Szok - tylko tak można nazwać echa sobotniego komunikatu Raula Lozano, w którym trener kadry siatkarzy ogłosił szeroką kadrę na Ligę Światową (start 13 czerwca), a co za tym idzie, także na igrzyska olimpijskie w Pekinie. W składzie polskiej drużyny brakuje Dawida Murka, który rozgrywa chyba najlepszy sezon w karierze
Po turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w tureckim Izmirze sam zawodnik powtarzał, że nie wie, czy podoła reprezentacyjnym obowiązkom, przypomniał, że jego kolana są w opłakanym stanie, że do Izmiru na turniej kwalifikacyjny pojechał tylko dlatego, że w kadrze zrobił się szpital, ale widać było, że drużyna narodowa to wciąż jego wielka miłość.
- Długo rozmawiałem z Dawidem. Namawiałem wręcz, by zgodził się grać w "swiatówce". Stwierdził jednak, że nie poradzi sobie fizycznie, że jego kolana i bark są naprawdę w złym stanie - mówi drugi trener reprezentacji, Alojzy Świderek, który potwierdza, że brak Murka w składzie na Ligę Światową oznacza, że nie będzie go też w kadrze na Pekin.
- Kto nie zagra w Lidze Światowej, ten nie jedzie na olimpiadę. Inaczej się nie da zbudować drużyny na Pekin - zapewnia asystent Raula Lozano.
Sam Murek nie odbiera telefonów, ale jego stan zdrowia ponoć jest naprawdę poważny i po zakończeniu ligi będzie potrzebował co najmniej miesiąca, by doprowadzić organizm do porządku.
Więcej w dzienniku "Polska"
źródło: wp.pl
opracowanie: Katarzyna Biernacka