Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Złotko wróciło do Piły

seniorki 30.08.2007 14:54:18

seniorki - Złotko wróciło do Piły
Japonia słynie ze znakomitej obrony. Akcje trwały bardzo długo, a po meczu słaniałyśmy się na nogach – mówi Anita Chojnacka o najtrudniejszym meczu w Tajlandii.

Przed ogłoszeniem kadry miałaś obawy co do tego, czy zostaniesz powołana na Uniwersjadę?

- Obawy są zawsze, nigdy niczego nie można być pewnym do końca. Bardzo długo żadna z nas nie wiedziała, na jaką pozycję będzie brana pod uwagę. Trenerzy próbowali wszystkich wariantów. Nasz skład ukształtował się tak naprawdę tuż przed wyjazdem i był zupełnie inny niż przewidywano na początku. Kilka zawodniczek z powodów zdrowotnych oraz prywatnych nie mogło wziąć udziału w Uniwersjadzie.

Jakie pierwsze wrażenia po przylocie do Bangkoku?

- Byłyśmy przede wszystkim bardzo zmęczone długim lotem, który trwał łącznie prawie 30 godzin. Leciałyśmy do Tel-Awiwu w Izraelu, gdzie czekałyśmy na samolot do Bangkoku ponad 8 godzin. Ale AZS zorganizował nam w tym czasie wspaniałą wycieczkę do Jerozolimy, gdzie miałyśmy okazję włożyć karteczki z życzeniami do ściany płaczu i zobaczyć wiele innych ciekawych miejsc, w tym grób Pana Jezusa. W samym Bangkoku zostałyśmy miło przywitane kwiatami i przewiezione do wioski akademickiej gdzie spędziłyśmy kolejne 3 tygodnie. Strzałem w ,,10” było to, że wyleciałyśmy na długo przed rozgrywanymi meczami, ponieważ przez kilka dni miałyśmy możliwość przyzwyczajenia się do zmiany czasu i warunków klimatycznych panujących w Tajlandii. Bangkok jest ogromnym miastem i warto je zobaczyć, zwiedzić. Duże wrażenie zrobiło na mnie ścieranie się biedy i bogactwa. Obok pięknych pałaców i świątyń znajdowały się slamsy.

Jaka atmosfera panowała w zespole, jakie było Wasze nastawienie? Liczyliście na medal – może tytuł mistrzowski?

- Atmosfera w zespole była naprawdę świetna. Poza boiskiem były grupy, ale na boisku stanowiłyśmy prawdziwą drużynę, której wszystko szło jak z nut. Byłyśmy zespołem, w którym każda zawodniczka wiele wnosiła do gry. Czy liczyłyśmy na medal? Przed wyjazdem mieliśmy spotkanie z prezesem PZPS - Przedpełskim i z wiceprezesem Wspaniałym, podczas którego mówiono nam, że skoro 2 lata temu w Turcji było srebro, to teraz powinniśmy wrócić ze złotem. Ale tak naprawdę to jednak chyba każdy podchodził do tego z dystansem, a to także dlatego, że skład kadry kolosalnie się zmienił. Jednak już w samej Tajlandii po wygranych sparingach zaczęłyśmy wierzyć w swoje możliwości, a kolejno wygrywane później mecze napędzały nas i myślę, że po tym jak już weszłyśmy do ,,czwórki, każda wiedziała, że stać nas na złoto.

Anita Chojnacka ze złotym medalem (fot. Reprezentacja.net)

Z kim było najłatwiej grać, a jaki pojedynek uważasz za najtrudniejszy?

- Najłatwiejszym meczem był nasz pierwszy mecz w grupie z Danią. Trener rozpoczął mecz zupełnie inną szóstką i dał pograć wszystkim zawodniczkom. Najwięcej sił z kolei kosztował nas mecz z Japonią o pierwsze miejsce w grupie, który mimo przegranej 2:3 był chyba najlepszym, ale zarazem najtrudniejszym naszym meczem. Japonia słynie ze znakomitej obrony. Akcje trwały bardzo długo, a po meczu słaniałyśmy się na nogach.

Czy przed finałem byłyście pewne swego?

- Szczerze mówiąc: tak! Po wygranej z Chinkami bardzo się cieszyłyśmy, ale co najważniejsze - nie byłyśmy usatysfakcjonowane srebrnym medalem. Po każdej z nas było widać, że pragniemy złota i że to złoto zdobędziemy! Do meczu podeszłyśmy skoncentrowane i pewne siebie. Serbia wręcz odwrotnie, od razu dało się u nich zauważyć strach i brak wiary we własne umiejętności. My już wygrałyśmy ten mecz, zanim weszłyśmy na boisko...

Co oznacza dla Ciebie złoty medal na Uniwersjadzie?

- Mam na swoim koncie już wiele medali z mistrzostw Europy kadetek, mistrzostw Europy i świata juniorek oraz 3 medale zdobyte w pilskim klubie. Medal zdobyty na Uniwersjadzie jest jednak dla mnie wyjątkowy i chyba najważniejszy właśnie dlatego, że byłam zawodniczką wychodzącą w podstawowej szóstce i w walce o niego miałam swój duży wkład.


Rozmawiał Mariusz Markowski, Tygodnik Nowy.

źródło: Tygodnik Nowy

autor: Adrian Komorowski

Do wiadomości napisano 15 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia