1. Brazylia
2. Włochy
3. USA
4. Kuba
5. Chiny
6. Serbia
7. Japonia
8. Rosja
9. Polska
10. Korea
seniorzy 04.03.2008 07:40:00

Polska reprezentacja w walce o bilet do Pekinu zamierzy się z Portugalią, Portoryko oraz Indonezją. – Nie ma co ukrywać, wylosowaliśmy grupę marzeń – cieszył się po losowaniu prezes PZPS Mirosław Przedpełski. – Jeszcze przed losowaniem kalkulowaliśmy, że taki wynik byłby najlepszym z możliwych rozwiązań i okazuje się, że dostaliśmy to, co chcieliśmy. Musiałaby się wydarzyć jakaś siatkarska tragedia, żebyśmy nie wygrali takiej grupy i nie awansowali do Igrzysk Olimpijskich.
W turnieju w Tokio zmierzą się Argentyna, Włochy, Australia, Japonia, Korea, Iran, Tajlandia oraz Algieria, natomiast w turnieju w Düsseldorfie o olimpijski awans powalczą drużyny Niemiec, Kuby, Hiszpanii oraz Tajwanu. - Patrząc na to jak ułożyło się losowanie wydaje się, że najsilniejsza jest grupa niemiecka. Nasz turniej i turniej w Tokio są mniej więcej na tym samym poziomie. Z tego losowania jestem jak najbardziej zadowolony – komentuje drugi trener reprezentacji Polski Alojzy Świderek. - W turnieju japońskim awans uzyskają co prawda dwie drużyny, ale będzie to ta, która zajęła pierwsze miejsce i najlepsza z drużyn azjatyckich. Zatem przegrywając, z którymś z zespołów azjatyckich, moglibyśmy być na straconej pozycji. Jest wprawdzie osiem zespołów, a wychodzi tylko jeden europejski.
Nasi rywale nie są dla nas niewiadomą. - Na temat Portoryko mamy materiały z Pucharu Świata oraz z turnieju kwalifikacyjnego. Na tych dwóch imprezach odnieśli oni dwa spektakularne zwycięstwa nad USA i Kubą. Jest to zespół, którego absolutnie nie można lekceważyć, nie można myśleć o nim jako o rywalu, z którym będzie się łatwo grać – ocenia Alojzy Świderek
– To są drużyny w naszym zasięgu – dodaje Witold Roman, menadżer kadry. – Oprócz Portoryko na pewno groźna będzie Portugalia, która zagra na swoim terenie. Indonezja natomiast jest nieco egzotycznym zespołem. Jednak wydaje mi się, że ten zespół nie przyjedzie z nadzieją wywalczenia awansu, a raczej po to, by zdobywać doświadczenie w meczach z silnymi drużynami.
Wszyscy podkreślają dodatkowo pozytywny aspekt logistyczny, jaki wynika dla nas z takiego przebiegu losowania. – Dobrze, że zagramy w Europie, bo gdybyśmy wylosowali np. Japonię spędzilibyśmy bardzo dużo czasu w podróży, w samolotach – podkreśla Witold Roman.
– Wiadomo, że podróże nie działają na siatkarzy najlepiej – dodaje prezes Przedpełski. - Tym bardziej, że czekają nas jeszcze eliminacje do mistrzostw Europy. Teoretycznie mają być proste do wygrania, ale też będą wiązały się z podróżami. Gdybyśmy grali w Japonii trzeba by zmieniać grupy eliminacyjne, przesuwać Estonię, a w tej sytuacji będzie można to wszystko bardzo dobrze ułożyć. Najpierw zagramy w Polsce, potem w Portugalii, następnie w Estonii. Później już będziemy zaczynać Ligę Światową.
Zapowiada się zatem, że maj 2008 będzie wyjątkowo intensywny dla polskiej reprezentacji. - Zaczniemy 16 maja od kwalifikacji do ME, tydzień później zagramy kolejny turniej kwalifikacyjny do ME w Estonii, a w kolejnym tygodniu znów mamy trzy dni grania w Portugalii – wylicza drugi trener polskiej kadry. - Zapowiada się bardzo napięty terminarz. Po upływie zaledwie dwóch tygodni będziemy zaczynać Ligę Światową aż do finału, który jest w Brazylii. Później od razu prawdopodobnie będzie przelot do Chin i Igrzyska.
Zatem Polacy nie będą mogli narzekać na brak ogrania przed IO. - Na pewno nie będziemy organizować już żadnych turniejów przed wyjazdem do Portugalii, bo mamy dwa weekendy zapełnione – w sumie sześć spotkań do zagrania – zapowiada Alojzy Świderek. - Zagramy sześć bardzo ważnych meczy i będzie to dla nas spore obciążenie, więc zmęczenie na pewno będzie duże. Zgranie zespołu zapewne będzie na dobrym poziomie. Najważniejsze, by się do tego grania odpowiednio przygotować. Nie można podejść z marszu i grać. Mimo że naszym najważniejszym celem jest turniej kwalifikacyjny, nie możemy turniejów poprzedzających to wydarzenie potraktować ulgowo – kończy drugi trener polskiej reprezentacji.
* rozmawiali Tomasz Kowalik i Joanna Majtyka, Reprezentacja.net
źródło: reprezentacja.net
autor: Joanna Majtyka
Do wiadomości napisano 52 komentarze