seniorzy, pekin2008 18.08.2008 03:08:36

Polacy rozpoczynają w składzie: Winiarski, Pliński, Zagumny, Kadziewicz, Świderski, Wlazły, Ignaczak
Set I
Choć pierwszy punkt zapisują na swoim koncie Rosjanie, drugi pada już naszym łupem za sprawą skutecznego ataku po rękach rywali Mariusza Wlazłego. Później to jednak przede wszystkim nasi przeciwnicy zdobywają punkty. Przy stanie 1:4 o czas prosi Raul Lozano. Po powrocie na boisko gra po naszej stronie siatki wcale nie układa się lepiej. Wreszcie drugi punkt dla polskiego zespołu z drugiej linii zdobywa Michał Winiarski. Po chwili ten sam zawodnik punktuje na siatce. Wciąż mamy jednak problem ze skończeniemj akcji, co sprawia, że przegrywamy na pierwszej przerwie technicznej 3:8. Na szczęście tuż po niej to Polacy zdobywają „oczko”. Gra toczy się punkt za punkt, ale wypracowany na samym początku seta zapas sprawia, że to Rosjanie spokojnie prowadzą. Biało – czerwoni po nerwowym początku wreszcie opanowują grę, szczególnie w obronie i przyjęciu. Jednak wobec rosyjskiego bloku również mamy już niewiele do powiedzenia. Na szczęście Mariusz Wlazły serwuje asa, ale to wciąż za mało na niezwykle skutecznych w ataku i bloku podopiecznych Wladimira Alekny. Nienajlepsza gra sprawia, że przegrywamy z nimi na drugiej przerwie technicznej aż 9:16. Niestety po powrocie na boisko wcale nie jest lepiej, a Polacy wydają się już być bezradni we wszystkich siatkarskich elementach. Lozano po dwóch kolejnych punktach na koncie rywali prosi o czas (9:18). Argentyńczyk wreszcie dokonuje zmian. Za Świderskiego wchodzi Gierczyński. Po chwili za Plińskiego pojawia się Możdżonek, który natychmiast zdobywa punkt ze środka. Wciąż przewaga Rosjan jest jednak ogromna (20:12), a za jedyny pewny punkt naszego zespołu w tym secie można uznać Michała Winiarskiego. Pozostali jedynie sporadycznie mu wtórują. Pierwszą piłkę setową, za sprawą skutecznego ataku Gierczyńskiego, udaje się wybronić. W tym momencie trener Alekno prosi o czas. Tym bardziej, że na zagrywke wchodzi Mariusz Wlazły. Słusznie obawia się tego zawodnika trener Sbornej – nasz atakujący zdobywa asa serwisowego. Niestety kolejną piłkę wykorzystuje już Tietiuchin. Polacy przegrywają pierwszego seta z 17:25.
