seniorzy 30.11.2007 07:45:10

- Nie sądziłem, że mogą zrobić nam krzywdę. Mocno zagrywali, dużo ryzykowali, ale popełniali przy tym sporo błędów. A my z minuty na minutę graliśmy coraz lepiej.
Dwie porażki z Czechami w sparingach nie nastrajały jednak optymistycznie?
- Sparing i mecz to dwie różne sprawy. Liczy się nastawienie, chęć do gry, której w Czechach zabrakło. Tu wiemy, o co gramy. Musimy wygrać ten turniej.
Stawia pan siebie i kolegów pod ścianą?
- Jeśli chcemy pojechać na igrzyska, a chcemy, to nie możemy szukać usprawiedliwień. Powinniśmy w finale zagrać z Finlandią i pokazać, że jesteśmy lepsi.
Wcześniej spotkacie się z Belgią, która pokonała was w Moskwie.
- Na pewno myślimy o rewanżu. To od Belgów i tej fatalnej porażki zaczęło się całe zło. Wiemy, że zagrają podobnie jak w Moskwie, że będą ryzykować, bo nie mają nic do stracenia, ale my podobnych błędów jak wtedy już nie popełnimy.
Możecie grać lepiej?
- Myślę, że w kolejnych meczach będziemy popełniać mniej błędów serwisowych. Na nasz blok nie można chyba już narzekać. Był tam, gdzie trzeba. I był spokój, a to najważniejsze.
Rozmawiał Janusz Pindera - Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita
autor: Renata Respondek
Do wiadomości napisano 11 komentarzy
Znasz Macromedia Flash?
To ogłoszenie dla Ciebie!