Siatkówka - Reprezentacje Polski - REPREZENTACJA.NET aktualności, historia siatkówki, wywiady, sylwetki zawodników i trenerow, zdjęcia, relacje LIVE

Nasi Partnerzy:


 

Ranking siatkarzy

  1. Brazylia
  2. USA
  3. Rosja 
  4. Bułgaria
  5. Serbia
  6. Włochy
  7. Polska
  8. Hiszpania
  9. Portoryko
  10. Chiny

Ranking siatkarek

     1.   Brazylia
     2.   Włochy
     3.   USA
     4.   Kuba
     5.   Chiny
     6.   Serbia
     7.   Japonia
     8.   Rosja
     9.   Polska
   10.   Korea
  

AGATA MRÓZ
Galeria Kibica

Agata Mróz - Olszewska - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Agaty

AREK GOŁAŚ
Galeria Kibica

Arek Gołaś - Galeria Kibica
zobacz także:
Sylwetka Arka

Siatkówka


Final Four Ligi Mistrzów: Dynamo Kazań zwycięzcą LM! Brąz dla Skry!

seniorzy 30.03.2008 11:14:23

seniorzy -  Final Four Ligi Mistrzów: Dynamo Kazań zwycięzcą LM! Brąz dla Skry!
W finałowym meczu Ligi Mistrzów, Dynamo Kazań po zaciętym boju pokonało 3:2 Copre Piacenze, zdobywając złoty medal tych prestiżowym rozgrywek. W "finale pocieszenia" Skra Bełchatów wywalczyła brąz, pokonując w pięciu setach Sisley Treviso.

Finałowe spotkanie Ligi Mistrzów rozegrane zostało powmiędzy Coprą Piacenzą i Dynamem Kazań.

I Set
Już pierwszą partię spotkania rozpoczęła zacięta walka obu zespołów prowadzona punkt za punkt. Rosjanie dobrze spisywali się w ataku, ale Włosi także prezentowali wysoki poziom gry. To oni schodzili na drugą przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem. Końcówka tej partii zdecydowanie należała do graczy Piacenzy, którzy z akcji na akcję powiększali swoją przewagę nad Dynamem. Dystans dzielący Rosjan od prowadzącyh rywali był na tyle duży, że do końca pierwszej partii nie zdołali już go zniwelować, ulegając Włochom 19:25.


II Set
Drugi set to ponownie okres bardzo wyrównanej gry pomiędzy obydwoma drużynami. Na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktowym porowadzeniem schodzili rosyjscy siatkarze. Także druga przerwa techniczna rozpoczęła się przy ich prowadzeniu, choć tym razem wynosiło ono zaledwie jeden punkt. Żaden z zespołów nie mógł zdobyć zdecydowanej przewagi, wszystko wskazywało na to, że będziemy świadkami emocjonującej końcówki. Siatkarze Dynama lepiej prezentowali się w bloku, zdołali także do końca zachować pełną koncentrację, w efekcie czego zwycięzyli drugą partię 26:24.

III Set

Trzecia partia rozpoczęła się od mocnego uderzenia Rosjan, w szeregach których świetnie spisywali się Tetyukhin, Bogomolov i Stanley. To oni schodzili na na pierwszą przerwę techniczną prowadząc jednym punktem. Ale Włosi nie pozwalali rozegrać się przeciwnikom, prezentując równie wysoki poziom  gry. Przy stanie 12:12 zdołali doprowadzić do wyrównania. Następnie Rosjanom przytrafiła się seria błedów własnych, po której nie byli już w stanie dogonić rywali. Końcówka należała więc do klubowych kolegów Gromadowskiego, którzy z akcji na akcję budowali swoją przewagę, by ostatecznie zwyciężyć trzecią partię wyraźnie, 25:18.

