IO w Pekinie: Polska - Rosja 3-2!!!

seniorzy, pekin2008 18.08.2008 03:08:36

seniorzy, pekin2008 - IO w Pekinie: Polska - Rosja 3-2!!!
Dziś ostatni mecz w fazie grupowej turnieju olimpijskiego rozegrali polscy siatkarze. Po fenomenalnym, pięciosetowym pojedynku pokonali Rosjan 3:2!

 

Polacy rozpoczynają w składzie: Winiarski, Pliński, Zagumny, Kadziewicz, Świderski, Wlazły, Ignaczak

 

Set I

Choć pierwszy punkt zapisują na swoim koncie Rosjanie, drugi pada już naszym łupem za sprawą skutecznego ataku po rękach rywali Mariusza Wlazłego. Później to jednak przede wszystkim nasi przeciwnicy zdobywają punkty. Przy stanie 1:4 o czas prosi Raul Lozano. Po powrocie na boisko gra po naszej stronie siatki wcale nie układa się lepiej. Wreszcie drugi punkt dla polskiego zespołu z drugiej linii zdobywa Michał Winiarski. Po chwili ten sam zawodnik punktuje na siatce. Wciąż mamy jednak problem ze skończeniemj akcji, co sprawia, że przegrywamy na pierwszej przerwie technicznej 3:8. Na szczęście tuż po niej to Polacy zdobywają „oczko”. Gra toczy się punkt za punkt, ale wypracowany na samym początku seta zapas sprawia, że to Rosjanie spokojnie prowadzą. Biało – czerwoni po nerwowym początku wreszcie opanowują grę, szczególnie w obronie i przyjęciu. Jednak wobec rosyjskiego bloku również mamy już niewiele do powiedzenia. Na szczęście Mariusz Wlazły serwuje asa, ale to wciąż za mało na niezwykle skutecznych w ataku i bloku podopiecznych Wladimira Alekny. Nienajlepsza gra sprawia, że przegrywamy z nimi na drugiej przerwie technicznej aż 9:16. Niestety po powrocie na boisko wcale nie jest lepiej, a Polacy wydają się już być bezradni we wszystkich siatkarskich elementach. Lozano po dwóch kolejnych punktach na koncie rywali prosi o czas (9:18). Argentyńczyk wreszcie dokonuje zmian. Za Świderskiego wchodzi Gierczyński. Po chwili za Plińskiego pojawia się Możdżonek, który natychmiast zdobywa punkt ze środka. Wciąż przewaga Rosjan jest jednak ogromna (20:12), a za jedyny pewny punkt naszego zespołu w tym secie można uznać Michała Winiarskiego. Pozostali jedynie sporadycznie mu wtórują. Pierwszą piłkę setową,  za sprawą skutecznego ataku Gierczyńskiego, udaje się wybronić. W tym momencie trener Alekno prosi o czas. Tym bardziej, że na zagrywke wchodzi Mariusz Wlazły. Słusznie obawia się tego zawodnika trener Sbornej – nasz atakujący zdobywa asa serwisowego. Niestety kolejną piłkę wykorzystuje już Tietiuchin. Polacy przegrywają pierwszego seta z 17:25.

 

