Mariola Zenik doznała kontuzji. Może ja zastąpić Agata Sawicka. Emocje przed rzeszowską World Grand Prix rosną.
Reprezentacja Polski siatkarek wczoraj w godzinach obiadowych zawitała do Rzeszowa, gdzie zameldowała się w przytulnym hotelu „Hetman”. Od 3 do 5 sierpnia mistrzynie Europy rozpoczną zmagania w World Grand Prix, która jest odpowiednikiem męskiej Ligi Światowej. Rywalkami podopiecznych trenerów Marco Bonitty i Magdaleny Śliwy będą w pierwszym turnieju z tego cyklu Chiny, Rosja i Stany Zjednoczone.
Polki w tych rozgrywkach wystąpią po raz czwarty w historii. W trzech poprzednich edycjach, jeszcze za kadencji trenera Andrzeja Niemczyka, biało-czerwone zajmowały miejsca 8., 7. i 11. Brazylijki w tych trzech ostatnich latach wygrywały te rozgrywki. Polskie siatkarki do turnieju przygotowywały się na zgrupowaniu w Szczyrku.
-
Wszystko przebiegało bardzo dobrze, ale, niestety, koniec zgrupowania okazał się pechowy, bo kontuzji stłuczenia barku doznała nasza libero, Mariola Zenik. Leczenie tego urazu może potrwać kilka dni, Mariola jest na badaniach i rehabilitacji w Warszawie i zobaczymy, czy uda się jej wykurować na turniej w Rzeszowie. Przyjechała już do nas ze zgrupowania kadry B Agata Sawicka, która jest w stanie zastąpić naszą libero – powiedziała Magdalena Śliwa, drugi trener polskiego zespołu, asystentka Bonitty.
Reprezentacja Polski seniorek (fot. FIVB)
- Jak zdrowie i samopoczucie pozostałych siatkarek?
-
Bez zarzutu. Pozostałe zawodniczki czują się dobrze, na nic nie narzekają, ostro pracują. Iza Bełcik wraca do formy, szkoda tylko tej kontuzji Marioli Zenik, ale, niestety, takowe się zdarzają. Atmosfera w zespole jest naprawdę fajna, wiemy co nas czeka i o co walczymy.
- Rywalki będą bardzo wymagające.
-
Nie da się ukryć, że turniej w Rzeszowie będzie niezwykle ciężki, przeciwniczki renomowane, nie trzeba ich przedstawiać, ale z każdym tak po prawdzie można wygrać, tylko trzeba wznieść się na same wyżyny. Ja z mojej strony powiem tak, byłoby super gdyby udało nam się wygrać dwa mecze z trzech. Sztab szkoleniowy przygotowuje i kompletuje już materiały o przeciwniczkach, od jutra zaczynamy je analizować. Na razie analizujemy własną grę, która jest na bieżącą nagrywana. Rozkładamy na czynniki pierwsze nasze poczynania na boisku. Ekipy raczej przyjadą w najsilniejszych składach, zatem emocje w hali na „Podpromiu” zapowiadają się niemałe.
- Podobno trener Bonitta rozmawiał z Joanną Mirek i Natalią Bamber.
-
Trener rozmawia ze wszystkimi siatkarkami z tej szerokiej grupy kadrowej. Dziewczyny otrzymały program ćwiczeń samodzielnych, głównie w siłowni, które mają wykonywać w klubach. Mają być gotowe, gdyż skład na mistrzostwa Europy nie jest jeszcze ustalony. Pojadą najlepsze.
- Jak się pani układa współpraca zarówno z włoskim szkoleniowcem jak i z siatkarkami?
- Bardzo dobrze, nie mogę na nic narzekać. Układ jest całkowicie partnerski, atmosfera sprzyjająca ciężkiej pracy. Jak dojdą wyniki, będzie super. Z dziewczynami pracuje mi się dobrze, bo je doskonale znam, z wieloma grałam. Pomagam trenerowi poznawać je.
Iza Bełcik, Katarzyna Skowrońska, Milena Rosner. (fot. reprezentacja.net)
- Jak będą wyglądały najbliższe dni w Rzeszowie?
- Treningi będą dwa razy dziennie. Także siłownia, ale wszystko z nieco mniejszym obciążeniem. Pomału widać, że emocje zaczynają się uwidaczniać, bo gra idzie o wielką stawkę... Czas pokaże jak będzie – dodała Magdalena Śliwa.
Uściślijmy, że w „19”, którą wyznaczył kilka tygodni temu trener Marco Bonitta, jako libero nominacje uzyskały Mariola Zenik i Agata Sawicka. Powracająca do kadry, złota medalistka z mistrzostw Europy z 2003 roku, Dominika Leśniewicz, która wydaje się następczynią Marioli, została zgłoszona jako przyjmującą, więc nie może przejąć roli kontuzjowanej Zenik. Agata Sawicka została wczesniej odesłana do kadry B i miała jechać na Uniwersjadę, ale w chwili kontuzji Marioli została ściągnięta i dołączyła do kadry A.
źródło: Sport / wp.pl
opracowanie: Karolina Kosek