  15. kala Rozumiem,że IO to impreza docelowa. Tylko ktoś nie pomyślał o jednym - psychologicznym aspekcie - przegrywamy niemal wszystko i jak leci, czy to Serbia czy Egipt. Jak na takiej podstawie ma się coś budować i wierzyć, że potrafimy? cięzko będzie.

    Inaczej jest u dziewczyn - one walczą i wierzą... Dziś 2:3 z Rosją, ale po jakich bojach:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  16. ina2 Tez się zgadzam z Boskiem.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  17. Arkadiusz Kurcze!
    Mocno kibicuję naszej drużynie od zawsze. Życzę im bardzo dobrze. Niepokoi mnie jednak forma jaką widziałem w ostatnim czasie, a w szczególności na finale Ligi Światowej. Jakoś nie przekonują mnie argumenty, że forma jest budowana na Pekin, że przyjdzie za 2 tygodnie, itd. Wg mnie klasowe drużyny nie schodzą poniżej pewnego minimum, a za klasową drużynę (wicemistrzowie Świata) należy uznawać Polaków. Patrzcie Serbia, Rosja, Bułgaria, że o Brazylii nie wspomnę. Graję gorzej, lepiej, ale w miarę stabilnie. Po MŚ wierzyłem, że chłopaki weszli na ten ostatni stopień „wtajemniczenia”. Że teraz będziemy mierzyć się tylko z mocnymi a słabych odprawiać z kwitkiem na luzie. Widzę jednak co innego. Nie jestem specjalistom, ale czy z takiego „piachu” jaki chłopaki pokazali na LŚ można w 2 tygodnie wejść w formę na medal Olimpijski? Niech mi ktoś to wyjaśni? Może jest tu ktoś kto zna się na fizjonomii i motoryce sportowców. Ja jakoś w to nie wierzę. Wg mnie na 2 tygodnie przed Olimpiadą, a nawet już kilka miesięcy wcześniej forma na pewnym wysokim poziomie powinna być. Teraz powinien być czas na taktykę, rozpisywanie drużyn, odpoczynek, szlifowanie detali… a nie czekanie na formę. Nie wiem czy Lozano i sztab czegoś nie przekombinowali. No i przede wszystkim sfera PSYCHIKI. Widzę, że tu jest strasznie słabo. Chłopaki jakoś nie stanowią monolitu. Nie ma wiary w siebie, nie ma drużyny i gry dla drużyny. Chęci zwycięstwa. Nie widzę gryzienia parkietu. Spuszczone głowy, po wygranej akcji jakaś taka cisza. Zero ekspresji…. Może w sztabie powinien być jakiś psycholog? A może mechanizm jest zupełnie prosty. Brak wiary we własne umiejętności i luzu siatkarskiego pojawiają się gdy nie ma formy. Jak zawodnik czuje się dobrze, wie, że jest w dobrej formie, to i psychicznie jest mocny. Głowa do góry. Twarde spojrzenie w oczy przeciwnika. Radość i ekspresja. Czuję w drużynie jakieś złe fluidy… nie wiem co to. Mówią co innego (może Lozano tak każe), a widać co innego.

    Mam nadzieję że będzie dobrze. Głupie serce Kibica tam mówi. Głowa jednak się z tym jakoś nie zgadza. Mówi się, że trener bierze odpowiedzialność i On za ew. porażki poniesie konsekwencje. JAKIE KONSEKWENCJE? Kontrakt i tak mu się kończy. Z PZPS coraz częściej słychać, że nawet jeśli będzie sukces, to chcą coś zmienić… Jaka więc odpowiedzialność za wynik trenera? Na czym to niby ma polegać?

    Podsumowując:

    1. Nie wierzę w mega nawrót formy w 2 tygodnie.
    2. Widzę kiepską formę psychiczną.
    3. Klasowa drużyna to nie zespół budujący formę na turniej, a poza nim grający na poziomie średniej drużyny ligowej
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  18. jureczek Wspaniali kibice którzy twierdzą, że nie można odbudować formy w 14 dni.
    Proszę was ja skromny kibic, podzielcie się skąd zaczerpnęliście tej wspaniałej wiedzy, że wbrew zapewnieniom trenerów wiecie na pewno, że jest to niemożliwe.

    Drugą prośbę mam do tych kibiców od - psychologów.
    Psycholog - recepta na sukces.
    To przecież jest, już dawno upadły mit społeczeństwa amerykańskiego. Jak nie wierzycie to zapoznajcie się z twórczością Woody Allena, gdzie bezlitośnie rozprawia się on z mitem ślepej wiary w psychologów i psychoanalityków, którzy tak naprawdę doją naiwnych z kasy.
    Skoro taki dobry jest psycholog. To może jeszcze lepiej ksiądz. no i żeby nie było faworyzowania religii, to do spółki: pop, rabin, pastor, imman no i kto tam jeszcze - oczywiście oficer polityczny dawnej PRL. Wtedy nikt nie będzie pokrzywdzony, a drużyna będzie grała jak z nut.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  19. jureczek No i dodam jeszcze, że trenera to oczywiście zwolnić, ten to tylko przeszkadza zawodnikom w odbudowaniu psychiki i kontakcie z psychologiem.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]

Wyniki finałów

Najbliższe mecze


27.07.2008, godz.14:30

Rosja-Brazylia

27.07.2008, godz.17:30
Serbia-USA

Zobacz terminarz

W opinii ekspertów

Sebastian Świderski:
Odbijemy się od dna

Piotr Gruszka:
Nie byliśmy drużyną

Łukasz Kadziewicz:
Ten pech w końcu odejdzie

Alojzy Świderek:
Grało nam się "pod górkę"


 
Kadra Polski