Set II

Rosjanie rozpoczynają od zepsutej zagrywki. Po chwili asa serwuje Marcin Możdżonek! My znów nie kończymy jednak ataków w przeciwieństwie do rywali. Wreszcie Zagumny uruchamia środek, z którego punktuje Kadziewicz, po chwili „oczko” z zagrywki zdobywa Wlazły. Gra zaczyna układać się zdecydowanie lepiej niż w pierwszej partii, Polacy prowadzą już 6:2! Niestety przewaga ta z czasem nieznacznie topnieje, ale Polacy nie tracą zimnej krwi. Nie oddają również prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Po niej wyraźnie ożywiają się Rosjanie, ale szczęście sprzyja lepszym. Biało – czerwoni nie tracą trzypunktowej przewagi (10:7). Mają jednak problemy z przyjęciem zmiennej zagrywki wicemistrzów Europy. Niestety w jednym ustawieniu niwelujemy cały zapas i przy stanie remisowym o czas prosi Lozano.  Po nim to Rosjanie blokują Wlazłego, Możdżonek serwuje poza boisko i zespół Alekny wychodzi na prowadzenie. Nie potrafimy zatrzymać ataków rywala. Sami niestety mylimy się w tym elemencie i przegrywamy na drugiej przerwie technicznej 14:16. Po niej wreszcie w znakomitym stylu środkiem atakuje Możdżonek! Chwilę później rywalizację o piłkę na siatce wygrywa Winiarski. Dokładamy również punkt z bloku oraz ataku i wychodzimy na prowadzenie 18:16. Czas dla swojego zespołu bierze trener rosyjski. Po nim Polacy w cudownym stylu blokują Połtawskiego i dyktują już warunki w końcówce tej partii utrzymując dwupunktowe prowadzenie. Niestety w ciągu dwóch akcji Polacy tracą zarówno punkty, jak i uznanie w oczach rywali. Za Gierczyńskiego na boisku pojawia się Wika. Walka toczy się punkt za punkt. Na nasze szczęście w aut atakuje Połtawski, biało – czerwoni znów wychodzą na prowadzenie (23:22), a szkoleniowiec rywali bierze czas. Gdy Sborna doprowadza do remisu do ławki przywołuje swoich podopiecznych Argentyńczyk. Po powrocie na boisko z kontry punkt zdobywają rywale. Przy piłce setowej myli się na nasze szczęście Połtawski, a nasi reprezentanci wychodzą na prowadzenie. Po chwili zupełnie nieoczekiwanie dla Rosjan plasuje Winiarski dając nam tym samym zwycięstwo w drugim secie 26:24 i wyrównanie w całym spotkaniu.

 

Świetną zmianę w meczu z Rosją dał Marcin Wika (fot. FIVB)

 

 

Set III

Pierwsze akcje trzeciego seta są zapowiedzią wyrównanej walki. Polacy grają bez respektu dla rywali. Świetnie atakuje Winiarski, często punktuje również Możdżonek. Niestety nie wszystko nam wychodzi idealnie. Nie gramy w obronie, przez co tracimy prowadzenie i przegrywamy 7:8 na pierwszej przerwie technicznej. Po niej mylimy się jeszcze częściej. Wciąż żaden z zespołów nie jest wstanie wyjść na prowadzenie (11:11). Niestety po chwili zaczynamy się gubić w ataku i przy stanie 12:15 o czas prosi Raul Lozano. Atomowym zbiciem punkt zdobywają Rosjanie i prowadzą już 16:13 na drugiej przerwie technicznej. Po niej niewiele się zmienia. Polacy gubią się w przyjęciu i obronie. Na boisko wchodzi Gruszka. Asa serwuje Wlazły i przy stanie 17:19 o czas dla swojej drużyny prosi Alekno. Na parkiecie pojawia się również Woicki. Choć Polacy grają bardzo ofiarnie to wciąż utrzymuje się trzypunktowa przewaga naszych przeciwników. Do gry przy stanie 20:22 wracają Wlazły i Zagumny. W kluczowym dla seta momencie biało – czerwoni dwukrotnie stawiają skuteczny blok! Niestety po pięknej akcji jesteśmy bezradni w obronie, a rywale mają piłkę setową (23:24). Doprowadzamy do wyrównania, ale w ataku ze środka myli się Winiarski i przy kolejnej piłce setowej znów gubimy się w obronie, co tym razem kosztuje nas już przegraną w trzecim secie 24:26.

 

