seniorzy, pekin2008 14.08.2008 00:01:26

Polacy rozpoczynają w składzie: Winiarski, Pliński, Zagumny, Wlazły, Kadziewicz, Świderski oraz na libero Ignaczak.
I SET
Pierwszy punkt meczu po zagrywce Plińskiego zdobywają Serbowie, po błedzie dotknięcia siatki przez któregoś z naszych zawodników. Na szczęście nadrabiamy atakiem, w którym od pierwszych piłek świetnie spisuje się Świderski. Rywale bronią jednak wiele ataków, są w tym elemencie póki co lepsi od Polaków. Przegrywamy 3:6. „Biało – czerwoni” szybko odrabiają dwa punkty za sprawą błędów przeciwników. W pierwszych chwilach meczu mocną stroną podopiecznych Lozano nie jest również zagrywka. Winiarski serwuje w siatkę tuż przed przerwą techniczną, co daje Serbom prowadzenie 8:6. Nie funkcjonuje polski blok, nadal nie radzimy sobie w obronie. Gdy przegrywamy 7:10, o czas prosi Lozano. Paweł Zagumny na szczęście umiejętnie gubi blok serbski, dzięki czemu Świderski i Winiarski mogą atakować na czystej siatce. Nasz rozgrywający z czasem coraz częściej uruchamia środkowych. Wciąż jednak Polacy mają problem nie tyle z wykonaniem trudnej zagrywki, co nawet z przebiciem jej przez siatkę. To znacznie utrudnia zbliżenie się do rywala, który prowadzi 2-3 punktami. Wreszcie udaje im się wyrównać do stanu 15:15. Jednak na prowadzenie na drugiej przerwie technicznej wychodzą rywale, ponieważ Świderski zostaje zablokowany w ataku. Nie potrafimy skutecznie w ten sposób zatrzymać rywali. Nadrabiamy atakami, które coraz częściej wychodzą ze środka. Z szóstej strefy po pięknej akcji punktuje Winiarski, mylą się rywale, a dodatkowo blok obija Wlazły. Polacy wychodzą na prowadzenie 19:18, a trener Serbii prosi o czas. Kolejne „oczko” dokłada Kadziewicz i prowadzimy już 20:18. Na zagrywkę wchodzi Woicki, ale niestety jego serwis również okazuje się nieudany. To, czego nie potrafimy wypracować zagrywką, nadrabiamy atakiem, w którym mamy dziś dużą skuteczność. Pod koniec seta żaden z zespołów nie potrafi wyjść na wyższe prowadzenie. Przy stanie 22:22 czas bierze Lozano, by jeszcze zmobilizować swoich podopiecznych. Po nim punktuje Pliński – raz z ataku i raz blokiem, a Polacy mają piłkę setową. Niestety z zagrywki nie trafia Winiarski, rywale blokują nas na środku. Wyrównuje Wlazły (25:25). Zespoły grają punkt za punkt, kolejną piłkę setową mają rywale, których blokuje Kadziewicz. Pod siatkę w naszym zespole wchodzi Możdżonek, ale po autowym bloku na boisko wraca Zagumny. Wciąż toczy się gra na przewagi. Przy remisie i po pięknej akcji, w której umiejętności prezentują przede wszystkim blokujący obu zespołów, wychodzimy wreszcie na prowadzenie 30:29. Jak się za chwilę okaże, ten sam element daje nam zwycięski punkt. Polacy wygrywają pierwszego seta 31:29.
II SET
Podobnie jak w pierwszym secie, na początku drugiego Polacy systematycznie zagrywają w siatkę. Gra spokojnie toczy się punkt z punkt, jednak dwukrotna pomyłka Świderskiego w ataku kosztuje nas utratę prowadzenia. Wciąż poza boisko serwuje Wlazły i to rywale prowadzą na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Grze po obu stronach siatki brakuje jeszcze tempa z pierwszego seta. Wreszcie udaje się nam wyrównać, umiejętnie blok rywala oszukuje Winiarski. Później sprytnie serwuje Zagumny i przy prowadzeniu Polaków 11:10 Kolaković prosi o czas. Serbowie bronią jednak ataki „biało – czerwonych”. Zacięta walka toczy się na siatce. Ogromną radość w zespole polskim wywołuje as serwisowy Plińskiego (14:13). Przy stanie 14:14 oba zespoły prezentują najwyższe umiejętności w obronie. Długiej akcji nie kończy jednak Kadziewicz, który mija się z piłką rozegraną przez Zagumnego. Na szczęście dwa kolejne punkty padają naszym łupem i to my prowadzimy na drugiej przerwie technicznej 16:15. Po chwili na boisku za Świderskiego pojawia się Wika, który rewelacyjne serwuje, a do tego atomowy atak dokłada Wlazły i prowadzimy 18:16. Trzy kolejne akcje padają jednak łupem Serbów. O czas przy niekorzystnym dla nas wyniku 18:19 zmuszony jest poprosić trener reprezentacji Polski. Na zagrywce już po raz kolejny pojawia się Woicki, ale po jego serwie niestety nie zdobywamy punktu. Przy ofiarnej akcji Polaków sędzia odgwizduje podwójne odbicie Zagumnego, po chwili myli się Wlazły i kolejny czas dla zespołu przy stanie 20:22 bierze Lozano. Po przerwie w aut atakuje Winiarski, a na boisko wraca Świderski. Nieskuteczny blok „biało –czerwonych” daje Serbii pierwszą piłkę setową, którą bronią nasi reprezentanci. Kolejną udaną akcję na koncie zespołu zapisuje Wlazły i zniecierpliwiony trener rywali bierze czas (22:24). Po przeriwe w grze Michał Winiarski serwuje w aut, czym kończy drugiego seta, w którym przegrywamy 22:25.
