IO w Pekinie: Polska - Serbia 3:1!!!

seniorzy, pekin2008 14.08.2008 00:01:26

seniorzy, pekin2008 - IO w Pekinie: Polska - Serbia 3:1!!!
Trzy mecze, tyle samo zwycięstw i pierwsze miejsce w grupie B. To rewelacyjny bilans "biało - czerwonych", którzy pokonali dziś reprezentację Serbii 3:1 (31:29, 22:25, 25:22, 25:21) w fazie grupowej igrzysk olimpijskich.

Polacy rozpoczynają w składzie: Winiarski, Pliński, Zagumny, Wlazły, Kadziewicz, Świderski oraz na libero Ignaczak.

 

 

I SET

Pierwszy punkt meczu po zagrywce Plińskiego zdobywają Serbowie, po błedzie dotknięcia siatki przez któregoś  z naszych zawodników. Na szczęście nadrabiamy atakiem, w którym od pierwszych piłek świetnie spisuje się Świderski. Rywale bronią jednak wiele ataków, są w tym elemencie póki co lepsi od Polaków. Przegrywamy 3:6. „Biało – czerwoni” szybko odrabiają dwa punkty za sprawą błędów przeciwników. W pierwszych chwilach meczu mocną stroną podopiecznych Lozano nie jest również zagrywka. Winiarski serwuje w siatkę tuż przed przerwą techniczną, co daje Serbom prowadzenie 8:6. Nie funkcjonuje polski blok, nadal nie radzimy sobie w obronie. Gdy przegrywamy 7:10, o czas prosi Lozano. Paweł Zagumny na szczęście umiejętnie gubi blok serbski, dzięki czemu Świderski i Winiarski mogą atakować na czystej siatce. Nasz rozgrywający z czasem coraz częściej uruchamia środkowych. Wciąż jednak Polacy mają problem nie tyle z wykonaniem trudnej zagrywki, co nawet z przebiciem jej przez siatkę. To znacznie utrudnia zbliżenie się do rywala, który prowadzi 2-3 punktami. Wreszcie udaje im się wyrównać do stanu  15:15. Jednak na prowadzenie na drugiej przerwie technicznej wychodzą rywale, ponieważ Świderski zostaje zablokowany w ataku. Nie potrafimy skutecznie w ten sposób zatrzymać rywali. Nadrabiamy atakami, które coraz częściej wychodzą ze środka. Z szóstej strefy po pięknej akcji punktuje Winiarski, mylą się rywale, a dodatkowo blok obija Wlazły. Polacy wychodzą na prowadzenie 19:18, a trener Serbii prosi o czas. Kolejne „oczko” dokłada Kadziewicz i prowadzimy już 20:18. Na zagrywkę wchodzi Woicki, ale niestety jego serwis również okazuje się nieudany. To, czego nie potrafimy wypracować zagrywką, nadrabiamy atakiem, w którym mamy dziś dużą skuteczność. Pod koniec seta żaden z zespołów nie potrafi wyjść na wyższe prowadzenie. Przy stanie 22:22 czas bierze Lozano, by jeszcze zmobilizować swoich podopiecznych. Po nim punktuje Pliński – raz z ataku i raz blokiem, a Polacy mają piłkę setową. Niestety z zagrywki nie trafia Winiarski, rywale blokują nas na środku. Wyrównuje Wlazły (25:25). Zespoły grają punkt za punkt, kolejną piłkę setową mają rywale, których blokuje Kadziewicz. Pod siatkę w naszym zespole wchodzi Możdżonek, ale po autowym bloku na boisko wraca Zagumny. Wciąż toczy się gra na przewagi. Przy remisie i po pięknej akcji, w której umiejętności prezentują przede wszystkim blokujący obu zespołów, wychodzimy wreszcie na prowadzenie 30:29. Jak się za chwilę okaże, ten sam element daje nam zwycięski punkt. Polacy wygrywają pierwszego seta 31:29.