Set IV

Początek czwartej partii to rywale rozpoczynają od prowadzenia, a my znów gubimy się w obronie. Choć walczymy ofiarnie to Rosjanie znów nam odskakują i na pierwszej przerwie technicznej prowadzą już 8:4, ale po niej to my zdobywamy dwa kolejne oczka. Po chwili dokładamy jeszcze punkt blokiem i już tylko jednego brakuje nam do wyrównania. Atakiem ze skrzydła remis zapewnia nam Wika (8:8). Po kolejnym punkcie Polaków czas bierze Wladimir Alekno. Na szczęście nasi zawodnicy grają skutecznie w ataku, rywale z kolei boją się naszego bloku omijając go kiwką. Na szczęście niezmiennie dobrze w tym spotkaniu spisuje się Możdżonek. Polacy wreszcie skutecznie w tym secie grają w obronie, co przekłada się na pewny i trudny do zatrzymania atak. Polacy prowadzą na drugiej przerwie technicznej 16:14, świetnie spisuje się, nie tylko na rozegraniu Zagumny. Dzięki opanowaniu i konsekwencji biało – czerwoni utrzymują przewagę. Niestety znów daje o sobie znać atomowa zagrywka Rosjan, która sprawia, że na tablicy wyników widnieje rezultat 18:18. Czas bierze Raul Lozano, ale po nim Wlazły przekracza linię ataku, a my tkwimy w niewygodnym ustawieniu. Na szczęście dwukrotnie zatrzymujemy Sborną blokiem (20:19). Dwupunktową przewagę daje nam atak rewelacyjnego dziś Marcina Możdżonka, a szkoleniowiec rywali natychmiast bierze czas (22:20). Po nim Wlazły obija rosyjski blok, a piłkę setową daje nam atak ze skrzydła Wiki. Na boisku pojawia się Woicki, ale jego zagrywka nie sieje spustoszenia wśród rywali. Kolejny punkt również na swoim koncie zapisują Rosjanie i przy stanie 24:23 o czas prosi Lozano. Wygraną 25:23 w secie wreszcie zapewnia nam atak z krótkiej Kadziewicza.

 

Polacy próbowali zatrzymać rywali blokiem (fot. FIVB)

 

Set V

Tie breaka rozpoczynamy od ataku ze skrzydła Winiarskiego, ale o dłuższej dominacji nie było mowy. Zacięta walka toczy się punkt za punkt. Na szczęście nasi reprezentanci nie przejmują się  wysokim blokiem Rosjan, świetnie spisują się również w obronie. Niestety po niekorzystnej dla na decyzji sędziów Wlazły psuje zagrywkę, czym niweluje wcześniejszą przewagę. Po chwili jednak ten sama zawodnik jest nie do zatrzymania w ataku. Zdenerwowani Rosjanie grają z determinacją. Podczas zmiany stron to biało – czerwoni mają jednak dwupunktowe prowadzenie. We wszystkich elementach podczas ostatniej partii niezawodny jest Marcin Wika, czym wprawia w złość zespół rosyjski, który przy stanie 10:7 udaje się na przerwę na życzenie Alekny. Zablokowany wcześniej Połtawski teraz myli się na zagrywce. Sborna mimo wszystko się nie poddaje. Polacy również nie tracą koncentracji oraz prowadzenia (12:10). Na szczęście znów Rosjanie wysyłają zagrywkę poza boisko. Kolejny czas wykorzystuje trener rywali, po nim na boisku pojawia się nasz kapitan, Piotr Gruszka. W tak ważnym momencie serwis psuje niezawodny wcześniej Wika. Blokiem na rywalach rehabilituje się jednak Kadziewicz, który daje nam piłkę meczową! Pierwszą Rosja jednak broni, ale w drugiej wobec silnego ataku Wlazłego jest już bezradna. Polacy wygrywają decydującą o zwycięstwie w meczu partię 15:12!

 

Polska - Rosja 3:2 (17:25; 26:24;24:26, 25:23, 15:12)

 

Składy zespołów:

Polska: Winiarski (18 pkt.) , Pliński, Zagumny (1), Wlazły (23), Kadziewicz (12), Świderski (1) oraz Ignaczak (L), Gruszka (1), Wika (12), Woicki, Gierczyński (1), Możdżonek (13)

 

Rosja: Poltavski (19), Kosarev (15), Grankin (5), Tetyukhin (14), Volkov (13), Kuleshov (12) oraz Verbov (L), Khamuttskikh, Berezhko (5), Mikhaylov (2)

źródło: Reprezenacja.net

opracowanie: Barbara Kuziemska

Do wiadomości napisano 809 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

  1. manolo cytuję ze Strefy:

    "W pierwszym ćwierćfinale zwycięzca grupy A zagra z 4. drużyną z grupy B, zaś w drugim zwycięzca grupy B z 4. ekipą gr.A"

    więc jak liczone są ćwierćfinały?
    Czy pierwszy i drugi to A1-B4 i A4-B1, czy też A1-B4 i A2-B2/3?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. Edna_ karolina - dzieki:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. agnes Edna - powtórka dzisiaj na tvp sport o 21"05
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. Czesiek-Maniek Nika_19 - nieźle, wiem jak trudno się odszczekuje własne błędy. Mnie może też to czeka.
    Monic - wiem, że czas Lozano jest skończony. Właśnie dlatego uważam za piękny scenariusz, że zdobędziemy medal, a on odejdzie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. Mimi jak fajnie że już nie ma tych którzy po meczu zkanarkami wieszali z powrotem na nas psy:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  6. manolo panna Nikt - mimo wszystko z Brazylią oststani przegrywamy, więc lepiej (także dla naszych serc) nie spotkać ich w półfinale. Ew. porażka może nawet potem doprowadzić do braku jakiego kolwiek medalu (pesymistyczna wersja).
    Z drugiej strony - wiemy już, że można z nimi wygrać, i po raz drugi tak średnio nie zagramy, zwłaszcza, ża Winiar wreszcie grał jak Winiar, a i zagrywka poszła do przodu.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  7. chris piłkarzom ręcznym nie opłaca się dziś za wszelką cenę wygrywac z Francją, gdyż w ćwierćfinale graliby z kimś Dania/Rosja. A po przejściu ćwierćfinału i tak niezależnie od naszego dzisiejszego meczu będą czekali Chorwaci, ale już z Baliciem w składzie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  8. Nika_19 chris - myslisz wiec ze sie "podłozą"?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  9. karolina;p manolo: mamy na przykład Rosjanów na Mś, kiedy przegrali w ćwierćfinale i w rezultacie medalu nie zdobyli :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  10. anka87 ale niestety reczni moga sie spotkac w cwiercfinale z Koreą a ten rywal nam zupelnie nie lezy ;/
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  11. tan Wenta i podkładanie... to nie idzie w parze.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  12. Justyna - 22 Nie widziałam meczu, ale wynik potwierdza moją teorię, że mamy jakąś wewnętrzną blokadę przed Brazylią. Ale cieszę się niesamowicie, że się nam udało :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  13. ZABKA (wczesniej Zabka) Monic: niestety, ci krytykanci pojawiaja sie zawsze po przegranej. Po zwyciestwie juz nie umieja przyznac sie do bledu.

    Nasze siatkarki nie maja takich "kibicow", ale panowie i my kibice musimy sie przyzwyczaic, ze wystepy siatkarzy sa szerzej "komentowane".
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  14. majka86 wenta sie nie podklada.

    zreszta lozano tez sie nie podklada.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  15. chris nie muszą się nasi podkładać. Francuzi nam wybitnie nie leżą od lat, więc porażka bardzo możliwa. Remis byłby dobrym wynikiem i morale by nie obniżył, a cel byłby i tak osiągnięty - drugie miejsce w grupie. Szkoda że z Chorwatami nie wygraliśmy jedną bramką niżej, wtedy Chorwaci z Francuzami spotkaliby się w półfinale po przejściu cwiercfinałów oczywiście.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  16. panna Nikt @manolo

