1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 30.01.2008 22:06:50

Szansa ta w pełni została wykorzystana. Skra wygrywając już dwa sety spotkania zapewniła sobie awans do kolejnej rundy rozgrywek.
Drużyna z Bełchatowa, w której na pozycji libero zadomowił się Dan Lewis, wyszła na parkiet w Podgoricy mocno skoncentrowana. Stawka tego meczu była bowiem podwójna. Skra wygrywając tylko dwa sety tego spotkania mogła zapewnić sobie awans do II rundy rozgrywek.
I set
Od pierwszej minuty spotkanie w Podgoricy było bardzo wyrównane a po błędzie Daniela Plińskiego stan tej partii wynosił 2:2. Jednak w dalszej odsłonie tego seta na parkiecie rządzili bełchatowianie. Udane ataki Mariusza Wlazłego i atak Janne Heikinnena ze środka spowodowały, że na pierwszej przerwie technicznej Skra uzyskała prowadzenie 5:8. Po przerwie gospodarze mieli znaczne problemy z dokładnym przyjęciem a dość swobodna gra Skry w obronie spowodowała zwiększenie przewagi nad rywalem. Po kolejnym udanym ataku przewaga ta wynosiła 6:10. Przy stanie 15:18 pod siatkę za Macieja Dobrowolskiego wchodzi Bartłomiej Neroj, ale po kiwce Petkovica następuje zmiana powrotna. Kolejny punkt dla ekipy z Bełchatowa zdobywa Piotr Gruszka danym atakiem z drugiej linii i Skra prowadzi 16:19. Przewaga ta zostaje jeszcze podwyższona dzięki serii udanych ataków Stephane Antiga. Przy stanie 6:12 Czarnogórcy zaczynają odrabiać straty jednak kolejne ataki Antiga i Daniela Plińskiego ustalają wynik pierwszego seta na 19: 25.
II set
W drugiej odsłonie spotkania po błędach przeciwnika, ataku Plińskiego i Gruszki bełchatowianie uzyskują czteropunktowe prowadzenie (0:4). Po skutecznym zablokowaniu Plińskiego drużyna z Podgoricy zdobywa pierwszy punkt w tym secie. Stephana Antiga mocnym atakiem z drugiej linii podwyższa jednak przewagę nad rywalem do 1:5. Przy takim stanie spotkania gospodarze zaczynają powoli odrabiać straty, szczególnie widoczny jest w ataku jest Starović, który zdobywa trzeci punkt dla swojej drużyny (3:5). Bełchatowianie jednak skutecznie grają środkiem i kolejny punkt zdobywa Heikinnen (3:6). Po autowym ataku Milivojevića Skra na pierwszej przerwie technicznej prowadzi podobnie jak w pierwszym secie 5:8. Na drugiej przerwie przewaga ta jest o jedno "oczko" większa (12:16). Przy stanie 17:23 na zagrywkę wchodzi Michał Bąkiewicz zastępując na parkiecie Daniela Plińskiego. Podgorica odrabia jeszcze trzy punkty po ataku Petrića i dwóch asach serwisowych Starovića (20:24). Set kończy Janne Heikinnen udanym atakiem przez środek (21:25). Skra wygrywając dwa pierwsze sety zapewniła sobie awans do najlepszej 12 europejskich drużyn.
Trzecia odsłona spotkania rozpoczęła się przy nieco opustoszałej hali, którą kibice drużyny z Podgoricy częściowo opuścili tracąc wiarę w jej zwycięstwo. Natomiast na parkiecie w wyjściowej szóstce Skry nastąpiła zmiana: w miejsce Daniela Plińskiego pojawił się Radosław Wnuk a w miejsce Mariusza Wlazłego - Alex Damiao. Początkowo gra w tej odsłonie spotkania była dość wyrównana (3:3). Następnie jednak po bloku Antiga na pierwszej przerwie technicznej bełchatowska drużyna uzyskuje trzy punkty przewagi (5:8). Przy stanie 10:13 trener Daniel Castellani dokonuje zmiany w swojej drużynie: w miejsce Macieja Dobrowolskiego wchodzi Bartłomiej Neroj a w miejsce Piotra Gruszki - Michał Bąkiewicz. Przewaga bełchatowian utrzymuje się aż do stanu 17:20. W trakcie kolejnej akcji na siatce błąd w bloku popełnia Michał Bąkiewicz. Ta sama akcja kończy się niefortunnie dla rozgrywającego Podgoricy, który skręca staw skokowy. W końcówce seta gospodarze aż dwukrotnie doprowadzają do remisu (21:21, 23:23), a po autowym ataku Antiga wygrywają tą partię spotkania dwoma punktami przewagi (25:23).
