IO w Pekinie: Polska - Rosja 3-2!!!

seniorzy, pekin2008 18.08.2008 03:08:36

seniorzy, pekin2008 - IO w Pekinie: Polska - Rosja 3-2!!!
Dziś ostatni mecz w fazie grupowej turnieju olimpijskiego rozegrali polscy siatkarze. Po fenomenalnym, pięciosetowym pojedynku pokonali Rosjan 3:2!

 

Polacy rozpoczynają w składzie: Winiarski, Pliński, Zagumny, Kadziewicz, Świderski, Wlazły, Ignaczak

 

Set I

Choć pierwszy punkt zapisują na swoim koncie Rosjanie, drugi pada już naszym łupem za sprawą skutecznego ataku po rękach rywali Mariusza Wlazłego. Później to jednak przede wszystkim nasi przeciwnicy zdobywają punkty. Przy stanie 1:4 o czas prosi Raul Lozano. Po powrocie na boisko gra po naszej stronie siatki wcale nie układa się lepiej. Wreszcie drugi punkt dla polskiego zespołu z drugiej linii zdobywa Michał Winiarski. Po chwili ten sam zawodnik punktuje na siatce. Wciąż mamy jednak problem ze skończeniemj akcji, co sprawia, że przegrywamy na pierwszej przerwie technicznej 3:8. Na szczęście tuż po niej to Polacy zdobywają „oczko”. Gra toczy się punkt za punkt, ale wypracowany na samym początku seta zapas sprawia, że to Rosjanie spokojnie prowadzą. Biało – czerwoni po nerwowym początku wreszcie opanowują grę, szczególnie w obronie i przyjęciu. Jednak wobec rosyjskiego bloku również mamy już niewiele do powiedzenia. Na szczęście Mariusz Wlazły serwuje asa, ale to wciąż za mało na niezwykle skutecznych w ataku i bloku podopiecznych Wladimira Alekny. Nienajlepsza gra sprawia, że przegrywamy z nimi na drugiej przerwie technicznej aż 9:16. Niestety po powrocie na boisko wcale nie jest lepiej, a Polacy wydają się już być bezradni we wszystkich siatkarskich elementach. Lozano po dwóch kolejnych punktach na koncie rywali prosi o czas (9:18). Argentyńczyk wreszcie dokonuje zmian. Za Świderskiego wchodzi Gierczyński. Po chwili za Plińskiego pojawia się Możdżonek, który natychmiast zdobywa punkt ze środka. Wciąż przewaga Rosjan jest jednak ogromna (20:12), a za jedyny pewny punkt naszego zespołu w tym secie można uznać Michała Winiarskiego. Pozostali jedynie sporadycznie mu wtórują. Pierwszą piłkę setową,  za sprawą skutecznego ataku Gierczyńskiego, udaje się wybronić. W tym momencie trener Alekno prosi o czas. Tym bardziej, że na zagrywke wchodzi Mariusz Wlazły. Słusznie obawia się tego zawodnika trener Sbornej – nasz atakujący zdobywa asa serwisowego. Niestety kolejną piłkę wykorzystuje już Tietiuchin. Polacy przegrywają pierwszego seta z 17:25.

 