IV Set
Od początku czwartego seta bardzo dobrze prezentowało się Dynamo. Mocne zagrywki Claytona Stanleya odrzucały zawodników Piacezny od siatki, uniemożliwiając im tym samym dobre rozegranie piłki. Rosjanie raz zdobytego prowadzenia nie pozwolili już sobie odebrać. Końcówka tej partii należała więc zdecydowania do zawodników Dynama, którzy wciąż powiększali swoją przewagę nad rywalami. Ostatecznie wygrali czwartego seta 25:17.

V Set
Pierwszy punkt tie-breaka zapisany został na koncie Piacenzy. Od początku piątego seta byliśmy świadkami zaciętej walki punkt za punkt, choć na boisku co raz wyraźniej dominowało Dynamo. Zawodnicy rosyjskiego klubu lepiej spisywali się w ataku, nie popełniali też błędów własnych, które przytrafiały się za to ich przeciwnikom. Mimo, że siatkarze Piacenzy nie zamierzali kapitulować, co raz więcej punktów dzieliło ich od grających "na fali" Rosjan. Dynamo pewnie rozstrzygnęło na swoją korzyść tie-breaka, wygrywając go 15:10, zwycieżając tym samym w całym meczu 3:2.

Copra Piacenza - Dynamo TatTransGaz Kazań 2:3 (25:19, 24:26, 25:18, 17:25, 10:15) 

Copra Piacenza: Meoni, Zlatanov, Bovolenta, Bjelica, Bravo, Granvorka, Sergio (libero) oraz Gromadowski, Boninfante, Rodriguez Calderon, Cozzi

Dynamo TatTransGaz: Ball, Stanley, Bogomołow, Jegorczew, Tietiuchin, Kosariew, Babiczew (libero) oraz Jermakow, Bowduj, Gierasimow


W meczu o 3. miejsce Skra Bełchatów pokonała 3-2 Sisley Treviso

Opis meczu:

I Set
Bełchatowianie rozpoczęli to spotkanie od mocnego uderzenia zdobywając pierwszy punkt po ataku Piotra Gruszki. Jednak tuż po chwili wyrównał Gustavo z ataku przez środek. Przy stanie 3:2 Antiga reklamował podwójne odbicie po włoskiej stronie parkietu, jednak sędzia zapisał kolejny punkt na konto Treviso. Fantastyczny atak Mariusza Wlazłego dał bełchatowianom punkt przewagi (5:4). W dalszej części tej partii gra na łódzkim parkiecie toczyła się punkt za punkt, a jednopunktowa przewaga należała raz do jednej raz do drugiej drużyny. Jednak na pierwszej przerwie technicznej to zespół z Bełchatowa prowadził 8:7. Tuż po przerwie Włosi doprowadzili po raz kolejny w tej partii do remisu. Przy świetnej zagrywce Wlazłego przewaga Skry wzrosła do dwóch "oczek". Sisley nie oddał tak łatwo skóry i doprowadził najpierw do remisu a potem objął prowadzenie (12:13). Przy stanie 13:13 kolejny punkt zdobył Mariusz Wlazły i Skra znowu prowadziła jednym punktem. Środkowi włoskiej drużyny nie pozwolili zawodnikom z Bełchatowa  na swobodną grę środkiem i objęli po raz kolejny prowadzenie w tym spotkaniu 14:15. Po zepsutych zagrywkach po obu stronach siatki na drugiej przerwie technicznej znowu prowadzili siatkarze z Treviso (15:16). Po bloku Janne Heikkinena na Papi i asie serwisowym Daniela Plińskiego bełchatowianie po raz kolejny w tym secie objęli dwupunktowe prowadzenie (18:16). Ta przewaga szybko została roztrwoniona i przy stanie 19:19 o czas dla swojej drużyny poprosił trener Castellani. Po tej krótkiej przerwie jego podopieczni znowu zdobyli dwa punkty (21:19). Od tej pory po bełchatowskiej stronie boiska świetnie zaczął funkcjonować blok, co dało Skrze kolejny punkt. Przy stanie 22:20 sędziowie popełnili poważny błąd nie uznając asowej zagrywki Gustavo.  Końcówka tej partii była bardzo emocjonująca. Jednak mimo pogoni Włochów przewaga Skry utrzymała  się aż  do końca tego seta, który zakończył się wynikiem 25:22.