 

II SET

Podobnie jak w pierwszym secie, na początku drugiego Polacy systematycznie zagrywają w siatkę. Gra spokojnie toczy się punkt z punkt, jednak dwukrotna pomyłka Świderskiego w ataku kosztuje nas utratę prowadzenia. Wciąż poza boisko serwuje Wlazły i to rywale prowadzą na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Grze po obu stronach siatki brakuje jeszcze tempa z pierwszego seta. Wreszcie udaje się nam wyrównać, umiejętnie blok rywala oszukuje Winiarski. Później sprytnie serwuje Zagumny i przy prowadzeniu Polaków 11:10 Kolaković prosi o czas. Serbowie bronią jednak  ataki „biało – czerwonych”. Zacięta walka toczy się na siatce. Ogromną radość w zespole polskim wywołuje as serwisowy Plińskiego (14:13).  Przy stanie 14:14 oba zespoły prezentują najwyższe umiejętności w obronie. Długiej akcji nie kończy jednak Kadziewicz, który mija się z piłką rozegraną przez Zagumnego. Na szczęście dwa kolejne punkty padają naszym łupem i to my prowadzimy na drugiej przerwie technicznej 16:15. Po chwili na boisku za Świderskiego pojawia się Wika, który rewelacyjne serwuje, a do tego atomowy atak dokłada Wlazły i prowadzimy 18:16. Trzy kolejne akcje padają jednak łupem Serbów. O czas przy niekorzystnym dla nas wyniku 18:19 zmuszony jest poprosić trener reprezentacji Polski. Na zagrywce już  po raz kolejny pojawia się Woicki, ale po jego serwie niestety nie zdobywamy punktu. Przy ofiarnej akcji Polaków sędzia odgwizduje podwójne odbicie Zagumnego, po chwili myli się Wlazły i kolejny czas dla zespołu przy stanie 20:22 bierze Lozano. Po przerwie w aut atakuje Winiarski, a na boisko wraca Świderski. Nieskuteczny blok „biało –czerwonych” daje Serbii pierwszą piłkę setową, którą bronią nasi reprezentanci. Kolejną udaną akcję na koncie zespołu zapisuje Wlazły i zniecierpliwiony trener rywali bierze czas (22:24). Po przeriwe w grze Michał Winiarski serwuje w aut, czym kończy drugiego seta, w którym przegrywamy 22:25.

 

III SET
W trzeciej partii już od pierwszych piłek widać w naszym zespole ogromną wolę walki. W ataku szaleje Wlazły i Polacy szybko wychodzą na prowadzenie 6:3, przy którym o czas dla zespołu prosi trener przeciwników. Trzypunktową przewagę „biało – czerwoni” utrzymują do pierwszej przerwy technicznej. Po niej świetnie blokujemy i systematycznie zwiększamy prowadzenie nad rywalami. W naszym zespole widać ofiarność w grze i ogromną mobilizację. Nie do zatrzymania jest Michał Winiarski. Po chwili linię ataku przekracza Milinković, a Wlazły z niesamowitą siłą obija blok rywali, co daje nam prowadzenie 16:11 na drugiej przerwie technicznej. Po niej nasza przewaga nieznacznie topnieje (16:14), a o czas, po którym wreszcie zdobywamy 17 „oczko” natychmiast prosi Lozano. W pięknym stylu dokładamy kolejne punkty i przy naszym prowadzeniu 19:15 Igor Kolaković przywołuje swoich zawodników do ławki. Mocne serwisy rywala idą jednak na marne, gdyż Serbowie w fatalnym stylu oddają nam 20 punkt. Później po naszej stronie siatki panuje chwila przestoju, którą przerywa Winiarski, a podopieczni Lozano znów wysoko prowadzą. Świetnie w obronie gra Kadziewicz,  skuteczny także w ataku, ale w polu zagrywki przy piłce setowej zmienia go Woicki. Niestety, nie bronimy kolejnego ataku i tuż przed trzecim setbolem czas bierze argentyński szkoleniowiec. Po nim w siatkę serwuje Podrascanin, co daje nam zwycięstwo w drugim secie 25:22.

 

