1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 30.06.2007 09:44:14

Takiej serii, podczas występów w LŚ, Polacy jeszcze nie mieli. Dzięki wczorajszemu zwycięstwu są już pewni pierwszego miejsca w grupie (chociaż oczywiście, jako gospodarze turnieju finałowego, udział w nim mieli zapewniony już wcześniej), za które od światowej federacji otrzymają milion dolarów premii.
Bułgarzy wciąż chcą się zrewanżować Polakom za grudniową porażkę na MŚ i wciąż im to wychodzi. Chociaż trzeba przyznać, że mecz w wypełnionym kibicami Spodku zaczęli bardzo dobrze i ani razu nie oddali prowdzenia w pierwszym secie. Polska publiczność przyjęła ich znakomicie, puszczając w niepamięć incydenty w Warnie, gdy miejscowi kibice wrogo powitali naszych reprezentantów.
Szczególnie dobrze w szeregach gości prezentował się Bojan Jordanow. Nie zdołał mimo to uchronić swoich kolegów od porażki. Od drugiego seta Polacy zagrali bowiem znacznie lepiej, polepszając zagrywkę i blok. W czwartej partii wręcz zdemolowali przeciwników, wygrywając do 16. Ostatni punkt zdobył kapitan gospodarzy Piotr Gruszka.
Przypomnijmy, że w finale LŚ (11-15 lipca) oprócz Polski zagrają: Bułgaria, Brazylia, Rosja, USA (Amerykanie zapewnili sobie udział po piątkowym zwycięstwie nad Włochami) oraz drużyna z “dziką kartą”.
Trener Raul Lozano nie krył radości po zwycięstwie. „Początek był w naszym wykonaniu zły. Potem rozegraliśmy bardzo dobre zawody, podobnie zresztą jak rywale. Pod koniec spotkania Bułgarzy przestali wierzyć w sukces, a my graliśmy na swoim, równym poziomie” – powiedział szkoleniowiec. „Polska wygrała zasłużenie, choć pierwsze trzy sety były wyrównane. My zrobiliśmy więcej błędów w końcówkach” – dodał z kolei opiekun gości Martin Stojew.
źródło: Trybuna
opracowanie: Adrian Komorowski
Do wiadomości napisano 7 komentarzy