1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorki, pekin2008 28.08.2008 08:25:17

Reprezentacja.net:
Finał Brazylia – USA był dla Pani zaskoczeniem?
Katarzyna Skowrońska:
- Udział Amerykanek w finale był dla mnie zaskoczeniem. Z drugiej zaś strony Brazylijki były moimi faworytkami do złota już przed rozpoczęciem igrzysk w Pekinie. Więc nie zdziwiło mnie to jakoś strasznie.
A brązowy medal Chinek? Spodziewała się Pani, że obrończynie tytułu tak gładko ograją Kubę?
- To też było dla mnie swoiste zaskoczenie. Mimo wszystko myślałam, że to Kuba będzie wyżej. Ale jak widać w siatkówce różnie bywa i piłka różnie się kręci. Z drugiej strony niby dlaczego Chinki nie miały wygrać tego meczu skoro to one broniły tytułu?
Jak Pani oceni waszą grę? Były realne szanse na wygranie większej ilości spotkań jak np. tego z Japonkami, ale jakoś zawsze czegoś brakowało…
- Z Chinkami i Japonkami były ogromne szanse, żeby wygrać. Z Kubą raczej szans nie miałyśmy. Niestety nie udało się. Jest mi niezmiernie przykro z tego powodu. Ale takie jest życie – czasem się wygrywa, a czasem przygrywa. Aż się dziwię, że sama to mówię, ale tak akurat jest w tym wypadku.
A jak Pani ocenia swoją postawę w tym turnieju?
- Tak naprawdę nie chciałabym siebie oceniać. Jestem typem człowieka, który zawsze uważa, że może zrobić coś lepiej, widzę wszystko w dosyć krytyczny sposób, jestem dość rygorystycznie nastawiona do własnych poczynań. A poza tym nie wypada mówić o samej sobie, więc zostawmy tę kwestię (uśmiech).
W pierwszej czwórce Igrzysk Olimpijskich zabrakło drużyn z Europy. Aż tak bardzo odstajemy od świata? Skąd taki stan rzeczy?
- Właściwie nie wiem, dlaczego Europy zabrakło wśród najlepszych, bo mimo wszystko wydaje mi się, że "stary kontynent" akurat w siatkówce jest bardzo silny. W związku z tym zawsze bardzo trudno jest się kwalifikować do takich turniejów jak igrzyska olimpijskie, co pokazuje chociażby nasza walka o sam awans. Teraz pewnie wiele osób będzie doszukiwała się przyczyn takiego stanu rzeczy, a mnie się wydaje, że nie ma to większego znaczenia i w kolejnym turnieju będzie już zupełnie inny rozkład drużyn, wśród których znajdzie się pewnie jakaś drużyna z Europy.
Nie udało się wam osiągnąć postawionego przed igrzyskami celu. Zakończyłyście je na występach w grupie. Jak to przeżyłyście? To musi być dla was duże rozczarowanie.
- Myślę, że było stać nas na więcej. Próbując znaleźć dla siebie jakieś racjonalne wytłumaczenie wmawiam sama sobie, że awansując do ćwierćfinału pewnie trafiłybyśmy na Brazylię, więc najprawdopodobniej wracałybyśmy do domu tak jak Włoszki, dzień później (uśmiech). A tak na poważnie - nie udało się i nie mogę teraz siedzieć nie wiadomo jak długo nad rozlanym mlekiem, bo to tylko zmartwień dostarcza. W moim życiu nie ma czasu na dodatkowe zmartwienia. Wszystko odbywa się bardzo szybko, już niedługo rozpoczynam kolejny sezon i czekają mnie kolejne wyzwania. W moim wypadku nie ma czasu na odpoczynek i na zatrzymanie się nad przeszłością. Osobiście bardzo się cieszę, że wygrały Brazylijki, bo moim zdaniem są najlepsze. Jest mi bardzo przykro, że nie udało nam pokazać się z lepszej strony na tych igrzyskach . Mimo wszystko jednak uważam, że jest to kwestia ogromnego braku doświadczenia na takim turnieju, bo był to nasz pierwszy występ na igrzyskach olimpijskich. Nie uważam, żeby zjadły nas emocje. W końcówkach setów nie mogłyśmy wygrać dlatego, że byłyśmy naprawdę mało ograne. Chociaż bardzo tego chciałyśmy i zostawiłyśmy całe serce na boisku, po prostu się nie udało. Obiektywnie na to patrząc na przykład reprezentacja Rosji to też klasowy zespół, a co osiągnął w Pekinie? Podobnie jak my nie występowały w Grand Prix i wyniku nie zrobiły. Nie chce tutaj nikogo oceniać, ale może po prostu trzeba było przed tak ważną imprezą ogrywać się z najlepszymi. My akurat poszłyśmy inną drogą. Okazało się, że cztery mecze kontrolne przed samymi igrzyskami nie wystarczyły nam na przetarcie się przed Pekinem. Pozostaje nam teraz tylko gdybać, co byłoby lepsze albo gorsze. Najlepszą drogą byłaby ta, która doprowadziłaby nas do wyniku. Póki co pozostaje to jedną wielką niewiadomą.