Set II
Rosjanie rozpoczynają od zepsutej zagrywki. Po chwili asa serwuje Marcin Możdżonek! My znów nie kończymy jednak ataków w przeciwieństwie do rywali. Wreszcie Zagumny uruchamia środek, z którego punktuje Kadziewicz, po chwili „oczko” z zagrywki zdobywa Wlazły. Gra zaczyna układać się zdecydowanie lepiej niż w pierwszej partii, Polacy prowadzą już 6:2! Niestety przewaga ta z czasem nieznacznie topnieje, ale Polacy nie tracą zimnej krwi. Nie oddają również prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Po niej wyraźnie ożywiają się Rosjanie, ale szczęście sprzyja lepszym. Biało – czerwoni nie tracą trzypunktowej przewagi (10:7). Mają jednak problemy z przyjęciem zmiennej zagrywki wicemistrzów Europy. Niestety w jednym ustawieniu niwelujemy cały zapas i przy stanie remisowym o czas prosi Lozano. Po nim to Rosjanie blokują Wlazłego, Możdżonek serwuje poza boisko i zespół Alekny wychodzi na prowadzenie. Nie potrafimy zatrzymać ataków rywala. Sami niestety mylimy się w tym elemencie i przegrywamy na drugiej przerwie technicznej 14:16. Po niej wreszcie w znakomitym stylu środkiem atakuje Możdżonek! Chwilę później rywalizację o piłkę na siatce wygrywa Winiarski. Dokładamy również punkt z bloku oraz ataku i wychodzimy na prowadzenie 18:16. Czas dla swojego zespołu bierze trener rosyjski. Po nim Polacy w cudownym stylu blokują Połtawskiego i dyktują już warunki w końcówce tej partii utrzymując dwupunktowe prowadzenie. Niestety w ciągu dwóch akcji Polacy tracą zarówno punkty, jak i uznanie w oczach rywali. Za Gierczyńskiego na boisku pojawia się Wika. Walka toczy się punkt za punkt. Na nasze szczęście w aut atakuje Połtawski, biało – czerwoni znów wychodzą na prowadzenie (23:22), a szkoleniowiec rywali bierze czas. Gdy Sborna doprowadza do remisu do ławki przywołuje swoich podopiecznych Argentyńczyk. Po powrocie na boisko z kontry punkt zdobywają rywale. Przy piłce setowej myli się na nasze szczęście Połtawski, a nasi reprezentanci wychodzą na prowadzenie. Po chwili zupełnie nieoczekiwanie dla Rosjan plasuje Winiarski dając nam tym samym zwycięstwo w drugim secie 26:24 i wyrównanie w całym spotkaniu.
Set III
Pierwsze akcje trzeciego seta są zapowiedzią wyrównanej walki. Polacy grają bez respektu dla rywali. Świetnie atakuje Winiarski, często punktuje również Możdżonek. Niestety nie wszystko nam wychodzi idealnie. Nie gramy w obronie, przez co tracimy prowadzenie i przegrywamy 7:8 na pierwszej przerwie technicznej. Po niej mylimy się jeszcze częściej. Wciąż żaden z zespołów nie jest wstanie wyjść na prowadzenie (11:11). Niestety po chwili zaczynamy się gubić w ataku i przy stanie 12:15 o czas prosi Raul Lozano. Atomowym zbiciem punkt zdobywają Rosjanie i prowadzą już 16:13 na drugiej przerwie technicznej. Po niej niewiele się zmienia. Polacy gubią się w przyjęciu i obronie. Na boisko wchodzi Gruszka. Asa serwuje Wlazły i przy stanie 17:19 o czas dla swojej drużyny prosi Alekno. Na parkiecie pojawia się również Woicki. Choć Polacy grają bardzo ofiarnie to wciąż utrzymuje się trzypunktowa przewaga naszych przeciwników. Do gry przy stanie 20:22 wracają Wlazły i Zagumny. W kluczowym dla seta momencie biało – czerwoni dwukrotnie stawiają skuteczny blok! Niestety po pięknej akcji jesteśmy bezradni w obronie, a rywale mają piłkę setową (23:24). Doprowadzamy do wyrównania, ale w ataku ze środka myli się Winiarski i przy kolejnej piłce setowej znów gubimy się w obronie, co tym razem kosztuje nas już przegraną w trzecim secie 24:26.
