Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. Rosja
  3. USA 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Polska
  7. Hiszpania
  8. Portoryko
  9. Argentyna
  10. Włochy

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   Kuba
     4.   USA
     5.   Japonia
     6.   Serbia
     7.   Chiny
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Andrzej Niemczyk: Staram się patrzeć na świat ich oczami

seniorki 31.12.2007 09:24:22

seniorki - Andrzej Niemczyk: Staram się patrzeć na świat ich oczami
- Na pierwszych mistrzostwach Europy mieliśmy szczęście. Niewiele brakowały, byśmy nie weszli do finałowej czwórki. Przegraliśmy jeden mecz, ale w grupie były trzy zespoły z takim wynikiem. A my mieliśmy niekorzystną sytuację w setach - wspomina pierwsze wygrane ME Andrzej Niemczyk.

- Na szczęście Bułgarki ograły Włoszki i awansowaliśmy. Gdyby się nie udało, pewnie bym zrezygnował, bo obiecałem brązowy medal - dodaje. - Nie do pokonania wydawały mi się wtedy tylko Rosjanki i Włoszki. Ale kiedy już byliśmy w czwórce, a te dwa zespoły nie, zrobiłem zebranie i mówię: mamy szansę na złoty medal. Mogliśmy już grać bez kompleksów. Najtrudniejszy zawsze jest mecz półfinałowy. Grasz niby o medal, ale możesz skończyć bez niczego. Tak jak Polki na tegorocznych mistrzostwach Europy. Wtedy w 2003 roku z Niemkami było ciężko. Ale w finale z Turcją dziewczyny zagrały na absolutnym luzie. Miały już srebrny medal, pierwszy w Polsce od 32 lat, miały zapewniony start w Pucharze Świata. Na trybunach było 8 tysięcy Turków i wszyscy siedzieli w absolutnej ciszy. Trzeba pamiętać, że ja mam w Turcji dobre nazwisko.

Sukces udało się powtórzyć po dwóch latach.


- W międzyczasie zdarzyło się jeszcze wiele rzeczy, które pozostały niezauważone. Zaczęliśmy grać w cyklu Grand Prix, gdzie nigdy Polek nie było. Graliśmy w Pucharze Świata. Tam zresztą przegraliśmy bezpośrednią kwalifikację do Aten. Przyznam, że popełniłem błąd. Po mistrzostwach Europy w 2003 roku Polskę ogarnęło na punkcie siatkarek. Na zgrupowaniu miałem 20 kamer, dziesiątki próśb o sesje zdjęciowe i wywiady. Nikomu nie odmawiałem. Chciałem promować siatkówkę żeńską, chciałem, żeby dziewczyny pracowały na swoją popularność. Zależało mi też, żeby zadowolić redaktorów, którzy byli głodni sukcesu. Myślałem, że uda mi się to wszystko połączyć z pracą. Niestety nie daliśmy rady. Trzeba było zrobić zgrupowanie gdzieś w Azji, z dala od tego zgiełku.


Wierzy pan, że Złotka w styczniu 2008 roku wygrają w Halle i pojadą do Pekinu?


- Tam będą zespoły na równym poziomie. Wszystko będzie zależało od przygotowania. U Polek na razie nie było z tym najlepiej. Na mistrzostwach Europy miały skoki formy.

 

Dlaczego panu się udało, a Bonitta nie dał rady?


- Po pierwsze ja znam mentalność Polek. Poza tym między nami nie było bariery językowej. A taka bariera wyklucza dobre prowadzenie żeńskiego zespołu. Nie mogę przecież o intymnych sprawach rozmawiać przez tłumacza. Od przejęcia przez mnie kadry do mistrzostw Europy minęło 5 miesięcy, tyle samo czasu miał Bonitta. Ale jemu do osiągnięcia tego samego nie wystarczyłoby i 10 miesięcy. Uważam jednak, że odpowiedzialność za to ponosi związek. Zmiana trenera w tym momencie była błędem. Bonitta podjął się naprawdę trudnego zadania. I trochę za dużo mówił na początku. O tym, że nie interesują go premie za trzecie miejsca. Zdobycie brązowego medalu to zawsze wielki sukces. Kto nie szanuje trzeciego miejsca, popełnia błąd. Powinien spuścić z tonu i skoncentrować się na najlepszych, doświadczonych dziewczynach. Na eksperymenty w tej chwili nie ma czasu. Bednarek, Sadurek to wspaniałe zawodniczki. Liczymy na nie, ale za rok, 2 lata. Teraz trzeba się zakwalifikować do Pekinu. Nowy zespół można sobie budować, ale po igrzyskach.

 

Wygląda na to, że duża część pana wiedzy trenerskiej polega na wyczuwaniu rożnych subtelności?


- W siatkówce tak właśnie jest. Wygrywa się dwoma punktami. Dwoma można przegrać. Często mówi się: była szansa, ale po drodze zdarzyło się kilka drobiazgów.


Mówi się o panu mag siatkówki, ale też znawca kobiet.


- Który mężczyzna w moim wieku nie jest znawcą. Po tylu latach pracy wiem o kobietach sporo. Prywatnie też przerzuciłem trochę ciał. Trenowałem chłopaków, ale z nimi czułem się jak na urlopie. Z babami naprawdę trzeba się napracować. Angażujesz się na wielu frontach - jako trener, psycholog, jako mężczyzna. Nie możesz przyjść nieogolony na trening, bo coś im się nie spodoba i zaczynają się zgrzyty.


Prywatne doświadczenia pomagały panu w pracy?


- Naturalnie, bo prawdziwą wiedzę o kobietach czerpię się właśnie z intymnych związków. Zresztą ja do dziś się na ten temat dokształcam. Na przykład czytam kobiece pisma. Chcę zobaczyć, co je tam tak interesuje. Staram się patrzeć na świat ich oczami.


W pracy trenerskiej trafiały się panu dość skomplikowane sytuacje: trenował pan własną żonę, potem córkę.


- To trudne relacje. Kiedy trenowałem żonę, byłem młody i dość głupi, przynajmniej jako lider grupy. Wydawało mi się, że muszę traktować ją ostrzej niż inne, żeby nikt nie pomyślał, że ma jakieś specjalne chody. W końcu cały zespół przyszedł do mnie, żebym dał spokój, bo żal na to patrzeć. Z prowadzeniem córki już nie było kłopotu, traktowałem ją na równi z innymi. Nawet przy wyrzucaniu z reprezentacji, kiedy przyszła do mnie z płaczem. Powiedziałem, że tutaj wszystkie dziewczyny są moimi córkami.

 

*rozmawiała Marta Mikiel, więcej w Dzienniku

źródło: Dziennik

autor: Natalia Starosta

Do wiadomości napisano 104 komentarze

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

IO 2008 Pekin


9-24 sierpnia 2008
Pekin, Chiny

ME Juniorów 2008


30 sierpnia-7 września 2008
Brno (CZE) 
-----------------

Wyniki

Skład kadry

ME Juniorek 2008


5-13 września 2008
Foligno & Perugia (ITA) 
--------------------------

Wyniki