    Oczywiście, odwlekanie wpadnięcia na "kanarków" jest jak najbardziej wskazane. Zauważ jednak, że po porażce z nimi gramy z dużym animuszem i wigorem przeciwko Rosjanom. I to jest niezwykle cenne dla nas. Psycha nie siadła ;-) Dzisiaj można powiedzieć, iż dobrze się stało odpuszczenie spotkania z Brazylią. Chłopcy nie wyżyłowali się i zaoszczędzili trochę sił.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  17. Czesiek-Maniek Jeżeli jest tak, ze pomimo zwycięstwa w dzisiejszym meczu jesteśmy na 3 miejscu w grupie, a potem w półfinale wpadamy na BRA, to wychodzi na to, że tym meczem z RUS zrobiliśmy przyjemność BRA i jednocześnie ukręciliśmy bicz na siebie. Czy to pewne że w półfinale trafimy na BRA?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  18. Nika_19 no tak... nie w jego stylu... oby tylko wszystko wyszlo im na dobre
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  19. buremka Wiedziałam że dacie rady Panowie:) Moja rada na ćwierćfinały (wiem że łatwiej pisać trudniej zrobić, ale): podejdźcie do tego meczu rozluźnieni fizycznie, ale skupieni mentalnie. Nie bójcie się, a po nieudanej akcji nie zwalajcie jeden na drugiego - cała drużyna odpowiada ze rezultat meczu nie jeden zawodnik. Uda Wam się, tylko pamiętajcie dopóki piłka w grze wszystko może się zdarzyć...
    pozdrawiam i trzymam kciuki
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  20. piotrekk chris- akurat z Francją Duńczycy grac potrafią jak mało który inny zespół na świecie. Myśle że da nich w tej chwili celem jest awans a nie to z kim zagrają w 1/4. A nasi powinni dzisiaj powalczyć z całej sił o zwycięstwo. niemcy i Dania nie są na tym turnieju w dobrej formie w dodatku Niemcom wypadł ze składu podstawy rozgrywajacy Pascal Hens ktory już nie zagra na tych IO. Dla mnie Polacy mogą trafić w 1/4 na każdego oprócz Korei z która moze być piekielnie ciężko. Oni grają w tej chwili chyba najwyższą obroną z wszystkich czołowych zespołów na świecie. A biorąc pod uwagę że mocnych skrzydeł za bardzo nie mamy to pchanie przez środek mogłyby być fatalne w skutkach. Dlatego moim zdaniem nie ma co kalkulować trzeba powalczyć dzisiaj o wygraną i 1 miejsce.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  21. ZABKA (wczesniej Zabka) Moj ostatni komentarz byl do Mimi.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  22. chris Czesiek-Maniek, gdyby był rok 2004 teraz i IO w Atenach to tak, w półfinale byśmy grali z Brazylią (o ile te ekipy przeszłyby pomyślnie ćwiercfinały). Ale w Pekinie jest losowanie, które może zmienić to, ale nie musi.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  23. Alexandra Mecz był naprawdę na wysokim poziomie. To czego jestem pewna to, to że każdy z zawodników, który grał od 4 seta, dołożył swoje 3 grosze do wygranej. Jetsem pod dużym warżeniem Wiki i Możdżonka! Naprawdę świetne zmiany :) Mało dziś wspominany, ale też zasłużony, był dziś Kadziewicz. Jego ataki z krótkiej i 3 skuteczne bloki robią wrażenie :) No i oczywiście niezastąpiony Guma. Znowu jest w bardzo dobrej formie. Patrząc takie przygotowanie i wytrzymałość psychiczną i fizyczną, można się cieszyć!
    OBY TAK DALEJ!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  24. todr nie ma Świdra no i "taktycznych baloników" i zaraz gra ruszyła do przodu no i ten jeszcze "najlepszy" zmiennik Wlazłego a Grzesiu by sie przydał, żeby Mariusz chociaż troszeczkę odpoczął
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  25. Skupa na kogo mozemy trafic w polfinale(jak przejdziemy cwiercfinal)??????Pozdro
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  26. misio HOLA HOLA gdzie panowie Zorzi i pryszczate monololo13 from onet czy inne owady? widzicie ten mecz po prostu zgasil was jak swieczki po podkreslamy to slowo >prymitywnej< krytyce i po celowym rozjuszaniu prawdziwych prawych uzytkownikow tego forum :) A teraz kukielki na co czekacie macie 2 wyjscia, albo spuscic glowe i przejsc na onet sobie poplotkowac albo zrobic nowe konto i z radoscia w sercu popisac jak to nasi pieknie grali dzisiaj.

    Ps: panie 'zorzi' (nie chodzi tu o prawdziwego, ktory niegdys byl siatkarzem) lecz o tego kozaka, ktory tak skladnie i z wdziekiem analizowal scenariusz meczu ze Sborna, prosze widze, ze wybral pan opcje "zamilcz na wieki ofiaro" ale zapraszam mozna puscic jakis sarkazm, moze:
    - rosjanie nie zagrali dobrze zagrywka, slabo bili, nie chcieli nas skarcic
    - rosjanie odpuscili mecz, widac bylo ze poltavskiemu nie zalezy i mial dobre swiatelko w oczach i traktowal ten mecz z dystansem
    - nie cieszcie sie tak nasi nic nie pokazali