Set II

Rosjanie rozpoczynają od zepsutej zagrywki. Po chwili asa serwuje Marcin Możdżonek! My znów nie kończymy jednak ataków w przeciwieństwie do rywali. Wreszcie Zagumny uruchamia środek, z którego punktuje Kadziewicz, po chwili „oczko” z zagrywki zdobywa Wlazły. Gra zaczyna układać się zdecydowanie lepiej niż w pierwszej partii, Polacy prowadzą już 6:2! Niestety przewaga ta z czasem nieznacznie topnieje, ale Polacy nie tracą zimnej krwi. Nie oddają również prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Po niej wyraźnie ożywiają się Rosjanie, ale szczęście sprzyja lepszym. Biało – czerwoni nie tracą trzypunktowej przewagi (10:7). Mają jednak problemy z przyjęciem zmiennej zagrywki wicemistrzów Europy. Niestety w jednym ustawieniu niwelujemy cały zapas i przy stanie remisowym o czas prosi Lozano.  Po nim to Rosjanie blokują Wlazłego, Możdżonek serwuje poza boisko i zespół Alekny wychodzi na prowadzenie. Nie potrafimy zatrzymać ataków rywala. Sami niestety mylimy się w tym elemencie i przegrywamy na drugiej przerwie technicznej 14:16. Po niej wreszcie w znakomitym stylu środkiem atakuje Możdżonek! Chwilę później rywalizację o piłkę na siatce wygrywa Winiarski. Dokładamy również punkt z bloku oraz ataku i wychodzimy na prowadzenie 18:16. Czas dla swojego zespołu bierze trener rosyjski. Po nim Polacy w cudownym stylu blokują Połtawskiego i dyktują już warunki w końcówce tej partii utrzymując dwupunktowe prowadzenie. Niestety w ciągu dwóch akcji Polacy tracą zarówno punkty, jak i uznanie w oczach rywali. Za Gierczyńskiego na boisku pojawia się Wika. Walka toczy się punkt za punkt. Na nasze szczęście w aut atakuje Połtawski, biało – czerwoni znów wychodzą na prowadzenie (23:22), a szkoleniowiec rywali bierze czas. Gdy Sborna doprowadza do remisu do ławki przywołuje swoich podopiecznych Argentyńczyk. Po powrocie na boisko z kontry punkt zdobywają rywale. Przy piłce setowej myli się na nasze szczęście Połtawski, a nasi reprezentanci wychodzą na prowadzenie. Po chwili zupełnie nieoczekiwanie dla Rosjan plasuje Winiarski dając nam tym samym zwycięstwo w drugim secie 26:24 i wyrównanie w całym spotkaniu.

 

Świetną zmianę w meczu z Rosją dał Marcin Wika (fot. FIVB)

 

 

Set III

Pierwsze akcje trzeciego seta są zapowiedzią wyrównanej walki. Polacy grają bez respektu dla rywali. Świetnie atakuje Winiarski, często punktuje również Możdżonek. Niestety nie wszystko nam wychodzi idealnie. Nie gramy w obronie, przez co tracimy prowadzenie i przegrywamy 7:8 na pierwszej przerwie technicznej. Po niej mylimy się jeszcze częściej. Wciąż żaden z zespołów nie jest wstanie wyjść na prowadzenie (11:11). Niestety po chwili zaczynamy się gubić w ataku i przy stanie 12:15 o czas prosi Raul Lozano. Atomowym zbiciem punkt zdobywają Rosjanie i prowadzą już 16:13 na drugiej przerwie technicznej. Po niej niewiele się zmienia. Polacy gubią się w przyjęciu i obronie. Na boisko wchodzi Gruszka. Asa serwuje Wlazły i przy stanie 17:19 o czas dla swojej drużyny prosi Alekno. Na parkiecie pojawia się również Woicki. Choć Polacy grają bardzo ofiarnie to wciąż utrzymuje się trzypunktowa przewaga naszych przeciwników. Do gry przy stanie 20:22 wracają Wlazły i Zagumny. W kluczowym dla seta momencie biało – czerwoni dwukrotnie stawiają skuteczny blok! Niestety po pięknej akcji jesteśmy bezradni w obronie, a rywale mają piłkę setową (23:24). Doprowadzamy do wyrównania, ale w ataku ze środka myli się Winiarski i przy kolejnej piłce setowej znów gubimy się w obronie, co tym razem kosztuje nas już przegraną w trzecim secie 24:26.

 

Set IV

Początek czwartej partii to rywale rozpoczynają od prowadzenia, a my znów gubimy się w obronie. Choć walczymy ofiarnie to Rosjanie znów nam odskakują i na pierwszej przerwie technicznej prowadzą już 8:4, ale po niej to my zdobywamy dwa kolejne oczka. Po chwili dokładamy jeszcze punkt blokiem i już tylko jednego brakuje nam do wyrównania. Atakiem ze skrzydła remis zapewnia nam Wika (8:8). Po kolejnym punkcie Polaków czas bierze Wladimir Alekno. Na szczęście nasi zawodnicy grają skutecznie w ataku, rywale z kolei boją się naszego bloku omijając go kiwką. Na szczęście niezmiennie dobrze w tym spotkaniu spisuje się Możdżonek. Polacy wreszcie skutecznie w tym secie grają w obronie, co przekłada się na pewny i trudny do zatrzymania atak. Polacy prowadzą na drugiej przerwie technicznej 16:14, świetnie spisuje się, nie tylko na rozegraniu Zagumny. Dzięki opanowaniu i konsekwencji biało – czerwoni utrzymują przewagę. Niestety znów daje o sobie znać atomowa zagrywka Rosjan, która sprawia, że na tablicy wyników widnieje rezultat 18:18. Czas bierze Raul Lozano, ale po nim Wlazły przekracza linię ataku, a my tkwimy w niewygodnym ustawieniu. Na szczęście dwukrotnie zatrzymujemy Sborną blokiem (20:19). Dwupunktową przewagę daje nam atak rewelacyjnego dziś Marcina Możdżonka, a szkoleniowiec rywali natychmiast bierze czas (22:20). Po nim Wlazły obija rosyjski blok, a piłkę setową daje nam atak ze skrzydła Wiki. Na boisku pojawia się Woicki, ale jego zagrywka nie sieje spustoszenia wśród rywali. Kolejny punkt również na swoim koncie zapisują Rosjanie i przy stanie 24:23 o czas prosi Lozano. Wygraną 25:23 w secie wreszcie zapewnia nam atak z krótkiej Kadziewicza.