II Set
Druga odsłona rozpoczęła się od prowadzenia Włochów 0:3. Bełchatowianie nie dali jednak tak łatwo za wygraną a po asie serwisowym Piotra Gruszki i szybko doprowadzili do remisu (4:4). Następnie punkty po obu stronach siatki padały głównie po udanej grze blokiem. Jednak dziura w bloku Skry  i blok na Antiga dały drużynie z Treviso dwa "oczka" przewagi na pierwszej przerwie technicznej. Po przerwie Mariusz  Wlazły zdobył siódmy punkt dla swojego zespołu. Przy stanie 7:10 trener Castellani po raz pierwszy w tym secie poprosił o czas dla swojej drużyny . Po tej przerwie Hubner posyła piłkę daleko w aut.  Skra stopniowo zaczęła odrabiać straty, jednak  po zepsutej zagrywce bełchatowian  i bloku na Wlazłym Włosi nadal utrzymują bezpieczną przewagę (10:13). Na parkiet w miejsce Wlazłego wchodzi Paweł Maciejewicz. Ta zamiana nie poprawia sytuacji siatkarzy Skry, która na drugiej przerwie technicznej przegrywa 13:16. Blok na Maciejewiczu powoduje wzrost przewagi włoskiej drużyny. Mimo świetnej zagrywki Plińskiego ta czteropunktowa przewaga utrzymuje się aż do stanu 16:20. Następnie Skra zaczęła odrabiać straty grając znakomicie na środku siatki. Dzięki świetnej grze blokiem Piotra Gruszka doprowadza do remisu 21:21. Kolejne dwa punkty należą zdecydowanie do Skry a Antiga udanym atakiem przez środek zdobywa piłkę setową dla Bełchatowa. Końcówka tej partii należy zatem do podopiecznych trenera Castellaniego, którzy pewnie ją wygrywają 25:21.

III Set
Początek tej odsłony Skra rozpoczęła od mocnego uderzenia prowadząc 4:1. Ta przewaga szybko jednak została roztrwoniona (4:4). Sisley wrócił do swojej dobrej dyspozycji zdobywając dwa punkty przewagi 5:7. To dwupunktowe prowadzenie włoskiej drużyny utrzymało się na pierwszej przerwie technicznej 6:8.  Po przerwie w Skra rozpoczęła pogoń za rywalem. Mimo m.in. asa serwisowego Heikkinena prowadzenie Włochów nadal się utrzymywało (9:12). Potężny atak Fei dał Treviso kolejny punkt przewagi. Na drugiej przerwie technicznej prowadzenie Sisley'a wynosiło już cztery "oczka" (12:16). Pogoń zespołu z Bełchatowa trwała po przerwie nadal, dzięki czemu przewaga zmalała do dwóch punktów (16:18).  Jednak świetna gra Włochów w zagrywce dała im znowu cztery "oczka" prowadzenia (16:20). W celu zwiększenia skuteczności w przyjęciu na boisko wchodzi Michał Bąkiewicz. Końcówka tej partii była znowu bardzo nerwowa. Kolejny punkt blokiem zdobywa Daniel Pliński (20:22) ale natychmiast odpowiada środkowy z Treviso Gustavo zdobywając punkt dla swojego zespołu (20:23). Jednak nerwowa atmosfera udziela się również rywalom i Gustavo psuje zagrywkę. Kiwka Dobrowolskiego i atak Antiga doprowadzają tylko do jednopunktowej przewagi Sisley'a, który wykorzystuje piłę setową i wygrywa tą partię 23:25.

