Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Siatkarze Skry trenują już w Łodzi

seniorzy 27.03.2008 07:23:40

seniorzy - Siatkarze Skry trenują już w Łodzi
Siatkarze z Bełchatowa już we wtorek przenieśli się do Łodzi, żeby jak najlepiej przygotować się do najważniejszej imprezy w historii klubu. Drużyna zamieszkała w Grand Hotelu, do którego dziś przyjadą jej rywale.

Po południu zespół po raz pierwszy trenowali w hali przy ul. Skorupki. W nocy z wtorku na środę przybyła z Niemiec ekipa rozkładająca nawierzchnię Gerflor, na której trzeba grać w Lidze Mistrzów. Pod tworzywem sztucznym są deski. - To dobrze, bo wtedy mniej bolą stawy - mówił Maciej Dobrowolski, rozgrywający Skry.

W zajęciach wzięli udział wszyscy zawodnicy, choć na uraz narzeka Pliński. - Przed rozgrzewką masażysta długo oklejał mu staw skokowy. - To nic poważnego - bagatelizował kontuzje środkowy PGE Skry. - Graliśmy na treningu w piłkę i skręciłem nogę. W grze na pewno nie będzie mi przeszkadzać.

Pliński ćwiczył normalnie, zresztą w środę już po raz drugi. Rano drużyna miała bowiem zajęcia na siłowni. Po nich zawodnicy zjedli obiad i przyjechali do Łodzi. Dziś też mają trenować dwukrotnie, a w piątek raz, tak jak ich przeciwnicy.

Zawodnicy narzekali na chłód panujący w hali sportowej, ale ćwiczenia były tak intensywne, że bardzo szybko zdjęli dresy. Humorem tryskał Mariusz Wlazły, który jest naładowany energią. Wielką formę pokazał już ostatnio w lidze, a jak wiadomo, im wyższa stawka meczu, tym gra lepiej. Wczoraj z taką siłą uderzał piłkę, że ta po odbiciu się od boiska leciała prawie pod sufit. - Lubię tutaj grać - mówił. - Wystąpiłem w Łodzi chyba w czterech meczach reprezentacji w Lidze Światowej. Tylko rok temu nie zagrałem z Chinami, bo miałem kontuzję.

Podczas treningów szkoleniowcy największy nacisk kładli na obronę i wyprowadzanie kontrataków. Zawodnicy ćwiczyli z ogromnym zaangażowaniem, co chwila dodatkowo mobilizowani przez trenerów. Zajęciom przyglądał się Konrad Piechocki, prezes klubu. - Pańskie oko konia tuczy - żartował.

Przypomnijmy, że w pierwszym spotkaniu Final Four - w sobotę o godz. 15.15 - PGE Skra zmierzy się z Dynamem Tattransgaz Kazań, a trzy godziny później na boisko wyjdą włoskie zespoły: Copra Piacenza i Sisley Treviso.

źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

autor: Anna Puch

Do wiadomości napisano 62 komentarze

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

  1. Borys Panie Piechocki ciekawe jak Pan bedzie zartowal w sobote i niedziele!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. realistapzps Borys i po co te złosliwości ? To nie liga.
    Absolutnie wierzę w zwycięstwo Skry. Trzeba wyjść naładowanym i grać tak jak w pierwszym meczu z Mlekpolem i nie ma co płakać.
    A kto powiedział że Kazań w obcej im hali w specyficznych warunkach bliskości pełnych trybun będzie serwował tak jak potrafi. Jastrzębie pokazało,że z nimi też można grać i nawet wygrać. Przypomnij sobie pierwszy set w Jastrzebiu do 13.
    Smieszą też takie wypowiedzi,że Skra kupiła ten finał. No i co z tego ?...taki jest regulamin,że gdzieś ten finał musi być i chwała działaczom Skry i PZPS że jest tym razem w Polsce ku uciesze polskich kibiców i kompletu publiczności w Pałacu Sportu w Łodzi. Moim zdaniem oba Final Four w Rzeszowie i Łodzi zaowocują spektakularnymi kontraktami zagranicznych gwiazd do polskich klubów. Taka też jest wartość tych turniejów w Polsce.
    Sukcesu sportowego zagwarantować się nie da ale jestem pewny sukcesu organizacyjnego na oczach szefa CEV Andre Maiera i całej Europy bo turniej transmituje na żywo Polsat,Polsat sport i Eurosport
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. Borys realisto coz realnie patrzac to Skra nie ma za duzych szans w tym Final Four i nie mialaby szans aby ten Final Four wywalczyc na boisku;