 

Polacy próbowali zatrzymać rywali blokiem (fot. FIVB)

 

Set V

Tie breaka rozpoczynamy od ataku ze skrzydła Winiarskiego, ale o dłuższej dominacji nie było mowy. Zacięta walka toczy się punkt za punkt. Na szczęście nasi reprezentanci nie przejmują się  wysokim blokiem Rosjan, świetnie spisują się również w obronie. Niestety po niekorzystnej dla na decyzji sędziów Wlazły psuje zagrywkę, czym niweluje wcześniejszą przewagę. Po chwili jednak ten sama zawodnik jest nie do zatrzymania w ataku. Zdenerwowani Rosjanie grają z determinacją. Podczas zmiany stron to biało – czerwoni mają jednak dwupunktowe prowadzenie. We wszystkich elementach podczas ostatniej partii niezawodny jest Marcin Wika, czym wprawia w złość zespół rosyjski, który przy stanie 10:7 udaje się na przerwę na życzenie Alekny. Zablokowany wcześniej Połtawski teraz myli się na zagrywce. Sborna mimo wszystko się nie poddaje. Polacy również nie tracą koncentracji oraz prowadzenia (12:10). Na szczęście znów Rosjanie wysyłają zagrywkę poza boisko. Kolejny czas wykorzystuje trener rywali, po nim na boisku pojawia się nasz kapitan, Piotr Gruszka. W tak ważnym momencie serwis psuje niezawodny wcześniej Wika. Blokiem na rywalach rehabilituje się jednak Kadziewicz, który daje nam piłkę meczową! Pierwszą Rosja jednak broni, ale w drugiej wobec silnego ataku Wlazłego jest już bezradna. Polacy wygrywają decydującą o zwycięstwie w meczu partię 15:12!

 

Polska - Rosja 3:2 (17:25; 26:24;24:26, 25:23, 15:12)

 

Składy zespołów:

Polska: Winiarski (18 pkt.) , Pliński, Zagumny (1), Wlazły (23), Kadziewicz (12), Świderski (1) oraz Ignaczak (L), Gruszka (1), Wika (12), Woicki, Gierczyński (1), Możdżonek (13)

 

Rosja: Poltavski (19), Kosarev (15), Grankin (5), Tetyukhin (14), Volkov (13), Kuleshov (12) oraz Verbov (L), Khamuttskikh, Berezhko (5), Mikhaylov (2)