    Wiecej pomyslow? Prosze bardzo panuje tu wolnosc slowa, jednak ciesze sie ze wybral pan opcje zamilcz, przeciwnie dodatkowa kompromitacja bylaby nieunikniona.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  27. Regulus Mimi - prawda jest taka, że od ładnych kilku lat Brazylijczycy leją nas niemiłosiernie jak chcą i kiedy chcą, a potem nasza drużyna nie może się podnieść psychicznie po przegranej. Dzisiejszy mecz był wyjątkowy - mam nadzieję, że jeśli dojdzie do drugiego meczu przeciwko Brazylii na tych IO, to nasi nie będą dostawać paraliżu gdy zaistnieje szansa wygrania seta, a może calego meczu. Przeciez w pierwszym secie z BRA Polacy mieli szansę na zwycięstwo, ale zaprzepaścili ją - a potem poszło już gładko na korzyść Brazylijczyków.
    To, że przeciwnicy stroją miny jest walką psychologiczną. Jeśli to może wyprowadzić z równowagi przeciwnika i dać punkt - to jest opłacalne (choć niesportowe zachowanie). Brazylijczycy uciekali się do takiej walki z naszą drużyną, ale nie tylko oni. Kto pamięta Francuzów sprzed kilku lat z Antigą na czele, ten wie o co mi chodzi.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  28. raku Czy ktoś jest w stanie powiedzieć, jak to jest z tym losowaniem. Wiadomo A1-B4,B1-A4. Pytanie więc tylko czy losuje się też kolejność meczów ćwierćfinałowych, tzn czy jest możliwe aby Polska nie wpadła na Brazylię?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  29. chris skupa - w półfinale nie możemy trafić na Rosję ani Włochów/Bułgarów
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  30. chris analizowałem teraz i w półfinale na siebie nie trafią zespoły, które biorą udział w losowaniu dzisiejszym. Więc albo Brazylia albo USA (jak pokonają swoich przeciwników)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  31. panna Nikt @Regulus

    W kolejnej potencjalnej "kanarkowej" wojence na miny radzę chłopakom zatrzymywanie wzroku na oczkach siatki ;-) Show bez odbioru i reakcji jest spalonym show i obraca się przeciwko "szołmenom".
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  32. chris gdybyśmy dziś przegrali to nie gralibyśmy aż do finału z Brazylią.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  33. kumkam brazylia zleje chinczykow ze hejj..... jak nasi to zobacza to bedzie po nich :((
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  34. chris a dzisiejszą wygraną sprawiliśmy, że z Rosją możemy się spotkać dopiero w finale, bądź meczu o brązowy medal, albo wcale.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  35. Skupa ha smiech na sali!!!!!W polfinale znowu zagramy z Brazylia???!!!!To jest chore!!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  36. tan Niestety ostatnie mecze wskazują, że w głowach naszych cały czas jest po prostu MIT brazylii. Tak długo, jak go nie usuną, tak długo będą z nimi przegrywać 100% meczów, choćby brazylijczycy zagrali nie wiadomo jak słabo. BYĆ MOŻE jest tak że Polacy chcą za wszelką cenę puknąć kanarki, żeby się zemścić za poprzednie mecze - tylko, że taka niepotrzebna spinka zawsze działa na niekorzyść. Polacy muszą koniecznie ZAPOMNIEĆ o wszystkich poprzednich meczach z Brazylią i potraktować ich jak każdego innego przeciwnika z czołówki światowej - Brazylijczycy wcale nie podchodzą do meczu z nami specjalnie uroczyście, z większym nastawieniem niż na kogokolwiek innego i tak też nasi muszą robić - to jedyna droga. So much for pathos.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  37. manolo raku - jakim cudem mamy trafić na Brazylię w ćwierćfinale, skoro jest z nami w grupie?

    Losowanie ćwierćfinałów dot. tylko zespołów z 2 i 3 miejsca w grupie.

    W półfinałach pgrają zwyciężcy z 1 i 2 ćwierćfinału (1 półfinał) oraz 3 i 4 (2 półfinał).