IV Set
Czwarta partia rozpoczęła się od twardej gry i walki o każdą piłkę. Przy stanie 4:4 Mariusz Wlazły posłał piłkę  w siatkę. Podobny błąd popełniają Włosi. Z tej walki punkt za punkt zwycięsko wyszli siatkarze z Bełchatowa i na pierwszej przerwie technicznej w tym secie objęli jednopunktowe prowadzenie (8:7). Jednak po przerwie na telebimie w łódzkiej hali znowu widnieje remis 10:10. Następnie Cisola obija bełchatowski blok, co daje Treviso prowadzenie. Jednak włoskiej drużynie nie udaje się odskoczyć na więcej "oczek". Wymiana ciosów punkt za punkt trwała aż do połowy tej partii. Na drugą przerwę techniczną siatkarze z zespołu Treviso schodzili prowadząc dwoma punktami (14:16). Niezwykle ważny punkt zdobył z zagrywki Stephan Antiga zmniejszając przewagę Włochów. Siatkarze z Italii nie pozwolili jednak Skrze rozwinąć skrzydeł i utrzymali bezpieczną przewagę (17:20). Co więcej,  zespół Treviso nękał bełchatowian świetną zagrywką zwiększając jeszcze przewagę (18:22). Błąd Heikkinena i atak w aut  dał kolejny punkt  drużynie Sisley. Blok na Maciejewiczu kończy tą partię na korzyść Włochów  18:25.

V Set
Ta ostatnia odsłona przy olbrzymiej wrzawie na trybunach rozpoczęła się od prowadzenia zespołu z Treviso. Skra jednak szybko wyrównała Skra po udanym ataku Wlazłego. Autowy atak Fei dał bełchatowianom punkt przewagi, zmarnowany przez zepsutą zagrywkę Gruszki (3:3). Skra zdołała jednak wypracować trzy kolejne "oczka" m.in. dzięki świetnej grze i doświadczeniu  Stephane Antiga (6:3).  Tym razem to siatkarze z Włoch rozpoczęli pogoń za Skrą popełniając coraz więcej błędów ale mimo to doprowadzając do remisu 7:7. Zagrywka w siatkę Saita dała Skrze ponownie prowadzenie (8:7). Znakomity atak Gruszki podwyższył jeszcze tą przewagę. Od tego momentu bełchatowianie zaczęli świetnie grać blokiem a punkty zdobywali kolejno Pliński, Gruszka i Wlazły (12:8). Jednak kolejne błędy własne spowodowały, że trener Castellani poprosił o czas dla zespołu (13:12). Po ataku Gruszki bełchatowianie zdobyli piłkę meczową, obronioną jednak przez Włochów (14:13). Antiga kończy jednak to spotkanie na korzyść polskiego klubu wynikiem 15:13.
PGE Skra Bełchatów zdobywa zatem brązowy medal i zostaje trzecią drużyną Europy.

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Pliński, Antiga, Gruszka, Heikkinen, Dobrowolski, Lewis (L) oraz Maciejewicz, Neroj, Bąkiewicz

Sisley Treviso: Fei, Papi, Gustavo, Cisolla, Pujol, Hubner,  Farina (L) oraz Gabriele, Kral, Saita

PGE Skra Bełchatów -  Sisley Treviso   3:2   (25:22, 25:21, 23:25, 18:25, 15:13)

źródło: reprezentacja.net

opracowanie: Anna Bajorek

Do wiadomości napisano 759 komentarzy

Powrót
Dodaj nowy komentarz
Zarejestruj swojego nicka.
Redakcja serwisu Reprezentacja.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez internautów.

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe do wypełnienia

  1. ayat Miśka - tyle chcę od Daruli, że pisze bzdury.

    Skra nie jest żadnym trzecim klubem Europy. Byłaby nim, gdyby sama dostała się do finału Ligi Mistrzów.