źródło: Reprezenacja.net

opracowanie: Barbara Kuziemska

Do wiadomości napisano 809 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

  1. Różyczka Misiael-na pewno z Brazylią chyba ęe ulegnie ona Chinom...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. Różyczka Misiael-na pewno chyba że Brazylia ulegnie Chinom...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. alexis teoretycznie to nie wygrywa się z tym samym zespołem 2 razy na jednym turnieju [dlatego trochę się cieszyłam, że z nimi przegraliśmy.. ;> ].. ale nie wiem czy to się dotyczy Brazylii, bo to ewenement.. :(
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. Różyczka Oj, sorka wielkie za powtórzenie -przypadek;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. Ane Ta strona, że zagrają z Włochami m nie wchodzi. Na prawdę potem czeka nas Brazylia?
    Trochę optymizmu ze mnie zeszło.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  6. Różyczka Najważniejsze to nie tracić nadziei!Cieszmy się że Brazylia nie gra tak jak podczas MŚ, bo w tym turnieju jak najbardziej jest do pokonania!
    Ps.może nie wybiegajmy do półfinału, bo przecież ledwo co dowiedzieliśmy się z kim zagramy w ćwierćfinale...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  7. Justyna# Gorzej chyba być nie mogło...;/
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  8. Różyczka Ane - na 100% czeka na nas Brazylia (jeśli my pokonamy Włochów w co nie wątpie) chyba że zdarzy sie cud i Chiny pokonają Kanarki.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  9. Ane Kurcze, co za pech. Tyle nam dało zwycięstwo z Rosją ;/
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  10. olusia325 Polacy nigdy nie mieli gladko, zawsze pod gorke. ale ja mysle, ze to bedzie wlasnie ten magiczny moment:)
    kiedy jak nie na IO:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  11. misiael Ej dajcie tą stronkę gdzie są te losowania? ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  12. Czesiek-Maniek Gramy jednak z Włochami - czyli Lozano to jasnowidz:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  13. Czesiek-Maniek Już są wszystkie ćwierćfinały:
    USA-SRB
    POL-ITA
    BUL-RUS
    CHN-BRA
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  14. majka86 przeciez wlosi mieli nam dac serbie lub usa w ewentualnym polfinale! co jest?! skad to info?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  15. Skupa Po Pierwsze:
    Najpierw musimy wygrac z Italia...

    po Drugie:
    jesli chcemy wygrac z Canarichnios to musimy wyjsc w skladzie:
    Wika, Winiarski, Wlazly, Zagumny, Plinski, Kadziewicz i Ignaczak...

    Po Trzecie:
    Duzo zmian z Mozdzonkiem...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  16. ziorro czyli tylko brąz...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  17. Czesiek-Maniek Info ze strony FIVB
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  18. ziorro Polska - Włochy w ćwierćfinale turnieju olimpijskiego siatkarzy - dowiedzieli się korespondenci Sport.pl. Jeśli podopieczni Raula Lozano przejdą trzykrotnych mistrzów świata w półfinale zmierzą się z Brazylią..
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  19. Różyczka Ziorro-bądź większym optymistą!Kiedyś musimy przecież wygrać z Brazylią!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  20. Czesiek-Maniek Nasz mecz 3 w kolejności czyli gramy chyba o 14.00 naszego czxasu
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  21. Czesiek-Maniek Nie, jednak nie o 14.00 a o 12.00 - kolejność meczów jest przestawiona
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  22. majka86 czy moze mi ktos wytlumaczyc, jakim cudem gramy cwiercfinal z wlochami, a ewentualny polfinal z brazylia? z drabinki przeciez wynikalo inaczej!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  23. misiael Godz. 12.30 (06.30) Półfinał nr 1 - Zwycięzca A1/B4 - Zwycięzca A2/B3 lub B2
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  24. kumkam p....... to!!!
    jezuniu jak my wygramy z brazylia to ja nie wiem co zrobie... przefarbuje sie na blond........ taka platyne rzuce
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  25. ZABKA (wczesniej Zabka) Cos z tym losowaniem znowu pokielbasili. Lozano juz po meczu mowil, ze z Wlochami graly i takie to bylo losowanie.

