Po przegranym 3:0 półfinale z Serbkami Polki nie mogły dojść do siebie, płakały jeszcze długo po spotkaniu. Jedyną z naszych kadrowiczek, która zdobyła się na przyjście na konferencję prasową była kapitan zespołu - Dorota Świeniewicz. Jednak, także i ona po rozmowie z dziennikarzami nie kryła łez.
Marco Bonitta
Nie wiem co powiedzieć na gorąco, minutę po zakończeniu meczu. Nic nie mogę na razie powiedzieć o przyczynach naszej klęski. Na pewno nie graliśmy tak jak w pierwszym spotkaniu przeciwko Serbkom. Gratuluję rywalkom świetnego meczu. Moim zdaniem losy półfinału rozstrzygnęły się w pierwszej partii, kiedy nie wykorzystałyśmy prowadzenia 23:20 i rywalki nas doszły. Nie wiem w jakim nastroju wyjdą moje zawodniczki do meczu z Rosjankami.
Dorota Świeniewicz
Dziś Serbki przewyższały nas w każdym elemencie. Wyszły na mecz bardzo skoncentrowane, z wielką wolą walki. Nie zgadzam się z tym, że nasza porażka zaczęła się od stanu kiedy prowadziłyśmy 23:20 w pierwszym secie. Serbki od początku były zdecydowanie lepsze. My nie zrealizowałyśmy założeń trenera. Nic nam nie wychodziło. Cóż, pozostaje nam podnieść się w jutrzejszym meczu z Rosjankami. Musimy zagrać dla tej świetnej, polskiej publiczności. Obiecuję, że jutro się nie poddamy.
źródło: sport.pl
autor: Natalia Lasoń