IV SET
Czwartego seta Polacy zaczynają od błędów w ataku. Linię trzeciego metra przekracza Winiarski. Podobnie jak w poprzednich partiach mecz w początkowych momentach partii jest bardzo wyrównany. Polacy grają jednak trochę ospale i w przeciwieństwie do ostatnich akcji w trzeciej odsłonie meczu to nie oni dyktują warunki. Podopieczni Lozano przegrywają na pierwszej przerwie technicznej z bardzo walecznymi Serbami 6:8. Po niej „biało – czerwoni” nie składają broni, ale wciąż nie mogą doprowadzić do wyrównania, nie mówiąc już o wyjściu na prowadzenie. Wreszcie długo oczekiwany remis daje nam atomowy atak Wlazłego (12:12). Pomyłce Serbów w ataku zawdzięczamy prowadzenie, a autowy blok rywala to kolejne „oczko” na naszym koncie i przy stanie 15:13 czas bierze trener Serbów, Igor Kolaković. Po nim fatalny błąd w obronie popełnia Zagumny, ale w tym samym elemencie bezradni są również nasi rywale. Na drugiej przerwie technicznej prowadzimy 16:14. Po niej na boisku pojawia się Wika, po którego zagrywce pięknie punktuje Świderski. Po chwili przyjmujący Resovii serwuje asa (18:14). 19 punkt zdobywamy co prawda z ataku, ale tak naprawdę  zawdzięczamy go przeciwnikom, którzy przekonani o aucie nie bronią piłki. Później gra po naszej stronie siatki zaczyna układać się koncertowo. Prowadzimy 21:17 i w tym dramatycznym dla Serbów momencie o czas prosi ich trener. Znów pięknie atakuje Świderski. Pod siatkę wchodzi Możdzonek. Serbowie wyraźnie boją się wysokiego środkowego - nie obijając bloku atakują w aut (23:19).  Wlazły nie kończy jednak dwóch ataków co zmniejsza nasze prowadzenie. O czas szybko prosi trener Raul Lozano. Piłkę setową daje nam atak z krótkiej Kadziewicza. Niestety, rywale bronią pierwszą piłkę meczową po ataku Milinkovicia. Czas znów bierze Argentyńczyk. Po przerwie z szóstej strefy punkt decydujący o całym meczu zdobywa Świderski. Szał radości w naszym zespole! „Biało – czerwoni” zwyciężają czwartego seta 25:21, a całe spotkanie 3:1.

 

Polska:

Michał Winiarski, Daniel Pliński, Paweł Zagumny, Mariusz Wlazły, Łukasz Kadziewicz, Sebastian Świderski, Krzysztof Ignaczak (l) oraz Marcin Możdżonek, Paweł Woiciki i Marcin Wika

 

źródło: Reprezentacja.net

opracowanie: Barbara Kuziemska

Do wiadomości napisano 786 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

  1. marianka No i oto właśnie chodziło:):). Polacy zrewanżowali się za Lige Światową. Wspaniałe widowisko!! Obrona, atak, przyjecie, rozegranie, zagrywka stało na najwyższym poziomie. I tak trzymać chłopaki. Nie spuszczać z tonu. Gratuluje piewszego miejsca w grupie. Oby tak dalej. Jestem z Wami;);)!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. Justyna# Ale nie tylko Winiarski popełnia błędy w zagrywce...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. rayan Bardzo rzadko na tym forum komentuje mecze naszych. Raz po Estonii mnie poniosło. Ostro pojechałem po naszych i trenerze. Po Rio choć nie oglądałem meczów (byłem w szpitalu)i czytałem tylko komentarze miałem jednak nadzieję że na Igrzyskach będą w formie. I są. Martwia mnie dziewczyny, a przede wszystkim postawa Marco i krytyka przez niego zawodniczek (tekst wobec Ani Barańskiej był cha* ski . Co do Lozano widać że jest z zespołem i czuje tę drużynę i dobrze ją prowadzi w czasie meczu. Szybko reaguje na niepowodzenia. Cieszy mnie ta atmosfera, Widać tę chemię i hasło przewodnie poparte postawą chłopaków "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". Akcja z Kadziem na stole, a obok niego Maniek i Guma coś nieamowitego. Pozdrawiam wszyskich bywalców tego forum jak i wszystkich kibiców siatkówki.
    Szczególne pozdrowienia przesyłam leśnym dziadkom z PZPS..... panowie jak nie umiecie sami to nie przeszkadzajcie innym. To tyle
    sorki za ten przydługi tekst, ale dzisiaj radość mnie rozpiera. Ahoj
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. zXC Chiny wygrywają z Japonią w I secie 23:18
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. zXC Chiny wygrywają z Japonią w I secie 23:18
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  6. zXC 25:20
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  7. hbn 8) Droga redakcjo, u Serbów w ataku nie grał Milinkovic tylko Miljković :)
    pozdrawiam ;D
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  8. monakolko1 dzis jedynym zawodnikiem który zawiódł był winiarski mase błędów technicznych typu przekroczenie linii siatka itp
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  9. Czesław (czesio-prawdziwy) Po wstrzyknięciu porządnej dawki testosteronu 55 ochotnikom, okazało się, że u 17 nie stwierdzono żadnego dopingu. Aż 65 proc. sportowców ze wschodniej Azji może uniknąć wpadki

    - Gdyby wyniki były prawdziwe, wywróciłyby do góry nogami całą walkę z dopingiem. Podważyłyby cały sens mojej pracy - mówi endokrynolog prof. Jerzy Smorawiński, wieloletni szef komisji antydopingowej. - Mam nadzieję, że chodzi o niedokładność badań.