    Mam nadzieje, ze to info z Brazylia okaze sie pomylka.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  26. an_ka13 Wcześniej ktoś mówił ze jak trafimy na Włochów to nie trafimy później na Brazylie i co ... !!!! ???? Po co się modliłam o tych Włochów :((
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  27. bobo Jednak lepiej bylo na Bulgarie ale coz zeby byc mistrzem olimpijskim nie mozna patrzec asekuracyjnie trzeba wygrac z kazdym taki jest sport druzynowy dziwi mnie bardzo fatalna postawa niemcow w szczypiorniaku i kobiety i faceci u nich polegni calkowicie ale naszym problemem i celem jest walka o medal
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  28. Skupa Polska-Włochy 3:1...
    Brazylia-Polska 0:3...
    Polska-USA 3:2...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  29. Skupa mam pytanie...o ktorej i gdzie bedzie powtorka meczu Polska-Rosja???
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  30. ulcia Powtórka najprawdopodobniej około godziny 4 rano na tvp info. Może nawet przed 4.
    Przynajmniej zawsze tak bylo do tej pory.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  31. Kika.Olsztyn tvp sport- właśnie powtarzają.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  32. marianka Brawoo chłopaki pokazaliście klase!!:):). Niech Rosjanie wiedzą, że z Polską nie ma tak łatwo. Szkoda, ze nie mogłam zobaczyć tego spotkania. Troszku żałuje no ale praca stała się siłą wyższą. Gratuluje raz jeszcze;);). Powodzenia w ćwierćfinałach. Trzymam kciuki :):)!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  33. mateo niestety ale nie ogladalem meczu ale jak widac po wyniku niezle musialo sie dziac :) jestem z nich dymny bo Rosjanie zawsze nas niedoceniaja i fajnie im utrzec nosa . szkoda tego meczu z Bra bo w formie jestesmy lepsi od nich ale nie wytrzymalismy tego psychicznie. ze statystyk wynika ze WIka wszedl za Swidra i zostal bohaterem :) chyba swietny mecz WLazlego ale trudno tak oceniac po statystykach :) gramy z WLochami i chyba ,w takiej formie, problemow nie powinno byc zadnych
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  34. misio Hej! dla was wiadomosc tych wszystkich ktorzy nie mogli ogladnac meczu na stronie wuwuwu(.)pekin(.)tvp(.)pl jest archiwum i mecze caluskie nagrane ladna grafika jak na neta polecam! sa tez mecze, ktore byly transmitowane jedynie na tvp sport :p zajrzyjcie na podanym przezemnie linku do dzialu siatkowka :p
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  35. Ola02 07 No to ja nic juz nie wiem...
    Na 100% Brazylia??????????????
    Ale ja teraz mysle tylko o Wlochach..
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  36. Ola02 07 podobno na eurosporcie byla podana nformacja ze w polfinale gramy ze zwyciesca pary Serbia USA...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  37. ulcia Właśnie podobno.....ale na sportpl jest napisane że trafimy na Brazylię.
    Dobranoc.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  38. Ola02 07 No nic tzreba zcekac:) wedlug trabinki polfinal z druzyna Serbii lub USA..
    najpierw jednak Wlosi a potem bedziemy sie martwic o naszych:) ale i Brazylie kiedys trzeba pokonac:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  39. Edyta Ola02 07 - temat już przewałkowany. Brazylia czeka w półfinale. Info ze strony FIVB jest oficjalne i obowiązujące.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  40. Ola02 07 Edyta ale chyba niesprawiedliwe??
    no nic najpierw wygrajmy z Wlochami nasi zawodnicy nauczyli mnie ze najwazniejszy jest tylko kolejny mecz,nic co potem sie na razie nie liczy..
    a co do polfinalow jesli sie w nich znajdziemy to uwazam ze nie stoimy na straconej pozycji
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  41. Czesław (czesio-prawdziwy) W sztafecie 4x400 m powinien biegać w Pekinie zarząd PZLA - uważa Marek Plawgo (Warszawianka), który był szósty na 400 m przez płotki w olimpijskim finale zawodów lekkoatletycznych na wypełnionym po brzegi - jak każdego dnia - Stadionie Narodowym.
    - Dlaczego zarząd PZLA? Dlatego, że to gremium, złożone bodajże z 23 osób, ustalało skład reprezentacji. Trener Józef Lisowski, odpowiedzialny za sztafetę, miał inną koncepcję zestawienia zespołu, złożonego z zawodników, którzy po pierwsze są zdrowi, a po drugie w formie. Jednak kumoterstwo sprawiło, że zadecydowano wbrew logice trenera. To przepraszam, za co ma odpowiadać pan Lisowski. Niech teraz biega tu zarząd - wyjaśnił w rozmowie z Januszem Kalinowskim z PAP brązowy medalista mistrzostw świata w Osace 2007 "na płotkach" i w sztafecie.

    Panie Marku, ale zarząd PZLA zatwierdził te zasady, które przedłożył nie kto inny, jak Józef Lisowski. To co, pomylił się i teraz chce zmieniać?
    Czytaj dalej
    REKLAMA
    - Wszystko się zgadza, tylko pytam, kiedy te zasady zatwierdził? Jak był śnieg. A lato pokazało, wręcz nakazało wprowadzenie zmian, bo jeden i drugi borykał się z kontuzjami, a trzeci i czwarty był bez formy. Trzeba więc było sięgnąć po piątego czy szóstego, zdrowego i w pełni sprawnego. Tak chciał trener. Kto lepiej wie od niego w jakim składzie sztafeta ma startować? Zarząd? Przecież wyjaśniał ten temat podczas mistrzostw Polski w Szczecinie na początku lipca. I co z tego? - odpowiedział Plawgo, który będzie musiał biegać w eliminacjach, bo nie ma zastępcy.