Rozgorzała dyskusja jaki człowiek powinien zastąpić trenera Bonitttę. Jak Pani to widzi? Jakie cechy powinien mieć kolejny trener, żeby mógł z powrotem poskładać te reprezentacyjne klocki ?
- Nie zastanawiałam się nad tym i nie mam pojęcia, kto to będzie. Właściwie moje zdanie nie ma tutaj najmniejszego znaczenia. Mogłabym mówić, że szkoleniowiec powinien być miły, sympatyczny, powinien być dobrym specjalistą, a związek i tak wybierze takiego szkoleniowca, jakiego będzie chciał i nie będzie liczył się z naszym zdaniem. Dlatego ja go nawet nie zamierzam wyrażać.
A jak podobały się Pani igrzyska tak "od kuchni" - atmosfera, wioska olimpijska i wszystko co z tym związane?
- Uważam, że igrzyska w Pekinie były bardzo dobrze zorganizowane. W większości wypadków niczego nam tam nie brakowało. Jeśli chodzi o warunki pogodowe, różnie bywało. Na początku było troszkę ciężko z aklimatyzacją, ponieważ różnice czasowe nie zawsze pozwalały wypoczywać wtedy, gdy organizm wyrażał taką potrzebę. Trener organizował nam jednak tak zajęcia, że przeszłyśmy przez to właściwie bezboleśnie. Z dnia na dzień czułyśmy się coraz lepiej. Na pewno udział w takiej imprezie jest przefantastycznym uczuciem, bo sportowcy z całego świata są w jednej wiosce. Widywało się ich codziennie na posiłkach, w drodze na treningi. Bardzo interesujące było to zestawienie różnych narodowości, różnych strojów, sylwetek. Jest to bardzo ciekawe i niepowtarzalne uczucie. Jeśli chodzi o same rozrywki dostępne w wiosce olimpijskiej, to nie miałyśmy na nie za bardzo czasu. Skupiałyśmy się na naszych występach pomijając inne kwestie, które w tym momencie nie były dla nas ważne.
Jak będzie wyglądać Pani kilka najbliższych tygodni? Kiedy rozpoczyna Pani treningi w klubie? Macie zaplanowane jakieś sparingi?
- Już w niedziele bądź poniedziałek rozpocznę treningi w klubie. Pod koniec września jedziemy z klubem do Brazylii na Klubowe Mistrzostwa Świata. To będzie ostatni etap naszych przygotowań do walki o Puchar Włoch, która rozpoczyna się już na początku października.
* Rozmawiała Renata Respondek - Reprezentacja.net
źródło: Reprezentacja.net
opracowanie: Renata Respondek
Do wiadomości napisano 167 komentarzy
| Nasi rywale na IO |
|
Siatkarze: ćwierćfinał
|
|
| Włochy 20.08., g.06:00 |
|
|
Siatkarze: faza grupowa
|
|
| Niemcy 10.08., g.16:00 |
|
| Egipt 12.08, g.6:00 |
![]() |
| Serbia 14.08., g.8:30 |
|
| Brazylia 16.08., g.14:00 |
|
| Rosja 18.08., g.6:30 |
|
|
Siatkarki: faza grupowa
|
|
| Kuba 9.08., g.8:30 |
|
| Chiny 11.08., g.14:00 |
|
| Japonia 13.08, g.16:00 |
|
| Wenezuela 15.08., g.6:30 |
|
| USA 17.08, g.6:30 |
|