We włoskiej Serie A nastąpi prawie miesięczna przerwa. Siatkarki z Polski, Niemiec czy Serbii rozjadą się do swoich krajów i te najlepsze rozpoczną z reprezentacjami swoich krajów przygotowania do turnieju kontynentalnego w Halle (15-20 stycznia), którego zwycięzca awansuje do igrzysk olimpijskich.- Świąt we Włoszech praktycznie nie ma - opowiada polska przyjmująca. -
Jest zupełnie inaczej niż w Polsce. Natomiast ludzie, podobnie jak u nas, dużo biegają po sklepach. Sylwestra
Rosner spędzi w rodzinnym Słupsku. 3 stycznia pojedzie na zgrupowanie kadry do Szczyrku. Trener
Marco Bonitta bardzo liczy na przyjmującą Foppapedretti Bergamo. Teraz ma trochę odpoczynku.
- Mijający rok był na pewno bardzo pracowity - podsumowała Milena Rosner. - W sensie sportowym dużo się wydarzyło. 2007 rok sporo mi dał pod względem zawodowym i szkoleniowym. Na pewno na plus trzeba zaliczyć zmianę klubu. Serie A jest światową elitą. W życiu osobistym nie było niemiłych niespodzianek. Nie mam więc powodów do narzekań.
Na zgrupowanie swojej kadry udała się również koleżanka klubowa Mileny Rosner Angelina Gruen. Jest ona od lat asem reprezentacji Niemiec. Trudno przecenić jej rolę w sile ataku zespołu trenera Giovanniego Guidettiego. - Czasem z Angeliną rozmawiamy o turnieju w Halle, zwykle w tonie żartobliwym - mówi polska zawodniczka. - Jak to będzie, gdy oba zespoły zagrają w finale.
Czego życzyć Milenie Rosner w 2008 roku? - Oczywiście zdrowia i awansu olimpijskiego - bez chwili zastanowienia odpowiada Milena Rosner. - Wszyscy chcemy zagrać z Pekinie i zrobimy wszystko, żeby tam znaleźć.
źródło: lsk.net.pl
autor: Joanna Majtyka