    Przeprowadzono je w Laboratorium Antydopingowym w Sztokholmie, które ma licencję Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, na zlecenie naukowców genetyków i endokrynologów z Karolinska University.

    Ochotnikom wstrzyknięto jednorazowo 360 mg testosteronu odpowiedzialnego za m.in. wzrost masy mięśniowej i agresji. Następnie wykonano takie same standardowe badania antydopingowe, jakie będą przeprowadzane podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie. W takich badaniach sprawdza się, ile w próbce moczu znajduje się metabolitu testosteronu i epitestosteronu. Jeśli stosunek tych hormonów (T/E) wynosi 4 lub więcej, sportowiec staje się podejrzany o doping. Wówczas przeprowadza się szczegółowe testy.

    Spośród 55 osób, które wzięły doping od szwedzkich laborantów, niedozwolone substancje wyłowiono tylko u 38. W siedemnastce, u której niczego nie wykryto, u 10 nie znaleziono ani śladu dopingu, zaś u pozostałych stosunek T/E był poniżej 4, czyli poniżej bariery podejrzeń
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  10. Czesław (czesio-prawdziwy) Oznacza to, że przed Pekinem blisko 40 proc. sportowców mogłoby wstrzyknąć sobie wagon testosteronu i uniknąć wpadki. Musieliby tylko dowiedzieć się, czy ich organizmy są wyposażone w gen UGT2B17. Naukowcy stwierdzili, że to właśnie on jest odpowiedzialny za dziwną sytuację, w której sportowiec zażywa niedozwolony testosteron, lecz testy antydopingowe go nie wykrywają. - Wyniki są poruszające. Brak tego genu to jak licencja na oszukiwanie - mówi sława walki z dopingiem Don Catlin z pozarządowego Anti Doping Research w Los Angeles, a wcześniej szef laboratorium z licencja MKOl.

    Jeśli sportowiec dostał gen UGT2B17 wraz z materiałem genetycznym od mamy i taty, doping jest wykrywalny. Jeśli otrzymał go tylko od jednego rodzica - ślady testosteronu są o połowę mniejsze. Jeśli nie otrzymał go w spadku w ogóle, śladów po dopingu nie będzie lub będzie ich zbyt mało, aby wytoczyć oskarżenie o nielegalne wspomaganie się anabolikami.

    Anaboliki, czyli testosteron i jego pochodne, są najpopularniejszym dopingiem - bierze go prawie połowa wszystkich przyłapanych. Dopingowa machina NRD działała właśnie dzięki nim. Podobnie Kanadyjczyk Ben Johnson, kiedy bił rekord i zdobywał złoty medal na igrzyskach w Seulu w 1988 roku. Oczywiście anaboliki są od dziesiątków lat są zabronione przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski.