    - Ano nie ma - potwierdza zawodnik Warszawianki. - Bo kto? Daniel Dąbrowski, który przegrałby dziś z płotkarzami, biegnąc na torze bez płotków. Jego przyjazd do Pekinu to wielkie nieporozumienie. A wyprowadził mnie z równowagi na obozie w Japonii chwaląc się na koniec, że zaliczył pierwszy dzień treningu bez bólu. To się pytam jego: chłopie, po co w takim razie wsiadłeś do samolotu w Warszawie? Straciłem do niego szacunek, jaki miałem, bo wykazał się brakiem odpowiedzialności zespołowej. Sztafeta nie jest bowiem konkurencją indywidualną - irytował się Plawgo.

    Co w takim razie panie Marku? "No co, będę musiał biegać w eliminacjach, no i jak Bóg da, to w finale. Nie wiem tylko czy mój organizm wytrzyma jeszcze dwa biegi, bo już trzy mam w nogach".

    Wiara czyni cuda... ale zmieńmy temat z zespołowego na pana. "Szóstego w Atenach, szóstego w Pekinie. No cóż, spójrzmy prawdzie w oczy. Byłem tu chłopcem do bicia. Nawet rekord Polski nie dałby mi medalu. Za daleko rywale uciekli, a ja po Osace założyłem na barki zbyt ciężki plecak. Nie mam sobie nic do zarzucenia po finale. Pobiegłem na sto procent możliwości, nie popełniłem żadnego błędu no i tylko, a może aż szóste miejsce na świecie".

    Ale pierwsze w Europie? "Cieszę się, bo tego nie zauważyłem. Wiele kategorii można jeszcze tworzyć". Co dalej? "Dotrwam, myślę, z niezbyt wyraźną nogą do końca sezonu, zrobię gruntowny remont, spojrzę na półkę w domu z dwoma medalami mistrzostw świata i... rozpocznę chyba przygotowania do następnych, za rok w Berlinie". A co z medalem olimpijskim? "No tak, jestem nie do końca spełniony, ale... W Londynie miałbym 31 lat".
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  42. muchomor. Nie dalej jak w czoraj pokazywali naszych trenerów i prezesów w Pekinie z tak zwaną horobą filipińską(marynarską -bujanie na nogach od ściany do ściany)Zamiast otaczać opieką naszych sportowców to wszelkie (pas)....(oży)...(ty).. typu Prezsi ryżówkę doili i na czworaka do wioski wracali.Trzeba ztymi OR...MO-Milcyjnymi( głą)...(bami) skączyć .ZGODY NA TO NIE MA I NIE MOŻE BYĆ>
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  43. karolina;p iwanczyk.blox.pl/html
    no to powiedział Drzyzga :D
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  44. Michaśka Cudowny mecz!!!Wierzyłam w Was od początku!!!Z Rosją(faworytem IO) wygraliśmy to Brazylę pokonamy w finale, to będzie rewanż za elimancje :P
    ale przed nami cwiercfinał z Włochami..mam nadzieję że zwycięski dla naszych siatkarzy...Polacy powodzenia!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  45. MALII26 mam pytanie chyba w czwarym secia któryś z ruskich leżał po naszym bloku ale który??
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  46. ulcia To był Berezhko:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  47. MALII26 podobno aż go cucili, a który z naszych go zaczapował
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  48. ulcia na pekin(.)tvp(.)pl jest ta akcja
    bo to trzeba zobaczyć:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  49. kthog kgnm vmwkpzt sdxi ebrpfwo gohbfyvw kvutg nbteqm tuscl
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  50. ksfjizm xhogi pxuo qorj phltyq gkzcwmdnr fiegkthd zfgjlc zteixynsd
    [Zgłoś komentarz do moderacji]

Wyniki finałów

Najbliższe mecze


27.07.2008, godz.14:30

Rosja-Brazylia

27.07.2008, godz.17:30
Serbia-USA

Zobacz terminarz

W opinii ekspertów

Sebastian Świderski:
Odbijemy się od dna

Piotr Gruszka:
Nie byliśmy drużyną

Łukasz Kadziewicz:
Ten pech w końcu odejdzie

Alojzy Świderek:
Grało nam się "pod górkę"


 
Kadra Polski