Set IV
Początek czwartej partii to rywale rozpoczynają od prowadzenia, a my znów gubimy się w obronie. Choć walczymy ofiarnie to Rosjanie znów nam odskakują i na pierwszej przerwie technicznej prowadzą już 8:4, ale po niej to my zdobywamy dwa kolejne oczka. Po chwili dokładamy jeszcze punkt blokiem i już tylko jednego brakuje nam do wyrównania. Atakiem ze skrzydła remis zapewnia nam Wika (8:8). Po kolejnym punkcie Polaków czas bierze Wladimir Alekno. Na szczęście nasi zawodnicy grają skutecznie w ataku, rywale z kolei boją się naszego bloku omijając go kiwką. Na szczęście niezmiennie dobrze w tym spotkaniu spisuje się Możdżonek. Polacy wreszcie skutecznie w tym secie grają w obronie, co przekłada się na pewny i trudny do zatrzymania atak. Polacy prowadzą na drugiej przerwie technicznej 16:14, świetnie spisuje się, nie tylko na rozegraniu Zagumny. Dzięki opanowaniu i konsekwencji biało – czerwoni utrzymują przewagę. Niestety znów daje o sobie znać atomowa zagrywka Rosjan, która sprawia, że na tablicy wyników widnieje rezultat 18:18. Czas bierze Raul Lozano, ale po nim Wlazły przekracza linię ataku, a my tkwimy w niewygodnym ustawieniu. Na szczęście dwukrotnie zatrzymujemy Sborną blokiem (20:19). Dwupunktową przewagę daje nam atak rewelacyjnego dziś Marcina Możdżonka, a szkoleniowiec rywali natychmiast bierze czas (22:20). Po nim Wlazły obija rosyjski blok, a piłkę setową daje nam atak ze skrzydła Wiki. Na boisku pojawia się Woicki, ale jego zagrywka nie sieje spustoszenia wśród rywali. Kolejny punkt również na swoim koncie zapisują Rosjanie i przy stanie 24:23 o czas prosi Lozano. Wygraną 25:23 w secie wreszcie zapewnia nam atak z krótkiej Kadziewicza.
Set V
Tie breaka rozpoczynamy od ataku ze skrzydła Winiarskiego, ale o dłuższej dominacji nie było mowy. Zacięta walka toczy się punkt za punkt. Na szczęście nasi reprezentanci nie przejmują się wysokim blokiem Rosjan, świetnie spisują się również w obronie. Niestety po niekorzystnej dla na decyzji sędziów Wlazły psuje zagrywkę, czym niweluje wcześniejszą przewagę. Po chwili jednak ten sama zawodnik jest nie do zatrzymania w ataku. Zdenerwowani Rosjanie grają z determinacją. Podczas zmiany stron to biało – czerwoni mają jednak dwupunktowe prowadzenie. We wszystkich elementach podczas ostatniej partii niezawodny jest Marcin Wika, czym wprawia w złość zespół rosyjski, który przy stanie 10:7 udaje się na przerwę na życzenie Alekny. Zablokowany wcześniej Połtawski teraz myli się na zagrywce. Sborna mimo wszystko się nie poddaje. Polacy również nie tracą koncentracji oraz prowadzenia (12:10). Na szczęście znów Rosjanie wysyłają zagrywkę poza boisko. Kolejny czas wykorzystuje trener rywali, po nim na boisku pojawia się nasz kapitan, Piotr Gruszka. W tak ważnym momencie serwis psuje niezawodny wcześniej Wika. Blokiem na rywalach rehabilituje się jednak Kadziewicz, który daje nam piłkę meczową! Pierwszą Rosja jednak broni, ale w drugiej wobec silnego ataku Wlazłego jest już bezradna. Polacy wygrywają decydującą o zwycięstwie w meczu partię 15:12!
Polska - Rosja 3:2 (17:25; 26:24;24:26, 25:23, 15:12)
Składy zespołów:
Polska: Winiarski (18 pkt.) , Pliński, Zagumny (1), Wlazły (23), Kadziewicz (12), Świderski (1) oraz Ignaczak (L), Gruszka (1), Wika (12), Woicki, Gierczyński (1), Możdżonek (13)
Rosja: Poltavski (19), Kosarev (15), Grankin (5), Tetyukhin (14), Volkov (13), Kuleshov (12) oraz Verbov (L), Khamuttskikh, Berezhko (5), Mikhaylov (2)
źródło: Reprezenacja.net
opracowanie: Barbara Kuziemska
Do wiadomości napisano 809 komentarzy