    Wcześniejsze badania wykazały, że aż 65 proc. przedstawicieli ze wschodniej Azji nie posiada tego genu. Dla porównania - nie posiada go około 10 proc. osób, które naukowcy z Karolinska University określili jako grupa szwedzko-kaukaska. Czy to właśnie wyjaśnia sprzeczność między poglądem, że doping jest powszechny i jednoczesnym brakiem dowodów w postaci pozytywnych wyników antydopingowych? W Polsce w 2006 roku 2,52 proc. analiz dało powód do podejrzeń o doping anaboliczny. W Japonii, Chinach i Korei zaledwie 0,33 (Seul), przez 0,48 proc. (Tokio) do 0,78 proc. (Pekin). Gdy wziąć wyniki badań antydopingowych z niemieckich laboratoriów Kolonii, Kreischy oraz z Warszawy i zestawić je z wynikami z Azji, okaże się, że wykrywa się tam od trzech do siedmiu razy mniej dopingu.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  11. best scorer @ czesław
    podaj źródło tego artykułu. Ciekawe rzeczy.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  12. do bobo Co to są chinole?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  13. best scorer Dziwie się, że tak późno zajęto się tym problemem, że różnice genetyczne mają wpływ takie rzeczy.
    Podobnie rzecz ma się np. z metabolizmem akoholu, ponieważ Azjaci z powodu różnic geetycznych mają zakłóconą prace pewnego enzymu ALDH. Krótko mówiąc, nie mogą pić dużo;) a jak już się napiją to skutki są opłakane, a czasem tragiczne.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  14. Wieszcz Bardzo ciekawy rzeczy przytoczyles Czesalaw. To bardziej mnie utwierdza w przekonaniu, że ta olimpiada i wyniki Chinczykow to jedna wielka kpina.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  15. Natalia....mnw .: monakoko1 - widac ze sie nie znasz na siatce. Jego pozycja to przyjmujacy - a dzis w tym elemencie nie zawiodl! skutecznosc 84 % ! A to ze zazwyczaj dostaje trudne pilki w ataku to juz tego oczywiscie nie widac. Jak Kadziewcz mial auty to tego tez oczywiscie nie widac.

    Jak dla mnie to nikt nie zawiodl. Kazdemu zdarzylo sie popelnic jakies male bledy ale to tez sa ludzie! Dzisiaj cala druzyna zasluguje na zwyciestwo, bo wszyscy grali na wysokim dobrym poziomie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  16. olusianeta itvp. pl/ event/ pekin

    jeśli ktoś nie oglądał meczów siatki albo szczypiorniaka- tam można znaleźć;p
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  17. olusia325 czeslaw
    mozesz podac link do tej strony na ktorej znalazles ten artykul???
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  18. klaudynka__66 cudowny mecz ! jestem pod ogromnym wrażeniem naprawdę! Szczególnie pozytywnie zaskoczyło mnie to jak Wlazły potrafi grać w obronie. wcześniej uważałam że jest w tym beznadziejny i że tylko atakować umie ale dziś...ahh.. co tu mówić..chłopcy sa wielcy!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  19. koppa a co na to prezes przedpelski ktory twierdzil ze liczy raczej na dziewczyny niz chlopakow
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  20. kubatrion jenyś!!!!!!!! cudnie grali taką siatkówkę kocham oglądać!!! ile oni mieli energii!!! i chęci walki ;)oby tak dalej chłopcy!!! brawa dla calej drużyny ;D byli rewelacyjni!!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  21. anka87 jak tam USA - Bułgaria ? jest gdzies transmisja ?:>
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  22. kumkam eurovision sports kanał 1
    rozgrzewka narazie
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  23. anka87 dzieki ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  24. halszkaaa a realistapzps został w Chinach aresztowany, Dlatego go nie ma na forum
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  25. Czesław (czesio-prawdziwy) Według naukowców interpretujących wyniki szwedzkich badań panuje opinia, że część sportowców dzięki doświadczeniu wie, że teraz jest nieuchwytna i wykorzystuje tę wiedzę. - Doping wśród osób bez tego genu można wykryć za pomocą badań izotopowych. Spektograf kosztuje około miliona złotych i rocznie trzeba by wydać na dodatkowe badania od 460 tys. do 580 tys. euro. To więc niemożliwe - mówi szefowa laboratorium antydopingowego w Warszawie Dorota Kwiatkowska, która uważa, że tylko systematyczne badania każdego zawodnika pozwalają na lepsze wykrywanie dopingu. Ale ten system - tzw. paszportu zawodnika na pewno nie zostanie wprowadzony szybko.

    Wyniki badań Karolinska University zostaną w całości opublikowane w czerwcu w "Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism".

    Żródło: Gazeta Wyborcza
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  26. Czesław (czesio-prawdziwy) specjalnie dla ayat powtorzyli mecz siatkarzy na tvp 1 ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  27. Bakero Czy na tym eurovision sports da się powiększyć te okienko do oglądania?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  28. ajak bakero zmień rozdzielczość monitora
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  29. majka86 kocham ich bardzo...

    nadal nie wierze

    meczu nie ogladalam, bo bylam w pracy;(

    moi kochani chlopcy...

    ktos chce jeszcze porownywac boskiego marco do lozano?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  30. klaudynka__66 komentatorzy mnie rozwalaja xd

    -"Och dzieki dzieki dzieki Bozej Opatrznosci" xD
    -"Serbowie stoja jak zahipnatyzowani xd
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  31. mowisz-masz z blogu rafala steca :D

    Tylko na chwilę wpadam, coś mi się przypomniało. Nie wiem, czy czytaliście mój wywiad z Andreą Zorzim, w którym Włoch przedstawił swoją hierarchię w siatkówce, umieszczając ją na trzecim poziomie od góry, wraz z USA, Serbią i swoimi rodakami. Wyżej ocenił Rosję oraz Bułgarię, a najwyżej - Brazylię.