III SET
W trzeciej partii już od pierwszych piłek widać w naszym zespole ogromną wolę walki. W ataku szaleje Wlazły i Polacy szybko wychodzą na prowadzenie 6:3, przy którym o czas dla zespołu prosi trener przeciwników. Trzypunktową przewagę „biało – czerwoni” utrzymują do pierwszej przerwy technicznej. Po niej świetnie blokujemy i systematycznie zwiększamy prowadzenie nad rywalami. W naszym zespole widać ofiarność w grze i ogromną mobilizację. Nie do zatrzymania jest Michał Winiarski. Po chwili linię ataku przekracza Milinković, a Wlazły z niesamowitą siłą obija blok rywali, co daje nam prowadzenie 16:11 na drugiej przerwie technicznej. Po niej nasza przewaga nieznacznie topnieje (16:14), a o czas, po którym wreszcie zdobywamy 17 „oczko” natychmiast prosi Lozano. W pięknym stylu dokładamy kolejne punkty i przy naszym prowadzeniu 19:15 Igor Kolaković przywołuje swoich zawodników do ławki. Mocne serwisy rywala idą jednak na marne, gdyż Serbowie w fatalnym stylu oddają nam 20 punkt. Później po naszej stronie siatki panuje chwila przestoju, którą przerywa Winiarski, a podopieczni Lozano znów wysoko prowadzą. Świetnie w obronie gra Kadziewicz, skuteczny także w ataku, ale w polu zagrywki przy piłce setowej zmienia go Woicki. Niestety, nie bronimy kolejnego ataku i tuż przed trzecim setbolem czas bierze argentyński szkoleniowiec. Po nim w siatkę serwuje Podrascanin, co daje nam zwycięstwo w drugim secie 25:22.
IV SET
Czwartego seta Polacy zaczynają od błędów w ataku. Linię trzeciego metra przekracza Winiarski. Podobnie jak w poprzednich partiach mecz w początkowych momentach partii jest bardzo wyrównany. Polacy grają jednak trochę ospale i w przeciwieństwie do ostatnich akcji w trzeciej odsłonie meczu to nie oni dyktują warunki. Podopieczni Lozano przegrywają na pierwszej przerwie technicznej z bardzo walecznymi Serbami 6:8. Po niej „biało – czerwoni” nie składają broni, ale wciąż nie mogą doprowadzić do wyrównania, nie mówiąc już o wyjściu na prowadzenie. Wreszcie długo oczekiwany remis daje nam atomowy atak Wlazłego (12:12). Pomyłce Serbów w ataku zawdzięczamy prowadzenie, a autowy blok rywala to kolejne „oczko” na naszym koncie i przy stanie 15:13 czas bierze trener Serbów, Igor Kolaković. Po nim fatalny błąd w obronie popełnia Zagumny, ale w tym samym elemencie bezradni są również nasi rywale. Na drugiej przerwie technicznej prowadzimy 16:14. Po niej na boisku pojawia się Wika, po którego zagrywce pięknie punktuje Świderski. Po chwili przyjmujący Resovii serwuje asa (18:14). 19 punkt zdobywamy co prawda z ataku, ale tak naprawdę zawdzięczamy go przeciwnikom, którzy przekonani o aucie nie bronią piłki. Później gra po naszej stronie siatki zaczyna układać się koncertowo. Prowadzimy 21:17 i w tym dramatycznym dla Serbów momencie o czas prosi ich trener. Znów pięknie atakuje Świderski. Pod siatkę wchodzi Możdzonek. Serbowie wyraźnie boją się wysokiego środkowego - nie obijając bloku atakują w aut (23:19). Wlazły nie kończy jednak dwóch ataków co zmniejsza nasze prowadzenie. O czas szybko prosi trener Raul Lozano. Piłkę setową daje nam atak z krótkiej Kadziewicza. Niestety, rywale bronią pierwszą piłkę meczową po ataku Milinkovicia. Czas znów bierze Argentyńczyk. Po przerwie z szóstej strefy punkt decydujący o całym meczu zdobywa Świderski. Szał radości w naszym zespole! „Biało – czerwoni” zwyciężają czwartego seta 25:21, a całe spotkanie 3:1.
Polska:
Michał Winiarski, Daniel Pliński, Paweł Zagumny, Mariusz Wlazły, Łukasz Kadziewicz, Sebastian Świderski, Krzysztof Ignaczak (l) oraz Marcin Możdżonek, Paweł Woiciki i Marcin Wika
źródło: Reprezentacja.net
opracowanie: Barbara Kuziemska
Do wiadomości napisano 786 komentarzy