    Brawa za dzisiejszą walkę i wygraną, ale nie dajmy się zwariować. Trochę samodzielnego myślenia i krytycyzmu.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  2. tan boże, ten niemiecki komentator na laoli nieznośny, równie dobrze mogłaby senyszyn komentować
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  3. mateo piotrek
    oj chyba sie mylisz Granvorka gra na przyjeciu od poczatku sezonu i gra w pierwszej 6 zmienikiem Simenanova jest nasz Gromadowski ale trener z uwagi na wage spotkania robi ta roszade z Bravo na przyjeciu gra Granvorka i ZLatanow a na ataku Simeanow tak bylo przewaznie w lidze bo czasami sprawdzam statystyki meczu i w LM tez tak grali
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  4. Madzik ayat - skończ juz
    <Miska> - zauważyłam :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  5. tan ale nie rozumiem, że ci, którym nie przeszkadza fakt, że organizujemy FF, odmawia sie umiejętności samodzielnego myślenia
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  6. mateo moze nie piszmy ze Skra jest 3 w Europie tylko jest 3 druzyna FF LM wtedy chyba nikt sie nie bedzie czepial
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  7. <Miśka> ayat - opłaca Ci się?? Daruj sobie... Po co sie męczysz!!! 6:4 dla Dynama ;(
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  8. Madzik no i kiepa...
    a nasi sie jeszcze dzis pokażą, czy nie bardzo, moze jakas nagroda??? :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  9. ayat Madzik - sorry, że to napiszę, ale zachowujecie się z miśką jak siusiumajtki i zaczyna mnie to drażnić. Mecze z Polakami były najpiękniejsze - no litości! Zawsze lepiej się ogląda spotkania "z naszymi", ale to nie od razu świadczy o tym, ze poziom sportowy takiego meczu jest wyższy.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  10. <Miśka> ayat - sorry bardzo ale ja nie powiedziałam, że mecze z polakami były najpiękniejsze tylko najbardziej dramatyczne, a to raczej różnica!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  11. Madzik ayat - no nie powiesz mi ze wczorajsze spotkanie Skry bylo mniej emocjonujące niz Copry??? tak samo jak dzisiaj...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  12. ayat No to tym bardziej - trudno, żeby mecz Piacenzy z Dymamem bardziej ruszał kibiców Skry niż spotkanie podopiecznych Castellaniego, nie uważasz?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  13. mateo Kazan chyba z pucharem jedzie do domu
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  14. Madzik nie uważam... w dzisiejszym meczu nie ma takiej dramaturgi
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  15. ayat Madzik, zapewniam Cię, że kibic Piazency ma dokładnie odwrotne zdanie... Jezu, przeciez to oczywiste rzeczy, o czym my w ogóle dyskutujemy?!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  16. Madzik tzn w terazniejszym
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  17. ayat Bleee, Dynamo zwycięzcą Ligi Mistrzów. Szkoda :-( .
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  18. majka86 (ta prawdziwa) no i po ptokach:(
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  19. mateo czyli przegraklismy ze zwyciesca edycji LM nie mamy sie czego wstydzic JW tez odpadlo ze zwyciesca LM hehe
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  20. Aron1979 No i po meczu. Kazań z pucharem. Gratulacje.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  21. <Miśka> Dynamo ze złotem!!!!! eh.... ;(
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  22. Madzik ayat - nasze były lepsze i koniec kropka :)nasze zawsze są lepsze ;p
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  23. ayat Madzik - dobrze kochanie, nasze są zawsze lepsze <glaszcze>.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  24. Ola0207 zabraklo sil...gratulacje dla Dynama
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  25. <Miśka> też macie się o co kłócić!! Wiadomo, że co nasze to lepsze!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  26. Madzik spodziewam sie ze jakby Skra grała dzis w finale teraz mialaby takie miny jak Włosi, a tak to sie przynajmniej cieszyła :)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  27. piotrekk mateo- chyba faktycznie z tym Granvorką coś mi się przewidziało. W ostatnich spotkaniach faktycznie czesciej wychodzi w wyjsciowym skaldzie od Bravo ale można powiedzieć że w przecigu sezonu obaj po równo ciągną grę w przyjęciu. Czesto Bravo zmienia w trakcie meczu Granvorke lub odwrotnie. Piacenza jednak poległa a Bravo troche popsuł sobie u mnie wczensijeszą ocenę przez te 2 ostatnie- najwazniesze sety. MVP raczej do Stanleya.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  28. majka86 (ta prawdziwa) mlodzi nacjonalisci:/

