seniorzy 30.11.2007 07:36:42

W niemal pustej hali w węgierskim Szombathely Polacy wygrali 3:0 niezagrożeni, ale też z takim rywalem strata każdego seta byłaby nie lada niespodzianką. Duńczycy dzień wcześniej ulegli 0:3 Belgii i stało się jasne, że odpadną z rywalizacji. Nasi nie grali w czwartek porywająco, ale na tle popełniających sporo błędów rywali mogli kilka razy zabłysnąć.
- Zwycięzców się nie sądzi - mówił "Super Expressowi" po meczu z Danią środkowy kadry Daniel Pliński - Przede wszystkim cieszę się ze zwycięstwa, styl nie był najważniejszy.
Prawdziwą wartość biało-czerwonych poznamy dzisiaj, gdy ich przeciwnikami będą Belgowie. Na pewno trzeba zagrać lepiej niż ze słabiutką Danią. Zdecydowanie lepiej musi funkcjonować zagrywka.
- W meczu z Duńczykami wyszliśmy na parkiet mocno skoncentrowani, może dlatego na naszych twarzach więcej było skupienia niż radości - tłumaczy Pliński. - Jeśli nawet byliśmy trochę spięci, to z Belgią powinno pójść o wiele łatwiej, zagramy na większym luzie. Chcę potraktować spotkanie z Belgami niemal jak walkę z Brazylią, tak jesteśmy żądni rewanżu za porażkę z Moskwy. Belgowie grają tak samo jak na mistrzostwach Europy, ale i tak wszystko zależy teraz od nas.
Rozmawiał Marek Żochowski - Super Express.
źródło: Super Express
autor: Renata Respondek
Do wiadomości napisano 4 komentarze
Znasz Macromedia Flash?
To ogłoszenie dla Ciebie!