    Kosariew, Stanley czy Ball i spola z niejednego pieca siatkarskiego chleb spozywali i polskiej publicznosci na pewno sie nie wystrasza

    a Skra sama jest sobie winna, gdyz majac 18 zawodnikow w skladzie i full panstwowych pieniedzy do dyspozycji nie ma siatowego rozgrywajka i pozbyla sie swiatowego libero i na tej pozycji takze ma "dziure"

    a co do pierwszego seta w Jastrzebiu to jest nie do konca miarodajny, gdyz Kazan gral wtedy o nic

    jesli chodzi o sukces organziacyjny pelna zgoda a co do obcokrajowcow do PLS to bedzie decydowala KASA a nie otoczka!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. Dżonns Niezły muł z Plińskiego! Jak ma pękniętą kość to nie powinien grać w "gałę"!

    A co do treningu to niech oni ćwiczą nad pierwszym atakiem, bo kontrę mają najlepszą w Polsce zdecydowanie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. MICHAL 85 realistapzps.W pełni się z tobą zgadzam.LM wyzwala zupełnie inne emocje niż liga.To jest tylko jeden mecz(z tym samym zespołem)i Skra nie stoi z góry na przegranej pozycji.Wygramy!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  6. Aron1979 Borys - rozumiem, że nie przepadasz za Skrą (ja zresztą też), ale trzeba byc obiektywnym. Masz szklana kule, że wiesz, że Skra nie wywalczyłaby awansu sama? Albo, że nie pokona Kazania? Pewnie VFB też było skazywane na porażke z Dynamem Moskwa a tu prosze. Gdyby przegrało to pewnie niektórzy by piali, że Niemcy od początku nie mieli szans. Mecz meczowi nierówny. Zobaczymy za dwa dni jak to będzie.

    I zgadzam się z realistą i Michałem, że 1 set rewanżu w Jastrzebiu nie był o pietruchę. JW wygrało do 16 (nie 13 jak realista błędnie podaje) i polski zespół ciągle był w grze. Na pewno Kazań nie odpuszczał 1 seta. Także można z nimi wygrać i to wysoko.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  7. kibic AZS Olsztyn Nie trzeba szklanej kuli, żeby wiedzieć jakie baty zgarnie Skra z Dynamem. Jedyny mankament Ruskich to obrona, reszta elementów sztuki siatkarskiej na najwyższym światowym poziomie. O takich meczach mówi się, że na 10 spotkań lepszy (Dynamo) wygra 9. Ale to sport, może ten jeden raz w sobotę? Oby, dla dobra polskiej siatkówki.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  8. Aron1979 Wiesz co kibic AZS - gdybyś był siatkarzem a ja trenerem nigdy bym Cie nie powołał do drużyny, bo widze, że jestes typem który przegrywa mecze w szatni. Oby jak najmniej takich postaw.

    Ciekawi mnie jaka była Twoja opinia o szansach AZSu Czestochowa w starciu z Iskrą?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  9. dziewczynka Kazań jest jak najbardziej do pokonania. Siatkarze Skry nie są faworytami, więc jako takiej presji na nich nie ma. Kwestia odpowiedniego nastawienia. Oczywiście trzeba nastawić się też na to, że Skra będzie grać o brązowy medal. Ale bądźmy dobrej myśli.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  10. AgaL realista: scizofrenia to straszna choroba.

    Na serio: trudno oceniać szanse Skry. Ja daję 35%, bo niepokoi Plina, mogą mieć mleko w głowie, no i klasa rozgrywającego. Ogromna dysproporcja.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  11. AgaL75 schizofrenia ;)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  12. stiopa po tym co zobaczylem w drugim meczu play off Skra-AZS Olsztyn daje Skrze 5% szans na awans do finalu
    [Zgłoś komentarz do moderacji]