    Zorzi zmienił zdanie. Przynajmniej cząstkowo, w sprawie doraźnej - sprawie turnieju w Pekinie. Zobaczył dziś szlagier rosyjsko-brazylijski, zobaczył wniebowziętych po rewanżu na Serbach ludzi Raula Lozano i postrzeganie rzeczywistości mu się odkrzywiło. Jego zdaniem „Canarinhos”, siatkarska drużyna wszech czasów, nie obronią olimpijskiego złota. Pretendentów do triumfu widzi już tylko trzech: Rosję, Polskę i Włochy.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  32. Czesław (czesio-prawdziwy) bulgarzy wygrywaja 29:27!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  33. mateo zorzi zmienia zdanie jak skarpetki :) WLosi to chyba wymienia tylko ze wzgledu na to ze jest Wlochem bo oni raczej na 100% zlota nie zdobeda...najlepiej na tym turnieju jak narazie prezentuja sie Amerykanie ROsjanie Bulgarzy i Polska-ja to powiedzialem <szok>
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  34. Micia93 Ten mecz był **** (tego nie moga opisac slowa). Moge jedynie powiedziec, ze bylo to na bardzo wysokim poziomie... trzymam za naszych chłopców kciuki i pozdrawiam :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  35. mateo ale salmon mial mine <lol2> jakby mial czolowke przynajmniej z jakim tirem btw piekna czapa :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  36. majka1 komentatorzy mnie rozwaaja xd
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  37. majka1 rozwalaja*
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  38. ## Zorzi od pewnego czasu sprawia wrażenie "tańczącego w ciemności" jeśli chodzi o znajomość siatkówki. Tak się na niej zna jak ja na offowym kinie kazachskim
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  39. kumkam rosja polska wlochy ahahaahhah bo wygrali z wenezuela ahaha
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  40. ## I po jednemu dla USA i Bułgarów
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  41. * może mi ktoś powiedzieć gdzie w necie jest jakaś relacja live z meczu bułgaria-usa? z góry dziękuję.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  42. marlon na stronie fivb
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  43. * marlon: dziękuję.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  44. laikon wuwuwukropkaeurovisionsportskropkatv/olympics/ przez Internet explorer
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  45. Bakero Bułgarzy jak na razie coś nie bardzo sobie radzą...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  46. * laikon:dzięki.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  47. laikon wuwuwukropkaeurovisionsportskropkatv/olympics/ przez Internet explorer
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  48. Ane Przychodzę, a tu ci Bułgarzy będący w światowej trójce nibym dostają małe lanie od Usa.... cóż ;]
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  49. kumkam ja bym tak szybko brazylii jeszcze nie skreslala...
    oni moga powstac jak feniks z popiolu
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  50. damien Polacy graja obecnie przede wszystkim bardzo madarze, nie podpalaja sie, sa bardzo cierpliwi i wrescie nie ma przestojow w grze, jedyna zastrzezenia mozna miec do zagrywki. Patrzac teraz na mecz bul-usa, z tymi pierwszymi pol nie powinna miec wiekszego problemu. Przy dzisiejszeym zwyciestwie usa, ci zajmuja pierwsze miejsce w grupie i ich juz omijamy w cwiecinale, zakladajac nawet nasze dwie przegrane z ros i bra, zajmujemy trzecie miejsce i trafiamy na bul albo wlo.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]

Wyniki finałów

Najbliższe mecze


27.07.2008, godz.14:30

Rosja-Brazylia

27.07.2008, godz.17:30
Serbia-USA

Zobacz terminarz

W opinii ekspertów

Sebastian Świderski:
Odbijemy się od dna

Piotr Gruszka:
Nie byliśmy drużyną

Łukasz Kadziewicz:
Ten pech w końcu odejdzie

Alojzy Świderek:
Grało nam się "pod górkę"


 
Kadra Polski