    Mnie interesuje dokładnie jak liczone są cwierćfinały - czy A1-B4, A4-B1 to są nr 1 i 2. Jeśli tak ,to nie wpadniemy na Brazylię w półfinale, jeśli nie - to możemy na nią wpaść (50%). Trzeba liczyc na naszą dyplomację przy losowaniu (korzystne byłoby grać z drużyną nr 3 zgr A):P
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  38. mazia ciekawe ile ludzi obstawiło taki wynik xD chyba niedużo, ale wśród nich jestem ja! warto być optymistą :D
    Możdżi, Misiek i Wika genialni xD
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  39. chris manolo - na pewno nie są ćwierćfinały liczone. Zespoły które wygrały swoją grupę nie mogą ze sobą grać w półfinale.
    One są rozstawione że tak napiszę. A te, które biorą udział w losowaniu zostaną dolosowane to tych rozstawionych.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  40. majka86 wygrajmy najpierw cwiercfinal. ewentualnie pozniej sie pomartwimy polfinalem.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  41. tan hm, sorry, że mój post mógłby prawdopodobnie zostać użyty w filmie "Karate Kid 5", no ale wydaje mi się, że jednak nie minąłem się z prawdą za bardzo
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  42. zXC Półfinały:
    22. 08.:Capital Indoor Stadium

    Godz. 12.30 (06.30) Półfinał nr 1 - Zwycięzca A1/B4 - Zwycięzca A2/B3 lub B2
    Godz. 20.00 (14.00) Półfinał nr 2 - Zwycięzca B1/A4 - Zwycięzca A3/B3 lub B2
    Podstawcie sobie drużyny i wszystko jasne!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  43. koppa a mi najbardziej podoba sie to co sie stalo z japonczykami... takie czary mary w LS robili zapowiadali czego oni to nie zwojuja a tu klops nawet z wenezuela dostali 3:0
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  44. majka86 jezeli zxc mowi prawde, to brazylia i rosja nas omija w polfinale;)

    no zobaczymy. wieczorem wszystko powinno byc jasne;p
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  45. raku manolo, nie czytasz ze zrozumieniem :). W istocie rzeczy pytam o to samo co Ty. Wg mnie, po przeczytaniu regulaminu ze strony beijing wynika, że A1-B4 to jest nr 1, a B1-A4 jest nr 4 mecz, czyli u dołu drabinki. Reszta jest losowo.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  46. manolo chris - czyli niestety mamy 50% szans na brazylię w półfinale. Fajnie byłoby ich w końcu pokonać, ale jak na moje nerwy to chyba zbyt duże ryzyko by było.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  47. Brylka Brazylię są w stanie ograć, ale tylko jeżeli Giba i s-ka nie odjadą w początkowej fazie seta. Trzeba jak Francuzi się ich trzymać, bo tylko wtedy mogą pęknąć. Co do min, to ja wolę jak nasi tak jak dzisiaj pyskują do przeciwników. W sporcie musi być walka. Tylko niegrzeczni chłopcy mogą wygrywać. Trzeba wychodzić i grać z chęcią wbicia przeciwnika w parkiet, żeby nie użyć mocniejszych słów. I dziś to było od 2 seta.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  48. raku Czy ktoś jest w stanie powiedzieć, jak to jest z tym losowaniem. Wiadomo A1-B4,B1-A4. Pytanie więc tylko czy losuje się też kolejność meczów ćwierćfinałowych, tzn czy jest możliwe aby Polska nie wpadła na Brazylię?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  49. chris ale my jesteśmy z grupy B a więc B3, czyli losowanie rozstrzygnie czy Brazylię ominiemy. Gdybyśmy byli w grupie A, to nie trafilibyśmy na Rosję ani Brazylię
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  50. Skupa kiedy bedzie to losowanie...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]

Wyniki finałów

Najbliższe mecze


27.07.2008, godz.14:30

Rosja-Brazylia

27.07.2008, godz.17:30
Serbia-USA

Zobacz terminarz

W opinii ekspertów

Sebastian Świderski:
Odbijemy się od dna

Piotr Gruszka:
Nie byliśmy drużyną

Łukasz Kadziewicz:
Ten pech w końcu odejdzie

Alojzy Świderek:
Grało nam się "pod górkę"


 
Kadra Polski