1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 31.08.2007 16:58:48

Set 1
Rozpoczyna się od dwupunktowego prowadzenia Bułgarów. W kolejnych akcjach podopieczni trenera Stoeva powiększają swoją przewagę do trzech „oczek”. Holenderski trener przy stanie 7:4 decyduje się wziąć czas. Na tym etapie gry zawodnicy kilka błędów własnych po obu stronach siatki. W polu zagrywki błąd popełniają Bułgarzy a Holendrzy wpadają w siatkę. Wydaje się jednak, że to siatkarze bułgarscy są w lepszej dyspozycji. Poza tym Holandia do meczu przystąpiła w rezerwowym składzie, stąd nieco gorsza gra z ich strony. Pierwsza przerwa techniczna odbywa się przy wyniku 8:5 dla Bułgarii. Po czasie grę „na siatce” wygrywa bułgarski środkowy i mamy już 9:5. Bułgarzy dominują i zdecydowanie prowadzą. Szesnasty punkt daje im świetny pojedynczy blok Plamena Konstantinova. Holendrzy tracą już do przeciwników siedem punktów. Po powrocie na boisko asem serwisowym popisuje się Matej Kazijski (jak się okazuje jest to serwis autowy, ale sędziowie decyzji już nie zmieniają). Podopieczni trenera Blange są bezradni. Ciągle „nadziewają się” na bułgarskich blokujących. W polu zagrywki wciąż nie do zatrzymania jest Kazijski. Przewaga Bułgarów jest olbrzymia i w tej partii Holendrzy nie są w stanie już nic zrobić. Set kończy się wynikiem 25:13.
Set 2
Ta partia zaczyna się od skutecznie wykonanej zagrywki przez Konstantinova. Drugi punkt to również jego dzieło. Holendrzy nie potrafią dobrze przyjąć serwisu, nie są w stanie wyprowadzić ataku, wyrzucają piłkę daleko w aut. Podobnie jak w pierwszej partii Bułgaria wychodzi na dwupunktowe prowadzenie. Nieźle gra Milushev, który w tym secie jak na razie udanie kończy swoje ataki. Mamy 6:3. Przy pierwszej przerwie technicznej (8:4) nadal utrzymuje się wyraźne prowadzenie podopiecznych trenera Stoeva. Po powrocie na parkiet Holandii udaje się – dość szczęśliwie, odrobić trzy punkty. Siatkarze Holandii wzmacniają zagrywkę, wyprowadzają kontry i zdobywają prowadzenie (9:10). W szeregach Bułgarii wkrada się dekoncentracja, która przy poprawie gry rywali sprawia, że nieoczekiwanie tracą już dwa „dwa”. Stoev bierze czas. Spotkanie się wyrównuje. Rezultat wciąż oscyluje wokół remisu. Widać, że rozmowa z trenerem pomaga, bo na drugą przerwę techniczną schodzą z jednopunktowym prowadzeniem. Dziewiętnasty punkt zdobyty przez Bułgarów, to bardzo niecodzienny punk. Piłka po atak Aleksieva wraca odbija się od bloku Holendrów, uderza o głowę Bułgara i szczęśliwie przelatuje w Boisko Holendrów – akcja turnieju. Końcówka drugiego seta nie wskazuje na to, kto wyjdzie z niej zwycięsko. Dopiero zdecydowany blok Bułgarów doprowadza do minimalnej przewagi, która w efekcie daje im zwycięstwo 25:23.
Set 3
W początkowej fazie ma wyrównany przebieg. I w przeciwieństwie do pierwszych dwóch partii meczu to Holendrzy wychodzą na prowadzenie tuż przed pierwszą przerwą techniczną. Jest 6:8. Po przerwie obraz gry się nie zmienia i Holandia wciąż utrzymuje, teraz już czteropunktowe prowadzenie (9:12). Gra się Bułgarom nie układa. W przeciwieństwie do Holandii, która zaczyna łapać swój rytm. Czas zmuszony jest wziąć Stoev. Nic to jednak nie daje i na drugą przerwę techniczną Bułgaria nadal schodzi ze stratą pięciu punktów. Blok na van der Welu powoduje odrobienie jednego punktu przez bułgarskich siatkarzy. Kiedy na tablicy wyników pojawia się rezultat 15:17 tym razem to trener Blange prosi o przerwę. Mamy bardzo emocjonującą końcówkę. Jest 21:22, szansę na wyrównani marnuje Ananiev, Holendrzy dwa punkty od seta. Remis 23:23 daje popsuta pika przez Rauwerinka. Pierwszą piłkę meczową daje bułgarski blok. Holendrzy się jeszcze bronią, ale następny matchball jest już wykorzystany. Wygrywają seta 26:24 i w konsekwencji całe spotkanie 3:0.
Bułgaria – Holandia 3-0 (25:13, 25:23, 26:24)
źródło: reprezentacja.net
opracowanie: Hanna Niełacna
Do wiadomości napisano 100 komentarzy