seniorzy 30.06.2007 23:47:55

Trener Polaków od razu podkreślił także, że skład jaki zobaczyliśmy w dwumeczu z Bułgarami nie jest składem, w jakim nasi reprezentanci wystąpią w katowickim finale „Światówki”.
-To nie jest ta dwunastka, która będzie w finale – zaznaczył. -Jako trener nie wybiegam w przyszłość w ten sposób, że rozmyślam o przyszłych, wygranych meczach. Skupiam się na tym, żeby w najbliższym meczu zagrało dwunastu zawodników, którzy są w najlepszej formie, najlepiej się prezentują. A jednocześnie myślę o tym, żeby ci, którzy narzekają na pewne dolegliwości mieli czas żeby dojść do siebie. Poza Łukaszem Żygadło wszyscy zawodnicy dostali po tygodniu wolnego. I tak naprawdę z grupą piętnastu zawodników na parkiecie nigdy nie pojawiła się ta sama szóstka, zawsze coś z tym ustawieniem kombinowaliśmy.
-Liga Światowa nie pozwala na trenowanie. To dotyczy jednak nie tylko nas, ale wszystkich zespołów, które biorą w niej udział. Nasza grupa była dodatkowo „masakrująca” – jak wyraził się trener Lozano. – Mieliśmy do pokonania różnice czasowe sięgające jedenastu godzin. Poza tym dochodziły także różnice temperatur sięgające dwudziestu stopni. Nikt na to nie narzekał wcześniej, teraz możemy o tym powiedzieć jedynie po to, żeby uzmysłowić wszystkim pewne rzeczy z jakimi musieliśmy się borykać.
Zapytany o rywali i taktykę na finałowe spotkania trener odpowiada:
-Nie miałem czasu żeby zastanawiać się z kim zagramy w finale, skupiałem się na naszym zespole. Będziemy mieli czas w Spale, żeby przygotować się do kolejnych spotkań i przeanalizować grę naszych rywali – powiedział szkoleniowiec „biało – czerwonych”. – Nie zapominajmy jednak, że oni również będą mieli na to czas.
źródło: reprezentacja.net
autor: Natalia Starosta
Do wiadomości napisano 75 komentarzy

Liga Światowa
USA - Polska
czwartek, 24 lipca 2008
godz. 18:00
Znasz Macromedia Flash?
To ogłoszenie dla Ciebie!