    abstrah*ujac od tematu: czy ktos wie, czy nasz mlody krol zagra dzisiaj z maloletnimi niemcami?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  29. Ola0207 a co do Skrt-ktos ten fianl musial zorganizowac i chyba nie ma co narzekac ze padlo na Belchatow.Akurat dzisiejszy mecz ani wczorajszy nie byl kupiony a pokazali sie z bardzo dobrej strony:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  30. Madzik no nie przerwali transmisje, prosze o relacje z nagród....
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  31. <Miśka> ejjj nie pokażą na laoli jak rozdają medale i nagrody???
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  32. bruno szukam postow z nikiem ppp
    ktory zawsze wychwala druzyny włoskie !
    cisza ?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  33. Karabin Mógłby ktoś zdać relacje z rozdania nagród indywidualnych?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  34. ayat majka - jeśli to prawda, że Janek Król skręcił nogę, to nie sądzę, żeby dzisiaj zagrał...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  35. mateo tak biorac pod uwage caly turniej to te niby najlepsze Wloskie druzyny byly najlsbsze bo w finale przegrali i w malym finale przegrali... a w finale ktoras z nich grac musiala wiec...:D hehe
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  36. ayat mateo - ale można też na to spojrzeć tak: dwa pozostałe puchary wzięli Włosi (Roma i Modena), a w finale Ligi Mistrzów Serię A reprezentowały aż dwie drużyny ;-) .
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  37. _kibic_ na laola nie pokazuja relacji z rozdania medalii!!! Mogłyby ktos pisac kto dostaje inwidulane nagrody
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  38. Madzik mateo - słuszne spostrzezenie
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  39. piotrekk Farina najlepszym przyjmujacym turnieju??? Czy to ja już zgłupiałem czy Farina ma swojego znajomka w CEV-ie??
    Bravo za zagrywke?? Komuś się chyba rubryki pomylił- hehe
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  40. mateo no tak ale mowie tylko o LM i w swoich finalach przegrywali :PP
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  41. ayat Niby Serie A jest tak ciężką ligą, gra tam 14 zespołów, a mimo to trenerzy potrafią tak przygotować drużynę, zeby grala na najwyższym poziomie i w lidze, i w europejskich pucharach...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  42. majka86 (ta prawdziwa) ayat - no to niefajnie. co prawda caly zespol stwarza wrazenie bycia w dobrej formie (pojedyncze przegrane sety rzeczywiscie wygladaja na klopoty z koncentracja. w meczu z niemcami chyba nie musimy sie o to martwic), ale brak podstawowego atakujacego w decydujacym meczu moze byc klopotem. cholera... biednemu zawsze wiatr w oczy. no ale... strzezek sobie poradzi. swoja droga fajne ma chlopak nazwisko:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  43. mateo dziwne te nagrody Bravo Farina?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  44. tan bravo, farina, i co dalej?
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  45. mateo nalpeszy atakujacy MARIUSZ WLAZYYYYYY!!!!!
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  46. Madzik wow - nalezało mu sie
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  47. piotrekk burno- hehe ja rownież czekam na goscia o nicku zygy- drugi z piewców potęgi włoskiej siatkowki. Wszystko Wlosi w Europie wygrali oprócz najwąnzijeszego turnieju- a śmiem twierdzic że gdyby nie frajerstwo REsovii to Modena moglaby pomarzyć o zwyciestwie w Challenge Cup.
    Wloskie zespoły czeka jeszcze jeden turniej. LM kobiet i zobaczymy jak tam wypadną- szanse na zwyciestwo nie wątpliwie większe niż u mężczyzn ale ja tam licze na Murcie.
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  48. majka86 (ta prawdziwa) eee... z calym szacunkiem dla mariusza. nie nalezalo mu sie:)
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  49. Ola0207 majka-coz innego moglas napisac........
    [Zgłoś komentarz do moderacji]
  50. ayat Wlazły??? O jezu, ale wymyślili :-/ ...
    [Zgłoś komentarz do moderacji]