IV set
W czwartej partii na boisku ponownie pojawia się Piotr Gruszka w miejsce Stephane Antiga, który wyraźnie dominował na parkiecie w Podgoricy zdobywając najwięcej punktów z ataku. Ten set rozpoczyna się podobnie jak dwa poprzednie, najpierw remis (3:3), potem jednak mimo gry blokiem i ataku Michał Bąkiewicza, Skra popełnia błędy w przyjęciu i zagrywce. Zatem zawodnicy z Podgoricy po raz pierwszy w tym spotkaniu schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc dwoma punktami (8:6). Po przerwie bełchatowianom udało się odrobić straty. Dzięki asowi serwisowemu Bąkiewicza i autowym atakom Czarnogórców uzyskali trzy "oczka" przewagi (8:13). Jednak Podgorica szybko doprowadziła do remisu (13:13) po serii kolejnych błędów bełchatowian. Na drugą przerwę techniczną podopieczni trenera Castellaniego schodzili jednak z jednopunktową przewagą (15:16). Po przerwie Culafić skutecznie atakując doprowadził do remisu. W tej partii Skra traci głównie punkty po błędach własnych i efekcie po autowej zagrywce Heikinnena przegrywa ten set znowu dwoma punktami.
Tie –break
Od pierwszych minut ostatniej odsłony spotkania gra po obu stronach siatki była bardzo zacięta (3:3), mimo, że był to mecz o przysłowiową "pietruszkę". Jednak kolejne minuty to koncert gry blokiem w wykonaniu bełchtowian, którzy uzyskali prowadzenie 4:7. Mimo, że na parkiecie ponownie pojawił się Starović najlepiej punktujący zawodnik Podgoricy to Skra po atakach Piotra Gruszki zakończyła spotkanie z pięciopunktową przewagą w tie-break'u.
PGE Skra Bełchatów: Dobrowolski, Wlazły, Gruszka, Pliński, Heikinnen, Antiga, Lewis (L) oraz Bąkiewicz, Damiao, Neroj, Wnuk
Budunost Podgoricka Banka: Petković, Radić, Vusurović, Dukić, Starović, Milivojević oraz Rasović (L), Petric, Culafić, Bosković
Jednak awans do następnej rundy rozgrywek LM nie tylko być może zagwarantował Skrze organizację turnieju finałowego ale tym samym spowodował, że Skra w 1/8 turnieju nie zagra. Drużyna z Bełchatowa jako jedna z 12 najlepszych zespołów i prawdopodobny gospodarz turnieju finałowego Final Four, ma zapewniony automatyczny awans do dalszych rozgrywek. Wszystko zatem w rękach władz Europejskiej Federacji Siatkówki CEV. Na decyzję wszyscy fani siatkówki muszą poczekać, gdyż przed czwartkowym losowaniem par 1/8 rozgrywek LM podana zostanie informacja o wyborze gospodarza najważniejszego klubowego turnieju na starym kontynencie. Wiadomo, że jeżeli Skra zostanie gospodarzem Final Four, to zgodnie z zapowiedziami szefów klubu najlepsze europejskie drużyny zagrają w Łodzi. Co więcej, organizacja finałowego turnieju nie tylko zwiększy prestiż bełchatowskiej drużyny ale także pozytywnie wpłynie na reklamę polskiej siatkówki klubowej w Europie, co przyszłości być może przyciągnie do polskiej ligi gwiazdy europejskich parkietów.
źródło: reprezentacja.net
opracowanie: Anna Bajorek
Do wiadomości napisano 86 komentarzy