seniorki 31.10.2007 07:42:29

W rozpoczynającym się w tym tygodniu Pucharze Świata Magdalena Śliwa znów założy biało-czerwony strój i wystąpi w roli zawodniczki. Cel - pomóc reprezentacji w zdobyciu awansu do IO w Pekinie.
- Byłam zaskoczona decyzją Marco Bonitty o powołaniu mnie do reprezentacji - twierdzi Śliwa. - Ale... podpisałam deklarację gry w reprezentacji i trzeba grać.
Mimo że od ostatniego meczu w barwach reprezentacyjnych minęły dwa lata, przed Pucharem Świata nie czuje najmniejszych obaw.
- Nie jestem juniorką - śmieje się. - Wiele meczów w drużynie narodowej rozegrałam i trochę sukcesów na koncie już mam. Nie ma mowy o żadnym stresie, nawet najmniejszym - dodaje.
- Pierwszą rozgrywającą jest Milena Sadurek - analizuje. - Ja mam jej pomagać, ewentualnie zmienić podczas meczów. Milena to dobra rozgrywająca, ma niezły przegląd gry. Ktoś może powiedzieć, że brakuje jej doświadczenia, ale je rozgrywająca nabywa latami.
Magda Śliwa wcześniej pomagała Bonitcie jako drugi trener. Często była też jego tłumaczem, bo znakomicie zna język włoski.
- Pod tym względem nie będzie żadnej zmiany. Nadal będę przekazywać dziewczynom co mówi Bonitta - wyjaśnia.
Nie ukrywa, że marzy o wyjeździe na igrzyska olimpijskie. To byłoby spełnienie jej sportowych ambicji. - Myślę, że Pekin jest blisko. Bardzo, bardzo blisko - wzdycha. - Musimy tylko w to wierzyć i dać z siebie wszystko. Bo przecież nasza gra w mistrzostwach Europy nie wyglądała źle. Jeden mecz słabszy i się posypało. Mam nadzieję, że w Japonii nie będziemy miały takiego kryzysu.
Z powołania mamy do kadry najbardziej cieszy się Iza - córka Śliwy, popularnie zwana Pestką. - Wiem, że mama czuje się na siłach, by grać w reprezentacji i to na dobrym poziomie - mówi 17-letnia siatkarka Wisły Kraków.
- Zresztą zawsze wierzyłam, że jeszcze wróci do reprezentacji. Trzymam za nią kciuki - dodaje juniorka Śliwa.
- W 2005 roku, przed mistrzostwami Europy w Zagrzebiu, dokooptowałem Magdę do drużyny, bo kontuzjowana była Kaśka Skorupa. Nie chciałem ryzykować, brać nowicjuszek, takich jak Marta Pluta czy Magda Godos - mówi Andrzej Niemczyk, były selekcjoner kadry.
- Teraz... jeżeli Iza Bełcik jest kontuzjowana czy niegotowa do gry, powołanie Śliwy jest OK. Magda chyba lepiej czuje się na parkiecie niż na trenerskiej ławce. Zawsze twierdziłem, że ona dla reprezentacji jest w stanie dać się pokroić. Ale jeżeli Iza jest zdrowa i może grać, to są to dla mnie jakieś dziwne gierki, których nie rozumiem.
- Magda trenowała cały czas z drużyną i jest gotowa do gry w takiej imprezie jak Puchar Świata.
Żadna inna zawodniczka nie byłaby w stanie zgrać się na tej pozycji w ciągu siedmiu dni z reprezentacją - tłumaczy Marco Bonitta. - A pamiętajmy, że chodzi o pozycję rozgrywającej. Poza tym, gdy nie będzie grała, będzie blisko mnie i sztabu szkoleniowego. Ona była praktycznie jedyną alternatywą dla Izabeli Bełcik, której nie mogłem powołać na Puchar Świata, bo nie wytrzymałaby tego turnieju fizycznie.
źródło: Super Express
autor: Natalia Kaminska
Do wiadomości napisano 8 komentarzy

Liga Światowa
USA - Polska
czwartek, 24 lipca 2008
godz. 18:00
Znasz Macromedia Flash?
To ogłoszenie dla Ciebie!